Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Palikot zastanawia się czy prezydent ma Alzheimera?

Utworzony przez MAJKA, 16 kwietnia 2008 o 19:29 Powrót do artykułu
A CZY PRZYPADKIEM PALIKOT NIE CIERPI NA PARANOJE??
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mnie tak naprawdę niewiele obchodzi stan zdrowia Pana Prezydenta. I tak nawr gdyby był chory nie zostanie zwolniony ze stanowiska do końca kadencji. Gwarantuje mu to konstytucja. Jest to tylko bicie piany. Wolałbym aby Pan Palikot bardziej konkretenie zajął się tym - czego się podjął - a mianowicie tropieniem absurdów w prawie polskim. Upłynęło już sporo czasu i poza stwierdzeniem, że komisja Pan Palikota spotykała się wiele razy i jakoś nic z tego nie wynika. Myślę sobie, że dużo lepiej dla kraju by było, aby jednak Pan Palikot wziął się żwawiej do roboty, do której się zobowiązał przed kamerami. Wolałbym aby coś z jego pracy wynikło poza biciem piany. Może dobrze by było żeby Pam Palikot z taką samą determinacją wyśledził te absurdy w prawie. Może by, jako poseł coś jednak konkretnego zrobił. Bo do tej pory nic z jego "działalności i aktywności" nie wynika.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Poseł Palikot powinien udać się do lekarza psychiatry na badania. Wiele przypadków widziałem, ale tak jaskrawego nie. Chory człowieku. Weź się za robotę. Nie bij piany.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ala ma kota napisał:
Mnie tak naprawdę niewiele obchodzi stan zdrowia Pana Prezydenta. I tak nawr gdyby był chory nie zostanie zwolniony ze stanowiska do końca kadencji. Gwarantuje mu to konstytucja. Jest to tylko bicie piany. Wolałbym aby Pan Palikot bardziej konkretenie zajął się tym - czego się podjął - a mianowicie tropieniem absurdów w prawie polskim. Upłynęło już sporo czasu i poza stwierdzeniem, że komisja Pan Palikota spotykała się wiele razy i jakoś nic z tego nie wynika. Myślę sobie, że dużo lepiej dla kraju by było, aby jednak Pan Palikot wziął się żwawiej do roboty, do której się zobowiązał przed kamerami. Wolałbym aby coś z jego pracy wynikło poza biciem piany. Może dobrze by było żeby Pam Palikot z taką samą determinacją wyśledził te absurdy w prawie. Może by, jako poseł coś jednak konkretnego zrobił. Bo do tej pory nic z jego "działalności i aktywności" nie wynika.
Kolego czy możesz podać numer artykułu konstytucji który mówi że prezydent nie może zostać odwołany ze stanowiska jeżeli jest chory?? Z mojej wiedzy wynika, że Zgromadzenie Narodowe może orzec o niezdolności prezydenta do pełnienia swojej funkcji z powodu złego stanu zdrowia. Czyż nie tak? I nie tylko pan Palikot chciałby znać stan zdrowia pana prezydenta. Myślę, że jest wielu obywateli którzy żądają takiej informacji, ja również. Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szczęśliwy mż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co czyni, pomyślnie wypada. Nie tak występni, nie tak: są oni jak plewa, którą wiatr zamiata. Toteż występni nie ostoją się na sądzie ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych, bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych, a droga występnych zaginie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Artykuł 131 Konstytucji nie stanowi że choroba Prezydenta stanowi przeszkodę w sprawowaniu przez niego swojej funkcji. Nawet gdyby to była choroba o charakterze trwałym. Dlatego stan zdrowia nawet nie stanowi podstawy do jego odwołania. Jedynie w przypadku „trwałej niezdolności Prezydenta” do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia może Zgromadzenie Narodowe uznać – czyli stwierdzić nieważność wyboru Prezydenta, co najmniej większością 2/3 głosów Zgromadzenia. „Trwała niezdolność” to coś więcej niż choroba, nie chodzi tutaj o jakąkolwiek chorobę, ale o chorobę powodującą „trwałą niezdolność” do sprawowania funkcji z uwagi na chorobę. Jakoś nie widzę aby - po pierwsze - były jakieś trwałe przeszkody w stanie zdrowia (niezależnie od tego jak oceniać niektóre przypadki z zachowań różnych naszych Prezydentów, nie tylko o Prezydenta wskazanego przez Pana Palikota). No ale załóżmy tak teoretycznie, że jednak .... Najpierw musiałyby się wypowiedzieć na ten temat różni eksperci ze świata medycznego i zdecydowanie potwierdzić „trwałą niezdolność” czyli bezpowrotną, a dopiero potem należałoby uzyskać głosami 2/3 Zgromadzenia Narodowego stwierdzenie nieważności wyboru Pana Prezydenta. No i wtedy by się zaczęło – a co z dokumentami podpisanymi do tej pory przez Pana Prezydenta – skoro by stwierdzono nieważność wyboru (tak zapisano w konstytucji – nic się nie mówi o skróceniu kadencji ale o nieważności wyboru Prezydenta), to jednocześnie także, nieważność podpisanych dokumentów przez nieważnego Prezydenta. Skoro nie było takiego Prezydenta, nie było powołania obecnego Premiera ani rządu, ani żadnych ustaw wprowdadzonych do tej pory, ani ..... niczego (jak to barwnie opisał Kononowicz).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ala nie ma już napisał:
Artykuł 131 Konstytucji nie stanowi że choroba Prezydenta stanowi przeszkodę w sprawowaniu przez niego swojej funkcji. Nawet gdyby to była choroba o charakterze trwałym. Dlatego stan zdrowia nawet nie stanowi podstawy do jego odwołania. Jedynie w przypadku „trwałej niezdolności Prezydenta” do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia może Zgromadzenie Narodowe uznać – czyli stwierdzić nieważność wyboru Prezydenta, co najmniej większością 2/3 głosów Zgromadzenia. „Trwała niezdolność” to coś więcej niż choroba, nie chodzi tutaj o jakąkolwiek chorobę, ale o chorobę powodującą „trwałą niezdolność” do sprawowania funkcji z uwagi na chorobę. Jakoś nie widzę aby - po pierwsze - były jakieś trwałe przeszkody w stanie zdrowia (niezależnie od tego jak oceniać niektóre przypadki z zachowań różnych naszych Prezydentów, nie tylko o Prezydenta wskazanego przez Pana Palikota). No ale załóżmy tak teoretycznie, że jednak .... Najpierw musiałyby się wypowiedzieć na ten temat różni eksperci ze świata medycznego i zdecydowanie potwierdzić „trwałą niezdolność” czyli bezpowrotną, a dopiero potem należałoby uzyskać głosami 2/3 Zgromadzenia Narodowego stwierdzenie nieważności wyboru Pana Prezydenta. No i wtedy by się zaczęło – a co z dokumentami podpisanymi do tej pory przez Pana Prezydenta – skoro by stwierdzono nieważność wyboru (tak zapisano w konstytucji – nic się nie mówi o skróceniu kadencji ale o nieważności wyboru Prezydenta), to jednocześnie także, nieważność podpisanych dokumentów przez nieważnego Prezydenta. Skoro nie było takiego Prezydenta, nie było powołania obecnego Premiera ani rządu, ani żadnych ustaw wprowdadzonych do tej pory, ani ..... niczego (jak to barwnie opisał Kononowicz).[/quote] Więc kolego po części sam sobie zaprzeczyłeś. Przywołuję treść Art. 131 konstytucji: [quote]Art. 131. 1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej. 2. Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie: 1. śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej, 2. zrzeczenia się urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, 3. stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze, 4. uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego, 5. złożenia Prezydenta Rzeczypospolitej z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu. 3. Jeżeli Marszałek Sejmu nie może wykonywać obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej, obowiązki te przejmuje Marszałek Senatu. 4. Osoba wykonująca obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu.
Zgromadzenie Narodowe zgodnie z Art. 131 Ust. 2 Pkt. 4 może uznać prezydenta za niezdolnego do sprawowania urzędu, co nie oznacza, że automatycznie orzeka o nieważności wyborów. O nie ważności wyborów orzekać może jedynie Sąd Najwyższy. Dziwnym by było, aby prezydenci mogli chorować tylko przed wyborami. Więc nie wiem o co ci kolego dokładnie chodzi. W ten sposób sam sobie zaprzeczyłeś twierdząc, że prezydenta nie można odwołać. A poza tym pan Palikot nie chce nikogo odwoływać, pragnie znać tylko stan zdrowia głowy państwa pozdrawiam. A tobie kolego radzę przeczytać jeszcze raz konstytucję
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A jaka to choroba pozwolila na to? Jaka to choroba spowodowala, ze pod bokiem i okiem szefa komisji"przyjazne panstwo", ministrstwo pracy placy i polityki spolecznej wprowadzilo rozporzadzenie umozliwiajace PFRON kontrolowanie firm w nocy, o polnocy i w niedziele. Na jaka chorobe musial zapasc byly przedsiebiorca w osobie posla, ze pozwolil na kolejny restrykcyjny wobec wlascicieli firm pomysl: "Przedsiębiorca musi zapewnić urzędnikom kontrolującym oddzielny pokój, telefon, a nawet kopiowanie dokumentów" http://biznes.onet.pl/5,1481166,prasa.html Panie Posle, pana i panskie ugrupowanie zzera smiertelna choroba amnezji obietnic wyborczych, arogancji i niekonsekwencji - pora zrobic calej koalicji testy HIV zanim zacznie zarazac innych niczym skorumpowane kluby pilkarskie i niewyzyci seksulanie lubelscy policjanci.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: