Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Tak świrtnie że zrobili rozkład na 31 maja tylko dlaczego autobusy nie jeździły zgodnie z tym rozkładem ? przynajmniej 28 :P dzięki temu do pracy z lsmu na felin pojechalem taksówką bo autobusu nie było o 5.30 tylko o 5.25 jak w zwykły dzien z felina też nie odjechała o 14.30 ale o 14.45 ....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Te tablice to bubel i naprawdę nie trzeba stać cały dzień na jakimś przystanku żeby to dostrzec. Pokazują sobie co chcą i często nijak się ma do stanu rzeczywistego...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Może mi ktoś odpowie na proste pytanie: dlaczego nie było informacji ogólnie dostępnej, na przystankach, że w piątek autobusy jeżdżą w innych godzinach, niż wskazywały rozkłady jazdy?To już nie pierwsza taka "wpadka" MPK. Może szanowne kierownictwo weźmie pod uwagę fakt, że nie wszyscy w tym dniu mają wolne, jest grupa ludzi, która pracuje i nie wszyscy mają dostęp do tych przekaźników medialnych, w których są zamieszczane podobne informacje. Weźcie przykład z innych miast. Będąc w Poznaniu miałam okazję  przekonać się, jak tam traktowani są pasażerowie. Wszelkie zmiany w rozkładach /tych najdrobniejszych i nawet zaskakujących/ były umieszczane na wszystkich przystankach. A u nas?Brak słów. A do tego jeszcze niegrzeczni kierowcy, żeby nie powiedzieć mocniej. Na koniec dodam, a właściwie zapytam: kto lub co decyduje, że są dzielnice i osiedla o znacznie mniejszej liczbie mieszkańców, a mających połączenia z wieloma dzielnicami miasta i częstymi kursami autobusów? I nie trzeba zatrudniać firm z innych miast do opracowywania rozkładów jazdy. Wystarczy zdrowo myślący pracownik. A w najtrudniejszych - proponuję sprawę przekazać gimnazjalistom, oni na pewno sprostają zadaniu na lekcjach matematyki lub informatyki. Mieszkam na Czechowie, na osiedlu Szymanowskiego. Nie życzę nikomu takiej komunikacji jaką mamy. A z linią 47 też trzeba coś postanowić. Albo zwiększyć liczbę kursów albo ją zlikwidować i nie udawać, że mamy jakieś tam połączenie. Stojąc na przystanku przy PKS łatwo zauważyć, jak często kursują autobusy do różnych dzielnic miasta, a jak np. linia 34 / jedyna zresztą/ na moje osiedle. Należy jeszcze wspomnieć, że mieszkańcy naszego osiedla nie mają bezpośredniego połączenia z istotnymi punktami miasta , jak ZUS, szpitale. I proszę nie wspominać o 12, czy 47 autobusach "widmach" z powodu ich częstotliwości kursowania.Na tym osiedlu mieszka znaczna grupa ludzi starszych i mniej wyposażonych we własne samochody. Bez przesiadek, ani rusz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Może mi ktoś odpowie na proste pytanie: dlaczego nie było informacji ogólnie dostępnej, na przystankach, że w piątek autobusy jeżdżą w innych godzinach, niż wskazywały rozkłady jazdy?To już nie pierwsza taka "wpadka" MPK. Może szanowne kierownictwo weźmie pod uwagę fakt, że nie wszyscy w tym dniu mają wolne, jest grupa ludzi, która pracuje i nie wszyscy mają dostęp do tych przekaźników medialnych, w których są zamieszczane podobne informacje. Weźcie przykład z innych miast. Będąc w Poznaniu miałam okazję  przekonać się, jak tam traktowani są pasażerowie. Wszelkie zmiany w rozkładach /tych najdrobniejszych i nawet zaskakujących/ były umieszczane na wszystkich przystankach. A u nas?Brak słów. A do tego jeszcze niegrzeczni kierowcy, żeby nie powiedzieć mocniej. Na koniec dodam, a właściwie zapytam: kto lub co decyduje, że są dzielnice i osiedla o znacznie mniejszej liczbie mieszkańców, a mających połączenia z wieloma dzielnicami miasta i częstymi kursami autobusów? I nie trzeba zatrudniać firm z innych miast do opracowywania rozkładów jazdy. Wystarczy zdrowo myślący pracownik. A w najtrudniejszych - proponuję sprawę przekazać gimnazjalistom, oni na pewno sprostają zadaniu na lekcjach matematyki lub informatyki. Mieszkam na Czechowie, na osiedlu Szymanowskiego. Nie życzę nikomu takiej komunikacji jaką mamy. A z linią 47 też trzeba coś postanowić. Albo zwiększyć liczbę kursów albo ją zlikwidować i nie udawać, że mamy jakieś tam połączenie. Stojąc na przystanku przy PKS łatwo zauważyć, jak często kursują autobusy do różnych dzielnic miasta, a jak np. linia 34 / jedyna zresztą/ na moje osiedle. Należy jeszcze wspomnieć, że mieszkańcy naszego osiedla nie mają bezpośredniego połączenia z istotnymi punktami miasta , jak ZUS, szpitale. I proszę nie wspominać o 12, czy 47 autobusach "widmach" z powodu ich częstotliwości kursowania.Na tym osiedlu mieszka znaczna grupa ludzi starszych i mniej wyposażonych we własne samochody. Bez przesiadek, ani rusz.
Ile wody musi upłynąć w Bystrzycy zanim mieszkańcy się przyzwyczają, że to nie MPK a ZTM organizuje komunikację w Kozim Grodzie! Tylko narzekania na MPK, a co ono winne zamieszaniu zorganizowanym przez urzędników ZTM-u?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co dzieje się w Lublinie? Sprawdź!   http://pulsmiast.pl/pl/lublin/artykuly/index.html
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: