Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego tylko w Lublinie widuję dwa lub trzy pojazdy jadące za sobą o tym samym numerze linni? Nigdzie więcej mnie ta przyjemność nie spotkała tylko tutaj i już wielokrotnie. Dzisiaj znowu piątkowe rendez-vous tym zarem trzech pojazdów linni 17 na kierunku Widok g 16:35. Szkoda tylko, że w przeciwną stronę jakże wielu Lublinian wyczekiwało tej 17tki z zawiedzioną miną. Oj długo tam czekali. Ja jednak ten dziwny obrządek widywałem jeszcze za czasów PRLu. Najwyraźniej tutaj nic się nie zmieniło. Pewnie wciąż ci sami prezesowie i kolesiostwo wzajemnej adoracji wyznacza trędy mody mieszkańcom koziego grodu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0