Pracowników ocenia sie po kompetencjach i zaangazowaniu. Wielokrotnie załatwiełem sprawy w urzędach i powiem jedno - zwolnilby większość. Departamenty nierobów. Sprawy którymi mogłoby zajmować się dwie osoby zajmuje się dziesięć i zadna nic nie wie. Niektóre departamenty zamienilbym na firmy zewnętrzne - poradziłyby sobie lepiej wynagradzane byłyby za efektywność. Miasto nie musialoby płacić za media, budynki i wypłaty - milionowe oszczędności. Byc może na premie dla tych którzy pracują uczciwie i wydajnnie i chcieliby wesprzeć lokalnych polityków w kampanii wyborczej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0