przykro mi, ale do metropolii nam daleko...o rzut beretem od Ratusza - ul. Dolna Panny Marii czy brzegi Czechówki to wstyd dla władzy, nie mówiąc już o brzegach innych rzek, czy okolicach dworca kolejowego i pks, tragiczne nawierzchnie ulic,....... Ale nie wymaga dużych nakładów np. skoszenie 1 - metrowych chwastów przy wiadukcie na Męcz.Majdanka, trawy w centrum, sprzątnięcie okolic WOSIR przy rondzie, wycięcie suchych drzew w mieście, poprawienie przejazdu przez bezsensowne skrzyżowanie Plac Bychawski -Trasa Zielona- Młyńska, usprawnienie komunikacji mpk - połączenie dzielnic czy umożliwienie lepszych przesiadek , naprawa chodników w mieście, itd. ...Nie o nazwę "metropolia" chodzi , na nazwę "miasta" trzeba zasłużyć, a u nas brak gospodarza - i w Ratuszu , i w dzielnicy, i na własnym podwórku. Gdyby każdy chciał zadbać o swoje obowiązki i lepiej się żyło , to możemy się nazywać "miasteczko Lublin"...
Zaloguj się, aby oddać głos
0