Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Protest czerwonych kropek w Carrefour w Warszawie

Utworzony przez MARYJAN ARCYBISKUP, 24 lipca 2010 o 15:20 Powrót do artykułu
Tak się zastanawiam, bo nie dość, że tej pracy brak i w Polsce kwitnie bezrobocie, to pracodawcy traktują pracownika jak zło konieczne. Ostatnio ?Dziennik Wschodni? nagłośnił sprawę hipermarketu ?Carrefour? w Lublinie, gdzie kierownictwo sklepu wpadło na niecodzienny pomysł kontaktu pracownika z kierownikiem. Na podłodze sklepu wymalowano ogromną czerwoną kropkę, na której kazano stawać temu pracownikowi, który chciał skorzystać z toalety lub zejść na przerwę. Pracownicy sklepu poczuli się tym upokorzeni. I słusznie, bo wewnętrzna polityka kadrowa każdej szanującej się firmy, zezwala pracownikowi na wyjście do WC wtedy, kiedy ma na to potrzebę, ponadto gwarantuje mu przerwę na śniadanie i nie jest to żadna łaska ze strony kierownika sklepu czy kierownika danej zmiany. Takie jest prawo i żaden ?kierowniczyna? sklepu nie ma prawa zmieniać prawa. Ponadto ja bym poruszył inny problem jaki dotyczy tego typu sklepów, o którym często słyszę od znajomych, a którzy to mają nieprzyjemność pracy w tego typu miejscach. Otóż okazuje się, że ludzie, którzy zostają w tego typu sklepach kierownikami, to ludzie często wywodzący się z niskiej klasy społecznej, i którzy po dorwaniu się do stanowiska kierowniczego dostają ?szajby? i mszczą się z byle powodu na podwładnych. Śmiało można powiedzieć, że mamy do czynienia z popularną kiedyś w wojsku ?falą? z tymże dotyczy to podwładnych pracowników hipermarketów. Pseudokierownictwo sklepu wymyśla różne historie, urągające godności człowieka, a przykładem może być ta czerwona kropka, która moim zdaniem jest przykładem sadyzmu ze strony kierownictwa. Sieć ma rzekomo przeprosić pracowników sklepu i przeprowadzi wewnętrzną kontrolę, ale wątpię, by ktokolwiek poniósł za to odpowiedzialność. Teraz jeszcze pracodawcy domagają się łatwiejszych procedur zezwalających na ukaranie pracownika. W sumie zrobienie z miejsca pracy małego obozu pracy przymusowej, jak to miało miejsce za czasów, kiedy Polskę nękali różni najeźdźcy, zdecydowanie ułatwi pracodawcom wyżywanie się na pracownikach. Faktem jest, że trafią się też pracownicy, którym krótko mówiąc nie chce się robić, ale są też tacy, którzy tę pracę szanują i pracodawcy powinni o tym pamiętać, a niestety zapominają.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sami jesteście czerwoną kropką.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kilkadziesiąt marketów Carrefour w warszawce a oni zrobiki "protest" w jednym. Wydźwięk społeczny baaaaaaaaaaaardzo duży.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"Taka kropka pojawiła się w jednym z lubelskich hipermarketów sieci Carrefour...." 1. Nieprawda, że w jednym 2. Nieprawda, że tylko w lubelskim "carrefourze" 3. Nieprawda, że tylko DW to opisał. Oczywiście, DW nigdzie nie podaje, że "tylko", ale nie wspominając o innych przypadkach (czerwona kropka nie była incydentem tylko jednego sklepu) sprawia wrażenie, że DW jest wielkim jedynym obrońca pojrzywdzonycch, a krzywda wydarzyła się tylko w jednym miejscu. Mówiąc krótko - sprytna manipulacja prawdą.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sytuacja jest tak dramatyczna, że aż dramatu warta: http://suchegnaty.blogspot.com/2010/07/czerwony-kropek.html
Zaloguj się, aby oddać głos
0
MARYJAN ARCYBISKUP napisał:
Tak się zastanawiam, bo nie dość, że tej pracy brak i w Polsce kwitnie bezrobocie, to pracodawcy traktują pracownika jak zło konieczne. Ostatnio ?Dziennik Wschodni? nagłośnił sprawę hipermarketu ?Carrefour? w Lublinie, gdzie kierownictwo sklepu wpadło na niecodzienny pomysł kontaktu pracownika z kierownikiem. Na podłodze sklepu wymalowano ogromną czerwoną kropkę, na której kazano stawać temu pracownikowi, który chciał skorzystać z toalety lub zejść na przerwę. Pracownicy sklepu poczuli się tym upokorzeni. I słusznie, bo wewnętrzna polityka kadrowa każdej szanującej się firmy, zezwala pracownikowi na wyjście do WC wtedy, kiedy ma na to potrzebę, ponadto gwarantuje mu przerwę na śniadanie i nie jest to żadna łaska ze strony kierownika sklepu czy kierownika danej zmiany. Takie jest prawo i żaden ?kierowniczyna? sklepu nie ma prawa zmieniać prawa. Ponadto ja bym poruszył inny problem jaki dotyczy tego typu sklepów, o którym często słyszę od znajomych, a którzy to mają nieprzyjemność pracy w tego typu miejscach. Otóż okazuje się, że ludzie, którzy zostają w tego typu sklepach kierownikami, to ludzie często wywodzący się z niskiej klasy społecznej, i którzy po dorwaniu się do stanowiska kierowniczego dostają ?szajby? i mszczą się z byle powodu na podwładnych. Śmiało można powiedzieć, że mamy do czynienia z popularną kiedyś w wojsku ?falą? z tymże dotyczy to podwładnych pracowników hipermarketów. Pseudokierownictwo sklepu wymyśla różne historie, urągające godności człowieka, a przykładem może być ta czerwona kropka, która moim zdaniem jest przykładem sadyzmu ze strony kierownictwa. Sieć ma rzekomo przeprosić pracowników sklepu i przeprowadzi wewnętrzną kontrolę, ale wątpię, by ktokolwiek poniósł za to odpowiedzialność. Teraz jeszcze pracodawcy domagają się łatwiejszych procedur zezwalających na ukaranie pracownika. W sumie zrobienie z miejsca pracy małego obozu pracy przymusowej, jak to miało miejsce za czasów, kiedy Polskę nękali różni najeźdźcy, zdecydowanie ułatwi pracodawcom wyżywanie się na pracownikach. Faktem jest, że trafią się też pracownicy, którym krótko mówiąc nie chce się robić, ale są też tacy, którzy tę pracę szanują i pracodawcy powinni o tym pamiętać, a niestety zapominają.
Po pierwsze w tego typu sklepach kierownik sklepu lub działu nie ma ażtakiego pola do popisu aby wymyślać jakiekolwiek zmiany jesli chodzi o różne projekty między innymi zmiana organizacji pracy takich jak przekleta kropka. To nie kierownictwo sklepu wymyśla tak ambitne plany,projekt powstaje u pomysłodawcy z zarządu i przechodzi niżej poprzez poszczególne szczeble :dyrektor eksplatacji-dyrektor regionalny-kierownik sklepu. Zastanawia mnie dlaczego kazdy wini za nic kierownictwo sklepu jesli to nie ich pomysły,oni nie maja nawet możliwości wypowiedzenia się na ten temat czy jest coś słuszne czy też nie,jak sie nie podoba to PA. Najłatwiej jest obarczyć kierownictwo sklepu bo jest najbliżej czemu nikt nie obwini prezesunia,który siedzi sobie na Targowej w WA-WIE,to w koncu przez jego "brudne łapki"przechodzą takie wspaniałe pomysły!! Po co wypisujesz rzeczy na ten temat jak nie masz zielonego pojecia w problematyce. Po drugie jeżeli dzielisz społeczeństwo na jakieś klasy średnia ,wyższa itp. to masz wielki społeczny problem co zakrawa nawet o rasizm,niepotrzeba być człowiekiem zamożnym żeby pełnić funkcje kierownicze i być w tym naprawdę dobrym,tworzyć razem z pracownikami jeden zespół a nie obóz pracy. Zasięgnij wiedzy potem pisz takich jak Ty jest wielu i to jest martwiące.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czerwone kropki są posiane we wszystkich marketach i hipermarketach - i to jest dowód ,że żaden kierownik tego nie wymyślił tylko pseudo szefostwo z Targowej .Do czego służy kropka informowali nas dyrektorzy regionalni i to oni nadzorują i wymuszają przestrzegania nowych zasad .Kto się nie dostosuje to wypad tak jak ja - jednak się cieszę bo już mam nową pracę.Napatrzyłem się i wiem ,że kierownik przynajmniej mój nie ma nic do gadania - trzy razy dziennie wizyta regionalnego i zjebka ,za zjedką to oni mają najgorzej .Widział kto w innej sieci Kierownika zmiany lub sklepu z mopem lub maszyną sprzątającą ,siedzącego na kasie - i to za 1500- 2600 zł brutto robią wszystko jak maszyny. A co do protestów pracowników to jak pamiętam to chyba nie ma kto już protestować bo przecież w hiperach dużą część moich kumpli dawno zwolnili i zastąpili Demą .Może głos powinni zająć byli pracownicy -to my nie mamy już nic do stracenia- już nam nic nie zrobią i sikać możemy bez zgody Dyr Regionalnego. Może należy napisać wspomnienia te dobre i te złe .Moje dobre to super zgrana ekipa cała razem z kierownikiem. Złe - Regionalny i jego metoda zastraszania . Niepokorny
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ludzie ale wy jestescie naiwni to nie jest problem jednego carfoura tak we wszystkich sklepach jest wiem bo ja sama tam pracuje to nie pomyłka to nowy pomysł prezesów tej firmy i jej prezesów....dlaczego nikt nam nie pomoze dlaczego pip nie interesuje sie ta firma to jest obóz pracy a my murzyni...pracuje bo samotnie dziecko wychowuje...dzwigamy jak mezczyzni...ludzie pomozcie nam pracownikom legalnych obozów pracy
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: