co roku się meczę, jakie mogą być  święta rodzinne z pijakiem i z brakiem pieniędzy, a nigdzie nie pójdę do rodziny bo w tej pieprzonej dziurze jakiej mieszkam to wstyd się przyznać do biedy, nędzy itp. . Niby radosne a kupę rodzin cierpi
Zaloguj się, aby oddać głos
0