Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
RACZEJ ZANIM SIĘ NAZWIE ULICĘ KONKRETNĄ OSOBA TRZEBA POCZYTAĆ KTO TO JEST NA www.polonica.net/pl .TAM JEST NAPISANE KTO TO JEST JACEK KUROŃ (ICEK KORDBLUM) ZAŁOŻYCIEL CZERWONEGO HARCERSTWA ,DZIAŁACZ KOMUNISTYCZNY .ITP,ITD.TAM JEST WIĘCEJ TAKICH KWIATKÓW ,I WYSZŁO BY NA TO ŻE BYŁYM KOMUCHOM FUNDUJE SIĘ ULICE .A TEN OBYWATEL Z JAKIŚ TAM DEMOKRATÓW DOBRZE TO WIE.ZRESZTĄ TO CAŁE TOWARZYSTWO PRZY OKRĄGŁYM STOLE ROZEBRAŁO NASZĄ OJCZYZNĘ .HAŃBA TO MAŁO.DLA TAKICH TO PUSTE SŁOWO .HISTORIA ICH OSĄDZI ALE NAS JUŻ NIE BĘDZIE ,I PO TO NASI PRZODKOWIE PRZELEWALI KREW
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kuroń mścił się na komunie za to że go nie chcieli w szeregach PZPR.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I po co nam polityczna nazwa ulicy. Kuroń to polityk o wątpliwej przeszłości.Proletariusze, to warstwa najuboższych społeczeństwa i ta nazwa jest apolityczna, bo zawsze w każdym ustroju, poczynając od starożytności, ta warstwa społeczna występuje i będzie występować, dopóty, dopóki będzie życie trwało na ziemi, tej Ziemi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
JACEK KUROŃ -ICEK KORDBLUM ,KOMUCH ,TWORCA CZERWONEGO HARCERSTWA www.polonica.net/pl .PRZECZYTAJCIE RESZTĘ SAMI I NIE USUWAJCIE WPISÓW .CENZORZY .PRAWDA W OCZY KOLE ,NIE ZAKŁMIECIE PRAWDY
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka (...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u. Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zwano ich „lewicą komunizmu". Głosili, za swym prorokiem, „teorię permanentnej rewolucji światowej", wdrażanej przez uzbrojony proletariat. (...) „List" Kuronia i Modzelewskiego bywa jeszcze dzisiaj przywoływany przez „Salon" jako szlachetny antyreżimowy bunt młodych lewicujących idealistów, które to tłumaczenie jest śmiechu warte par excellence. Został oceniony bardzo surowo nie tylko wówczas przez PZPR, lecz i przez wszystkich komentatorów prawicowych bądź kościelnych uprawiających autentyczny patrio­tyzm. „Kisiel" rzekł o nim: „ Ultralewicowe, maoistowskie hasła Kuronia i Modzelewskiego — to już kompletna bzdura". Biskup A. Śliwiński nazwał Kuronia „spadkobiercą totalitaryzmu", wskazując jako dowód właśnie ów „List". (...) Kuroń, bard „czerwonego harcerstwa", trockizmu i KOR-u, był przez całe życie równie zagorzałym wrogiem Pana Boga i krzyża (nawet enkawudystę Bieruta nienawidził za to, że ten wziął raz udział w kościelnej procesji — określił wtedy Bieruta jako „zdrajcę"). Był również konsekwentnym lewakiem, chociaż ewoluował taktycznie (pragmatycznie) od stalinizmu i skrajnego goszyzmu do liberalnego (różowego) lewactwa „Salonu" III RP. Gdy po kilkudziesięciu latach znajomości (kiedy skompromitowany całkowicie komunizm już się walił) W. Lenkiewicz spytał Kuronia: „ — Czy wyleczyłeś się wreszcie z komunizmu?", ten twardo odparł: „ — Jestem i pozostanę marksistą!". Był i pozo­stał do końca życia czerwonym harcerzem. Rzeczpospolita kłamców-Salon 2004 Waldemar Łysiak
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jacek Kuroń, może i wywodzi się z lewej strony ale to porządny i uczciwy człowiek oddany ludziom i popieram inicjatywę żeby uczić jego pamięć nazwą ulicy. Natomiast nie popieram a wręcz gardzę wnioskodawcami, którzy posuwają się do podłych metod w atakowaniu ludzi, mam na myśli kradzież strony internetowei i osobowych danych prezydenta Adama Wasilewskiego i zamieszczanie na jego stronie , pod jego nazwiskiem steku kłamstw i pomówień /głownie autorstwa M. Widomskiego, który postanowił robić ,wzorem Palikota , karierę na bezprecedensowym atakowaniu prezydenta Lublina. Przeniósł chamstwo ogólnopolskie na grunt lubelski. K Jakubowski , który chce kontynuować program i idee Jacka Kuronia obraża swoimi podłymi działaniami pamięć tego Welkiego Polaka.Wstyd mi za was,bo zawsze byłem zwolennikiem Unii Wolności i szanowałem ludzi, ją tworzących i w niej działającyh. Było to ugrupowanie, ludzi mądrych i szlachetnych i może dlatego ponieśli klęskę. To była partia , na którą głosowałem ja i moja rodzina. Znam Pana Wasilewskiego i mam o nim i jego pracy jak najlepsze zdanie i dlatego mi przykro,że ludzie kontyuujący tradycje Unni Wolności iJacka Kuronia zachowali się tak paskudnie, zawłaszczając stronę internetową i atakując człowieka , z którym Jacek Kuroń na pewno znalazł by wspólny jezyk , podobne widzenie świata, wspólne wartości etyczne i wspólną uczciwość , którą jeden się kierował całe życie a drugi kieruje się nią nadal.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Marian Paździoch napisał:
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka (...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u. Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zwano ich „lewicą komunizmu". Głosili, za swym prorokiem, „teorię permanentnej rewolucji światowej", wdrażanej przez uzbrojony proletariat. (...) „List" Kuronia i Modzelewskiego bywa jeszcze dzisiaj przywoływany przez „Salon" jako szlachetny antyreżimowy bunt młodych lewicujących idealistów, które to tłumaczenie jest śmiechu warte par excellence. Został oceniony bardzo surowo nie tylko wówczas przez PZPR, lecz i przez wszystkich komentatorów prawicowych bądź kościelnych uprawiających autentyczny patrio­tyzm. „Kisiel" rzekł o nim: „ Ultralewicowe, maoistowskie hasła Kuronia i Modzelewskiego — to już kompletna bzdura". Biskup A. Śliwiński nazwał Kuronia „spadkobiercą totalitaryzmu", wskazując jako dowód właśnie ów „List". (...) Kuroń, bard „czerwonego harcerstwa", trockizmu i KOR-u, był przez całe życie równie zagorzałym wrogiem Pana Boga i krzyża (nawet enkawudystę Bieruta nienawidził za to, że ten wziął raz udział w kościelnej procesji — określił wtedy Bieruta jako „zdrajcę"). Był również konsekwentnym lewakiem, chociaż ewoluował taktycznie (pragmatycznie) od stalinizmu i skrajnego goszyzmu do liberalnego (różowego) lewactwa „Salonu" III RP. Gdy po kilkudziesięciu latach znajomości (kiedy skompromitowany całkowicie komunizm już się walił) W. Lenkiewicz spytał Kuronia: „ — Czy wyleczyłeś się wreszcie z komunizmu?", ten twardo odparł: „ — Jestem i pozostanę marksistą!". Był i pozo­stał do końca życia czerwonym harcerzem. Rzeczpospolita kłamców-Salon 2004 Waldemar Łysiak
Za wikipedia.pl "Łysiak publikował także artykuły publicystyczne na łamach takich pism jak: Najwyższy Czas!, Nasza Polska, Tygodnik Solidarność" No to wszystko jasne - nie ma się co dziwić, że takie opinie pisywał skoro udzielał się w tubach antysemizmu...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nie, nie, nie! Co jest złego w słowie proletariusz? A kim my jesteśmy? A Kuroń to postać - mówiąc delikatnie - kontrowersyjna. Czerwone harcerstwo, trockizm, i udawanie że się jest ministrem. Można więcej ale po co?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: