Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Marek walczy o życie w Bułgarii

Utworzony przez inna mama, 22 lipca 2008 o 12:54 Powrót do artykułu
NIEPRAWDA!!! tam w Bułgarii dzieja sie cuda i ktos powinien w koncu zrobic z tym porzadek.Poza tym jesli bierze sie dzieci na swoja odpowiedzialnosc i czuje sie na siłach aby podołać takiemu wyzwaniu jak opieka nad grupa nastolatków to niech ktos zajmie sie tym jak nalezy a nie jedzie sie, bierze pieniadze a dzieci "bawia sie" całymi nocami nie wiadomo gdzie i z kim. Ale wszyscy milcza albo sie usmiechaja i mowia ze fajnie, ze słonce, ze ladna pogoda....., jak by tam był raj dla naszych dzieci, ale nikt nie mowi o ilosciach alkoholu jaki sie tam wypija i narkotykach jakie sie tam zażywa. Dziwna sprawa, ze wypadku Marka, który miał miejsce tydzien temu dowiadujemy sie dopiero dzisiaj.... Współczuje serdecznie rodzinie Marka i zycze mu powortu do zdrowia. mama
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Droga mamo, Jeżeli dziecko wypija duze ilosci alkoholu lub bierze narkotyki, to tylko dlatego ze Ty nie nauczyłas go przez tyle, ze jest to cos zlego. Wychowca nie nadrobi wszystkich zaniedbań wychowawczych rodziców w ciagu kilikudniowego wyjazdu. Nie mozna zrzucac calej winy na opiekunow wyjazdu, bo z tego co mozna przeczytac z artykulu, to zrobili wszystko co powinni zrobic tzn. odcholowali pijanego gów...rza do jego pokoju i go tam zamkneli by sie wyspal. Skonczylo sie tak jak sie skonczylo... Rowniez wspolczuje wszystkim bliskim Marka, ale nie bede na tyle odwazny zeby rzucic oskarzenia w kogokolwiek dopoki nie dowiemy sie jak bylo naprawde.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szanowny panie kleksie... Nie jestes na tyle odwazny aby rzucac oskarzenia w strone wychowawcow z obozu ale jednak rzucasz oskarżenia w moim kierunku i krytykujesz mnie "Ty nie nauczyłas go przez tyle"....nieładnie. Nawet nie wiesz, w jakim wieku mam dziecko i czy ma ono kontakt z jakimi kolwiek uzywkami.... Czuje sie wyraznie jakąs stronniczosc z Twojej wypowiedzi....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Marek, trzymaj się! Wyjdziesz z tego, zobaczysz
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jestem pilotem wycieczek, a czasami również wychowawcą na obozach młodzieżowych. Młodzi ludzie kiedy wyjeżdżają na takie obozy zachowują się różnie. Jest bardzo duża liczba takich, którzy są bardzo odpowiedzialni, jest też grupa takich, którzy pierwsze kroki kierują do sklepów monopolowych. Wychowawcy oczywiście tego nie tolerują, ale w takim kurorcie jakim są ZłOTE PIASKI trudno o pilnowanie każdego nastolatka 24h, bo zaraz się odezwą głosy,że nie daje się nastolatkom pobawić. Nie byłem na obozie w Bułgarii, ale z opowiadań wychowawców wiem, że jest tam jeden wielki młyn.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Uważam, że opiekunowie są od tego aby pilnować dorastającą młodzież. Po pierwsze, weźmy pod uwagę fakt, że artykuł nie wyjaśnia wszystkiego- są nieścisłości- był sam? czy był z kimś? Po drugie- "opiekunowie poszli do dyskoteki po resztę grupy" - powstaje pytanie, skoro coś z tym chłopakiem było nie tak, to dlaczego opiekun z nim nie został, dlaczego pozostawił tego chłopaka samego? i w tym momencie NIE ZGADZAM SIĘ Z TWIERDZENIEM:"Nie było żadnego zaniedbania ze strony opiekunów" ponieważ zaniedbanie było ewidentne!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja też uważam, że po to sa opiekunowie i biorą odpowiedzialność za dzieci, żeby je pilnować. Rodzice wykupujac wycieczkę w biurze podróży liczą na to że pracują tam profesjonaliści. A niestety - prawda jest taka, że wychowawcy pozwalają młodzieży na bardzo wiele. Czyżby opiekunowie jeździli się bawić, a nie pracować ???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"inna mamo" podtrzymuję to co napisałem wczesniej. Może zbyt personalnie to odebrałas, badz ja zle przekazałem swoją mysl. Troche prosciej. TO RODZICE W GŁOWNEJ MIERZE SA ODPOWIEDZIALNI ZA TO CO ROBI ICH DZIECKO CZY TO NA OBOZIE, CZY W AUTOBUSIE, CZY GDZIEKOLWIEK INDZIEJ I CZY W DANYM MOMENCIE SA Z NIMI CZY NIE. A DLACZEGO? BO TO ONI ICH WYCHOWUJA PRZEDE WSZYSTKIM, A DOPIERO POZNIEJ NUCZYCIELE, OPIEKUNOWIE ITD. Pozdrawiam wszystkich rodziców
Zaloguj się, aby oddać głos
0
panie kleksie, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Uwazam ze kazdy ma prawo do wlasnergo zdania na dany temat, moje jest wlasnie takie jak w pierwszej wypowiedzi i nie zmienie go, a Pan oczywiscie ma prawo do wlasnego zupelnie odmiennego od mojego. bardzo dobrze ze w koncu Prokuratura dowiedziala sie o calej sprawie, szkoda tylko ze tak pozno...moze inni rodzice zastanowiliby sie czy puscic swoje dzieci na oboz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Matka napisał:
Ja też uważam, że po to sa opiekunowie i biorą odpowiedzialność za dzieci, żeby je pilnować. Rodzice wykupujac wycieczkę w biurze podróży liczą na to że pracują tam profesjonaliści. A niestety - prawda jest taka, że wychowawcy pozwalają młodzieży na bardzo wiele. Czyżby opiekunowie jeździli się bawić, a nie pracować ???
Dlaczego mam wrażenie, że rodzice nie chcą opiekować się swoimi dziećmi, tylko wolą wykupić im wycieczkę lub obóz i mieć nastolatka "z głowy"? Od maleńkiego zwala się winę za niepowodzenia szkolne, za brak wychowania, brak wyobraźni, uleganie nałogom itp. na szkołę, wychowawców i sąsiadów. Najczęściej dzieci mają 2 rodziców i któreś z nich może wziąć sobie urlop i zająć się swoim dzieckiem. Ale łatwiej jest zapłacić i wysłać "problem" z domu. Błędem opiekunów jest to, że litują się nad smarkaczami i ukrywają ich zachowania niezgodne z regulaminem. A powinni dla przykładu wysłać paru cwaniaków do domu na koszt rodziców, sporządzić notatkę, wysłać ją do szkoły i napiętnować głośno, żeby dzieciątka nie żyły w przekonaniu, że są bezkarne. A jeśli ktoś uważa, że to łatwa i przyjemna praca, to niech jej zakosztuje! Życzę smacznego i szczęścia!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ranyyy..Czytam te wasze wypowiedzi i śmiać mi się chce... Nikt z was nie był, wszystko wiecie z opowiadań...waszych dzieci, które są przerażone co tam się dzieje...to było ich nie puszczać.. Jeżdze tam od dwóch lat..i opiekunowie robili wszystko, by nas utrzymać w porządku..a to że nam pozwalali chodzić na dyskoteki to chyba nic złego ? Jak chcieliście żeby wasze dzieci byli w jakimś kieracie to było ich wysłać na sercański obóz pracy :/ nie bądźcie żałośni...tak wychowaliście dzieci i jak są spuszczone ze smyczy to będą pić i ćpać. Ja jakoś się super bawiłam i nie musiałam się spijać...a co wy możecie wiedzieć o pracy wychowacy ? Jade do tego hotelu z tego samego biura 16 sierpnia i mam zamiar super się bawić i wypocząć. A wy zostańcie sobie i piszcie jak to jest źle w Bułgarii ;D sory ale dla mnie to większość z was jest nawiedzonymi sztywniakami...:/ wielkie mamusie..jakoś moja nie ma takiego problemu, ale ciężko sobie na to zapracowała.... Pozdrawiam Magda
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To wszystko jest nieważne..żeby tylko Marek przeżył...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytelnik napisał:
Uważam, że opiekunowie są od tego aby pilnować dorastającą młodzież. Po pierwsze, weźmy pod uwagę fakt, że artykuł nie wyjaśnia wszystkiego- są nieścisłości- był sam? czy był z kimś? Po drugie- "opiekunowie poszli do dyskoteki po resztę grupy" - powstaje pytanie, skoro coś z tym chłopakiem było nie tak, to dlaczego opiekun z nim nie został, dlaczego pozostawił tego chłopaka samego? i w tym momencie NIE ZGADZAM SIĘ Z TWIERDZENIEM:"Nie było żadnego zaniedbania ze strony opiekunów" ponieważ zaniedbanie było ewidentne!!
a skad Ty możesz to wiedzieć ?? BYłeś kiedyś wychowawcą ? jak nie to lepiej licz się z tym co piszesz, bo może niesłusznie kogoś oskarżasz ? możesz się nie zgadzać, ale na szczęście nie Tobie to sądzić...lepiej byś zrobił czytelniku jakbyś się pomodlił o Jego zdrowie a nie wielki znawca zaniedbań..Żal.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
observer napisał:
Dlaczego mam wrażenie, że rodzice nie chcą opiekować się swoimi dziećmi, tylko wolą wykupić im wycieczkę lub obóz i mieć nastolatka "z głowy"? Od maleńkiego zwala się winę za niepowodzenia szkolne, za brak wychowania, brak wyobraźni, uleganie nałogom itp. na szkołę, wychowawców i sąsiadów. Najczęściej dzieci mają 2 rodziców i któreś z nich może wziąć sobie urlop i zająć się swoim dzieckiem. Ale łatwiej jest zapłacić i wysłać "problem" z domu. Błędem opiekunów jest to, że litują się nad smarkaczami i ukrywają ich zachowania niezgodne z regulaminem. A powinni dla przykładu wysłać paru cwaniaków do domu na koszt rodziców, sporządzić notatkę, wysłać ją do szkoły i napiętnować głośno, żeby dzieciątka nie żyły w przekonaniu, że są bezkarne. A jeśli ktoś uważa, że to łatwa i przyjemna praca, to niech jej zakosztuje! Życzę smacznego i szczęścia!
A ja mam wrażenie, że wychowawcy, którzy biorą pieniądze za opiekę nad dziećmi świetnie ten czas wykorzystują na odpoczynek. Dzieci natomiast nie są wysyłane na obozy młodzieżowe przez rodziców, aby jak to określono "wysłać problem z domu" ale na zasłużony wypoczynek. Nie każdego stać na wspólny wyjazd, rodzice często rezygnując z własnych potrzeb cały rok odkładają pieniądze aby dziecko mogło wyjechać na wakacje. Wychowanie należy faktycznie do rodziców, ale opieka nad dziećmi podczas obozu - do wychowawców którzy tę odpowiedzialność w tym czasie przejmują na siebie. Z jednym się zgadzam, że powinno się ściślej przestrzegać regulaminu i karać dzieci nadużywające swobody. Ja życzę Markowi szybkiego powrotu do zdrowia a wychowawcom więcej wyobraźni. Skoro decydują się opiekować młodzieżą, to powinni sobie również zdawać sprawę, że ponoszą odpowiedzialność za bezpieczny odpoczynek naszych dzieci.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Magda napisał:
Ranyyy..Czytam te wasze wypowiedzi i śmiać mi się chce... Nikt z was nie był, wszystko wiecie z opowiadań...waszych dzieci, które są przerażone co tam się dzieje...to było ich nie puszczać.. Jeżdze tam od dwóch lat..i opiekunowie robili wszystko, by nas utrzymać w porządku..a to że nam pozwalali chodzić na dyskoteki to chyba nic złego ? Jak chcieliście żeby wasze dzieci byli w jakimś kieracie to było ich wysłać na sercański obóz pracy :/ nie bądźcie żałośni...tak wychowaliście dzieci i jak są spuszczone ze smyczy to będą pić i ćpać. Ja jakoś się super bawiłam i nie musiałam się spijać...a co wy możecie wiedzieć o pracy wychowacy ? Jade do tego hotelu z tego samego biura 16 sierpnia i mam zamiar super się bawić i wypocząć. A wy zostańcie sobie i piszcie jak to jest źle w Bułgarii ;D sory ale dla mnie to większość z was jest nawiedzonymi sztywniakami...:/ wielkie mamusie..jakoś moja nie ma takiego problemu, ale ciężko sobie na to zapracowała.... Pozdrawiam Magda
Magdo ! Ty też kiedyś wyślesz swoje dziecko na wakacje, chciałabym wtedy przeczytać twój komentarz. Nie jestem pewna czy byłabyś taka ubawiona jak teraz. Tobie życzę dobrej zabawy a Twojej mamie zazdroszczę optymizmu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie? Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa... Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc sie kłopotu ale dlatego zeby dziecko mogło spedzic czas troche inacej niz siedzenie w domu przed komputerem lub pod blokiem. Niestety nie kazdy rodzic moze sobie pozwolic na urlop w okresie wakacyjnym... Tak naprawde nalezy współczuć wszystkim: przede wszystkim mamie Marka ( wyobrazam soebi co kobieta musi teraz przezywac), Markowi ( oby jak najszybciej udalo sie go przywieżć do Polski i żeby wrocił do zdrowia), opiekunowi ( który bedzie miał z tego tytułu zapewne straszne nieprzyjemnosci, napewno nie zrobił tego celowo, mozemy byc tego pewni, poprostu zbyt małe doświadczenie widocznie w oracy zmłodzieżą i.... zabrakło wyobraźni ).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Magdo! "większość z was jest nawiedzonymi sztywniakami...:/ wielkie mamusie" - wiekszość nas to troskliwe matki ktore martwia sie o zdrowie swoich dzieci, nie ma to nic wspólnego ze słowem "sztywniak", proponowałabym ci zapoznac sie ze Słownikiem Języka Polskiego a potem używać slów, których znaczenia poznasz. Nie ubliżaj innym matkom, bo Tobie i Twojej mamie nikt tu nie ubliża. Baw sie dobrze w Bułgarii i wracaj cała i zdrowa, Twoja mama napewno bedzie wtedy szcześliwa.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='mama' date='22.07.2008, 21:20' post='37694'] Zgadzam sie ze młodziez powinna ponosic konsekwencje za swoje zachowanie, wtedy nie dochodziło by do tego typu wypadków, ale kto miał nad tym czuwać ? Dzieci same miały sie karac? informowac rodziców, ze dzisiaj za późno wróciłem a wczoraj sie upiłem? czy od tego nie są opiekunowie? Praca z młodzieżą nie jest łatwa, ale jak ktos sie tego podejmuje to widocznie wie na co sie porywa... Jestem matką która nie wysyła dziecka na obóz zeby pozbyc sie kłopotu ale dlatego zeby dziecko mogło spedzic czas troche inacej niz siedzenie w domu przed komputerem lub pod blokiem. Niestety nie kazdy rodzic moze sobie pozwolic na urlop w okresie wakacyjnym... Tak naprawde nalezy współczuć wszystkim: przede wszystkim mamie Marka ( wyobrazam soebi co kobieta musi teraz przezywac), Markowi ( oby jak najszybciej udalo sie go przywieżć do Polski i żeby wrocił do zdrowia), opiekunowi ( który bedzie miał z tego tytułu zapewne straszne nieprzyjemnosci, napewno nie zrobił tego celowo, mozemy byc tego pewni, poprostu zbyt małe doświadczenie widocznie w oracy zmłodzieżą i.... zabrakło wyobraźni ). [/qu Zgadzam się w 100 % z tym co Pani napisała. Nie ma w tu stronniczości ani zrzucania winy na innych za to co sie stało. Stało się nieszczęście i nie ma co debatować kto zawinił. Najważniejsze, żeby chłopiec jak najszybciej wrócił do zdrowia
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja Byłam już w tym roku na obozie/kolonii i tak się właśnie składa, że byłam w Bułagrii i również w hotelu Warnenczyk tyle, że z innego biura podróży[pierwsza tura]. Ja myślę, że nie można obwiniać nikogo nie wiedząc tak naprawde, co tam się stało. Wiem, że wychowawcy jak i z Gali jak i z mojego biura podróży bardzo się starali o to, by było wszystko ok i panowała tam mimo wszystko miła atmosfera. Bardzo nas pilnowali, ale myślę, że mając pod opieką tyle osób, nie można wszystkich na raz upilnować. Wracając do tematu dyskotek... To chyba normalne, że dzieci na obozie chcą się dobrze bawić. Dla młodszych dzieci zabawą jest wyjście na plaże i robienie babek z piasku, natomiast dla młodzieży jest to m.in. wyjście na dyskotekę. Był to obóz/ kolonia o przedziale wiekowym do 19lat, więc myślę, że nie ma się czego dziwić, że młodzież chodziła na dyskoteki tym bardziej, że dyskoteka ta znajdowała się naprzeciwko hotelu. Marek...Szybkiego powrotu do zdrowia!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Swego czasu jezdzilem na obozy kolinie za granice, czesc osob zachowywala sie ok ale byli to zazwyczaj Ci ktorzy w domu wychowani raczej byli na partnerskich stosunkach z rodzicami i dla nich taki wyjazd nie byl zerwaniem sie ze smyczy a po prostu wycieczka. Zazwyczaj na takich wyjazdach opiekun stara sie zapanowac nad kilkunastoma cwaniakami, wodka w butelce po sprite i proba udowodnienia kto jest sprytniejszy to norma w dzisiejszych czasach u mlodziezy. Oststnio mailem pewna sytuacje na osiedlu, pobilo sie kilku pijanych chlopakow, przyjechala policja a wsrod chlopakow ktorzy sie pobili zero pokory, cwaniactwo, policjant sie odwrocil a pod jego adresem inwektywy (a chlopak z dobrego domu). Uwazam ze najwazniejsze jest to co czlowiek z domu winiesie (wychowanie) wiadomo kazdy rodzic uwaza sie za nieomylnego i robi wielkie oczy slyszac ze jego dziecko pilo, cpa czy cos innego. RODZICU wiecej pokory, przyjzyj sie dziecku, porozmawiaj z nim, pojedz na weekend w gory a nie dajesz 500 pln kieszonkowego na "odczepne"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: