Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Mściwość! W antyprezydenckiej zaciętości można dostrzec przejawy mściwości za to, że pan prezydent dr Krzysztof Żuk zaangażował się w pomoc mieszkańcom bloków "wspólnotowych" na Wrotkowie - czyli na rzecz ludzi, od których SM im. W. Z. Nałkowskich (z radnymi miejskimi: Tomaszem Pituchą oraz Piotrem Popielem w Radzie Nadzorczej) zażądała pieniędzy, między innymi, za: chodzenie po powszechnie dostępnych chodnikach oraz za bawienie się dzieci na placach zabaw. Zaciętości, mściwości nie powstrzymuje nawet deklaracja "Ratusza", że ma nie być formalnego wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia mandatu radnego co do panów: Tomasza Pituchy oraz Piotra Popiela. Po prostu: "nie ma zmiłuj!" (wobec Prezydenta Miasta); co warto odnotować także dlatego, że panowie radni Pitucha i Popiel są od lat działaczami w Parafii p.w. Miłosierdzia Bożego (różne formy zaangażowania: wieloletnia ministrantura i "lektrowanie", administrowanie siecią komputerową na plebanii, być może członkostwo w Radzie Parafialnej). Co zawziętość może mieć wspólnego z miłosierdziem lub z zanagażowaniem w ramach Parafii p.w. Miłosierdzia Bożego? Jak zapiekłość wobec Prezydenta Lublina może świadczyć o skuteczności albo o daremności oddziaływań duszpasterskich księży z "Miłosierdzia Bożego" - z Księdzem Proboszczem na czele???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak myślicie, czy Żuk sam tak kręci lody czy to ktoś wokół niego chce go umoczyć. Bo trudno mi uwierzyć, że taki naiwny...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak myślicie, czy Żuk sam tak kręci lody czy to ktoś wokół niego chce go umoczyć. Bo trudno mi uwierzyć, że taki naiwny...
Sam. Lalak to jego przyjaciel ,w stosunku do Piątka miał zobowiązania za pomoc w wyborach to samo dotyczy Leńczuka
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sam. Lalak to jego przyjaciel ,w stosunku do Piątka miał zobowiązania za pomoc w wyborach to samo dotyczy Leńczuka
  uwielbiam te ANONIMOWE newsiki, jątrzenie i wyssane z palca układanie kto z kim i kiedy   typowy wyborca PiS, g**** wie ale pisze
Zaloguj się, aby oddać głos
0
uwielbiam te ANONIMOWE newsiki, jątrzenie i wyssane z palca układanie kto z kim i kiedy   typowy wyborca PiS, g**** wie ale pisze
Z kim z Kasią Kiedy zawsze ,jak wiesz więcej napisz
Zaloguj się, aby oddać głos
0
rozumiem, że dla każdego "szanującego się" PiSowca, szukanie lokum dla urzędników to kręcenie lodów?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
rozumiem, że dla każdego "szanującego się" PiSowca, szukanie lokum dla urzędników to kręcenie lodów?
W tym szaleństwie jest metoda:   Trzymać urzędników "pod chmurką" - aż ogłoszą strajk, a potem "najmiłosierniejsi" z radnych będą się nad nimi użalać i "grzmieć" na "złego prezydenta", np. jako gości "Telewizji Niezależny Lublin".   Łatwo jest psioczyć na szukanie warunków do pracy dla ludzi (urzędnik też człowiek), mając zapewnioną luksusową salę obrad Rady Miejskiej. Daleki jestem od "niańczenia" urzędników, ale zwracam uwagę na fakty: nawet gabinety dyrektorów wydziałów (przynajmniej przy Wieniawskiej) dalekie są od komfortu - są to pomieszczenia spore, ale zazwyczaj znajdują się w nich stoły do pracy wspólnej (wskazujące na to, że nie korzystają z nich wyłącznie dyrektorzy). Dla petentów szczególne utrudnienie wiąże się z brakiem jednego nowoczenego archiwum Urzędu Miasta - nawet ciekawie brzmią słowa urzędników o tym, skąd zwożone są akta na czas ich przeglądania. Zamiast niewielu archiwistów (mogących udostępniać materiały "na poczekaniu") funkcje tragarzy i konwojentów pełnią urzędnicy, którzy mogliby czas, umiejętności i siły przeznaczać na pracę merytoryczną. Nawet archiwum Urzędu Wojewódzkiego trudno nazwać funcjonalnym, ale niewiele klitek (w budyneczku na podwórzu Ratusza) faktycznie bardziej udaje archiwum, niż nim jest - chodzi o warunki techniczne, a nie o ludzi (pracujących w trudnych warunkach).
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: