Witam ! Jestem przedstawicielką grupy projektowej z Lublina. Realizujemy projekt dla dzieci z pewnej świetlicy. Naszym pierwszym działaniem było zorganizowanie paczek dla dzieci. Postanowiliśmy zorganizować zbiórkę w Tesco ( pomimo złożonej prośby o kontakt nikt nie dał nam żadnej odpowiedzi) a E.Leclercu Pani stwierdziła ,że na dany termin ma już pewną grupę. Sprawdziliśmy to i ku naszemu zdziwieniu nikt w tym terminie nie organizował zbiórki. Jest mi bardzo przykro bo nie uzyskałam od żadnej z lubelskich firm wsparcia. Założeniem projektu jest znalezienie sponsorów. Ciekawa jestem co mają zrobić studenci skoro wysyłając, rozwożąc prośby albo nie dostają odpowiedzi, albo ktoś dzwoni z odmową. Złożyliśmy podania do 13 firm w Lublinie. Z odmową oddzwoniła jedna Pani ze sklepu Społem. Drążyliśmy temat i postanowiliśmy zadzwonić w parę miejsc. Pani z "Pszczółki" stwierdziła ,że ma okrojony budżet a druga z hurtowni "Tradis" odpisała e-maila o podobnej treści.Przykro mi ,że żadna z firm nam nie pomogła. Naprawdę nie prosiliśmy o dużo. Wystarczyłaby chęć i ofiarowanie chociażby 20 batoników po 1żl co dla takich dużych firm nie jest wielkim wydatkiem. Trudno studenci sobie poradzą... bo jakoś muszą. Jest nas pięcioro więc złożymy się i kupimy coś dla dzieciaczków. "Dziękujemy wszystkim firmą za pomoc i za okazanie dobrego serca".
Zaloguj się, aby oddać głos
0