Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Wszystko się zgadza, aż nie ma co się rozpisywać o tych etatowcach pociotkach. Pierwsza robota i jazda do emerytury. A normalny człowiek musi się martwić. Tak jest i w innych firmach, a nawet i w urzędach po konkursach w bipie. Wystarczy skojarzyć po nazwisku jak kręcą lody.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
pierwszy
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nic tu kłamstwem nie jest, wbrew temu, co powiada pan prezes. A powiem więcej - to on kłamie, bowiem nawet, jeżeli nie wie on, jak zakład pracy dokładnie wygląda "od środka", to w jakim celu wypowiada się w ogóle w artykule i z taką wielką pewnością i przekonaniem twierdzi, że np. szafki wszystkich pracowników są podwójne (a nie są), czy, co już jest szczytem bezczelności (!), wszyscy pracownicy mają takie same stawki. Śmieszne. Nie trzeba być ani uczonym, ani nie wiadomo kim, żeby wiedzieć, iż nigdy, ale to nigdy, stawki na umowie o pracę a stawki na umowie zlecenie, nie będą takie same, zwłaszcza w jednej firmie i na tych samych stanowiskach. Więc dlaczego ten pan kłamie i to w tak płytki sposób, gdzie artykuł przeczyta zapewne cały zakład pracy, gdzie ludzie pracujący, sami wiedzą jakie stawki wynagrodzeń panują w firmie? Jak można kłamać w tak perfidny, a tym samym nieudolny sposób? Prezes niby wie i potwierdza, że firma korzysta z usług spółki, dającej umowy zlecenia, ale nie wie (niby), że praca na umowie o pracę zawsze jest lepiej wynagradzana? To jakim cudem ten pan w ogóle został prezesem, skoro nie wie podstawowych rzeczy, dotyczących rynku pracy w Polsce. I czemu zatem z tak wielkim przekonaniem zaprzecza, skoro nawet gdyby o tym fakcie nie wiedział, to mógłby go sprawdzić z łatwością - prezes skoro już jest tym prezesem powinien mieć przecież wgląd w każdy dokument w firmie, prawda? Czy ten pan zapragnął właśnie stracić całkowity szacunek w firmie, jaki powinien mieć u swoich pracowników? A skoro ów pan prezes nie wie, jak jest w firmie i twierdzi "to, co myśli, że jest prawdą, a nią nie jest", to ja się zastanawiam nad tym, w jaki sposób w ogóle ten pan został prezesem, jeśli nie wie, co dzieje się w firmie, którą teoretycznie zarządza. Co do wątku szatni, lepiej niech się nie wypowiada z równym przekonaniem, co do powyższego, jeżeli w owej szatni, nigdy go nie było. I tak samo, jeśli udaje, że o problemie nie wie, niech nie wypowiada się w tym temacie z tak wielkim przekonaniem, odpierając zarzuty, dotyczące całego zakładu pracy. Krótko - nie wie pan, to niech pan się upewni, zanim znowu zaprzeczy z wielką pewnością swego. A jeśli pan wie, to komentarz pana jest zbędny, bo niczego nie wnosi, poza tym, że nie ktoś z pracowników, tylko sam pan zwyczajnie kłamie. Już pracownicy pewnie się dziwią, gdzie się podziały zatem ich "wielkie pieniądze", skoro ponoć dostają je po równo z innymi, a nigdy ich na oczy nie widzieli. Szacunku już wśród pracowników nie będzie nie tylko na poziomie zero, ale nawet na minusie żal poziom tego szacunku oceniać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Prezes wróci do Radomia
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przykre to jest ale ja także pracuje na podobnych warunkach w innej lubelskiej firmie i wiem co podpisałem. Prosta zasada umowy na zlecenie jest praca pracujesz nie ma nie pracujesz. Wiec nie rozumiem zamieszania ogrom ludzi teraz tak pracuje i nie chodzą z tym do gazet i tv
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przykre to jest ale ja także pracuje na podobnych warunkach w innej lubelskiej firmie i wiem co podpisałem. Prosta zasada umowy na zlecenie jest praca pracujesz nie ma nie pracujesz. Wiec nie rozumiem zamieszania ogrom ludzi teraz tak pracuje i nie chodzą z tym do gazet i tv
  jak sie ma umowe w ktorej jasno jest napisane co i jak,to sie czlowiek nie musi wkur... ze go oszukuja. gratuluje ze masz umowe zlecenie na jasnych warunkach i podpisales to co w rzeczywistosci dzieje sie w firmie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ale to niech sie przedstawi ta osoba która podała te informacje mój kolega pracuje na takiej umowie w pszczółce i nie narzeka !!!!! Co druga firma zatrudnia na umowę zlecenie popytajcie, podzwońcie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
od jutra nie kupuje nic z pszczolki.ciekawe jest to ze wstrefie ekonomicznej powstaja jakies niejasne firmy.kto ich tam wpuszcza. szczytem bylo wpuszczenie tam protektora ktory tak kiepsko rozstal sie z pracownikami kilka lat temu jak ktos pamieta co sie dzialo w zakladzie pracy kolo wiaduktu na kunickiego
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A cukierki, które kupuję są smaczne i chętnie je konsumuję. Uzyskały nawet pochwałę wnuka, który przyjechał na wakacje do Lublina z zagranicy. Pracodawco popraw się.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekaw jestem kto dostaje te wspaniałe staże z UP, zapewne znajomi ludzi z firmy bądź z urzędu. Jestem absolwentem ZIIP, specjalność przetwórstwo spożywcze, byłem zarejestrowany w UP, robiłem wszystko co w mojej mocy aby dostać staż w zawodzie, dowiadywałem się osobiście w Pszczółce czy i kiedy takie staże organizują, w UP doskonale znali mój profil zawodowy i oczekiwania i nikt nigdy nie zgłosił się do mnie z ofertą stażu :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pracownicy Pszczółki nie jestescie sami w Orange jest to samo są ludzie zatrudnieni na etat i przez agencję pracy tymczasowej. Jedni i drudzy robią to samo a stawki mają różne. wszystkie parametry mają być wyrobione na 100 % A są parametry który sie wzajemnie wykluczają np długość rozmowy z zalatwieniem sprawy Klienta. Przyjrzyjcie się również Orange
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Banda oszustów w tej pszczółce i tyle!! Co prezes ma powiedzieć, że to prawda, wiadomo że wszystkiemu zaprzeczy. Teraz gadu gadu,szumu na robią i sprawą ucichnie. Co do INSPEKCJI PRACY to jak się zjawia dostaną w łapę i tyle. Ostatnio był audit i nie przeszkadzało im to, że co niektórzy maja pojedyncze szafaki na odzież czystą czy też domową. Więc to wielka bzdura co prezezs mówi, owszem podwójne szafki maja osoby z umowami pszczółkowymi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Może PIS sie wezmie za te agencje wyzysku i zlikwiduje to dziadostwo a bedzie normalnie!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ale to niech sie przedstawi ta osoba która podała te informacje mój kolega pracuje na takiej umowie w pszczółce i nie narzeka !!!!! Co druga firma zatrudnia na umowę zlecenie popytajcie, podzwońcie.
Co z tego, że pracują tak gdzie indziej? Każdy to wie. Tylko ludzie się boją mówić o tym głośno. A Twój kolega jaką ma stawkę, co? Pisze wyraźnie w artykule, że stawki są różne. Może Twój kolega jest tym, który nie narzeka, bo ma stawkę najwyższą i wierzy w obietnice, że mu dadzą umowę na stałe? To mu przekaż, że nie dadzą. A poza tym, dziwne, że nie narzeka. Tam każdy narzeka, więc może Twój kolega nie istnieje, hm? Albo, jak tak zachwala tę pracę, to przyjdź i Ty, co Ci szkodzi, może też będziesz zadowolony...   Bzdury i tyle w temacie wypowiedzi zarządu. Najlepsi zostali zatrudnieni? Najlepsi pracują dalej na umowach zlecenia, nawet jak mieli (podkreślam czas przeszły - "mieli", bo już tego nie ma od dawna) doskonałe opinie kwartalne o wykonywaniu swojej pracy w zakładzie. Oczywiście są osoby, które starają się mniej czy bardziej, ale nic dziwnego, jeżeli obiecuje się im gruszki na wierzbie, a potem do tego publicznie kłamie się, że każdy ma tam taką samą stawkę. Dobre sobie. Teraz, to dopiero ludzie będą w to wierzyć, a prezes jeszcze specjalnie obiecuje miejsca pracy w nowej fabryce osobom ze spółki, żeby zakryć złe wrażenie... Żenada.   A cukierki są dobre, bo pracownicy są dobrzy, zarówno ci na umowach stałych, jak i ci na zleceniach, którzy starają się w dalszym ciągu i nic z tego nie ma - zostają puste obietnice, zapowiedzi wielkich zmian, podwyżek i dawania umów widmo. Zarządzanie firmą leży... No i te kłamstwa. No comments. Prezes pogrąża się już samym stwierdzeniem, że stawki są takie same. A stawki są różne zarówno między pracownikami na śmieciówkach, jak i między tymi, którzy mają "stałe" zatrudnienie. Po co tak kłamać, jeżeli wszyscy pracownicy doskonale to wiedzą??? Szkoda tylko, że odzew ich tutaj jest na razie znikomy, bo ludzie i tak nie przestaną pracować na śmieciówkach jeszcze długi czas, zgodnie z zasadą "lepszy rydz, niż nic", a w samej Pszczółce nic się nie zmieni, bo widzę kłamanie, to główna zasada ich marketingu firmowego. A ludzie i tak albo będą dalej wierzyć i tam pracować, albo nie będą wierzyć, ale z braku innej pracy zostaną, zaś kto znajdzie inną pracę, to odejdzie i po prostu przestanie się przejmować tym, co się dzieje, jako że nie będzie go to już dotyczyć. Tak jest zawsze, ale to, co zostało utrwalone tutaj i tak zostanie. Opinia publiczna również. Tyle dobrego, że pan prezes pewnie i dumnie twierdzi, że nie ma w tej firmie różnych stawek... Panie prezesie - to zdanie pogrąża pana w oczach wszystkich pracowników, nawet tych, którym tam jest dobrze, bo i tak wiedzą, że to podłe i nieudolne kłamstwo.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chciałbym zauważyć ze pisanie obelg i nieprawdy JAK NP insynuacje dotyczące alkoholu jest ścigane prawnie!!!!!! Przedstawcie sie, bo nie rozumem jak można traktować anonimy za 100% prawdę. A moze to zagrywka konkurencji
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chciałbym zauważyć ze pisanie obelg i nieprawdy JAK NP insynuacje dotyczące alkoholu jest ścigane prawnie!!!!!! Przedstawcie sie, bo nie rozumem jak można traktować anonimy za 100% prawdę. A moze to zagrywka konkurencji
  A moze twoj komentarz to pisanina z biura zarządu ROWNIEZ zreszta ANONIMOWA ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Prawda o Pszczółce
Ostatnio edytowany 5 grudnia 2015 o 12:19
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie zapominajcie o pracy w ogromnym hałasie. Na głównej hali jest tak duży, że mimo zapychania uszu tymi śmiesznymi piankami po powrocie do domu codziennie piszczało mi w uszach.   Tak jak było wspomniane - osoby zatrudnione bezpośrednio w firmie i zarabiające spore pieniądze siedzą i przysypiają, a tymczasem ty masz za********ć i rujnować sobie zdrowie za 1000 zł na umowie zlecenie.   Szopka z brakiem pracy w okolicach nowego roku chyba zdarza się regularnie. Rok temu wymyślono, że będziemy pracować co drugi tydzień aż do odwołania. Trwało to 2 czy 3 miesiące. Dużo osób wtedy podziękowało.   To o szatni i toalecie to przesada. Rzadko były zamknięte, a jak już, to wystarczyło poprosić o klucz portiera. Pracowałem wcześniej w Leclercu na Turystycznej i tam dopiero było z tym źle.   Komentarz o alkoholu wyżej to prawda, ale na trzeźwo ciężko tam wytrzymać. Może lepiej niech ta kontrola nie wpada. Polecą pracownicy Piasta (tej agencji zatrudnienia, o której mowa), a reszta zachowa stołki.   No i przydałaby się tam kontrola sanepidu z prawdziwego zdarzenia, zamiast tych znajomych kierownictwa. Zamknęliby ten syf od razu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żeby było jasne - wszystko to jest tu napisane odnośnie złych warunków pracy,nie równemu traktowaniu pracowników i pijaństwie jest w 100% prawdą , jak prawdą jest to że stali pracownicy mają premie , mają talony na święta , kawę ,herbatę , ręczniki,kremy do rąk , mają płacone dodatki za noce , pracownicy tej samej firmy zatrudnieni na umowę zlecenie nie mają tego jak też pracownicy zatrudnieni w Pszczółce z zewnątrz.Prawdą jest też to że nie ma jednakowej zapłaty za pracę , osoby z po za firmy zarabiają za tę samą pracę o połowę mniej niż pracownicy zatrudnieni przez Pszczółkę na umowę o pracę.Prawdą jest to że wiele osób tam pracujących przez wiele lat są fachowcami w swojej branży, ale są tylko pomocnikami tych stałych pracowników,a przewyższają ich znajomością pracy, wykonując tę samą pracę za połowę mniej. MOŻNA BY BYŁO WIELE JESZCZE O TYM PISAĆ ,ALE CZY WARTO, CZY DOCZEKAMY SIĘ JAKIEJŚ SPRAWIEDLIWOŚCI W NASZEJ OBECNEJ DEMOKRACJI - BYŁO NAM ŹLE ZA KOMUNY , ALE TO CO JEST TERAZ JEST LEPSZE???GDZIE GODNOŚĆ LUDZKA, ZROZUMIENIE I ZWYKŁA LUDZKA UPRZEJMOŚĆ.???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przykre to jest ale ja także pracuje na podobnych warunkach w innej lubelskiej firmie i wiem co podpisałem. Prosta zasada umowy na zlecenie jest praca pracujesz nie ma nie pracujesz. Wiec nie rozumiem zamieszania ogrom ludzi teraz tak pracuje i nie chodzą z tym do gazet i tv
A i właśnie szkoda że nic się z tym nie robi!!!Ludzie na "umowach śmieciowych"są wykorzystywani!Po co powstały te je***e agencje pracy?Po to żeby jakieś złodzieje miały z czego doić kasę za nic!!!!!!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 4

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: