Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Radiowy Oscar trafił do Lublina

Utworzony przez luzak, 28 września 2009 o 22:36 Powrót do artykułu
A jeszcze 3 lata temu Deckie mówił: po co nam reportaż, po co nam ta głupia Michalak... o czasy...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
SERDECZNE GRATULACJE Z ZIELONEJ WYSPY! : Tobie, koleżance i Arturowi Giordano - Artur Ha. PS. w kontekście wpisu Luzaka... Podobnie rzec by można o casusie Artura Giordano, zwalczanego latami przez zawistnych i niedouczonych radiowych realizatorów, wyspecjalizowanych w ostracyzmie i gnojeniu ludzi zdolnych, z głowami pełnymi pomysłów i wszystkich tych, którzy mogliby okazać się zagrożeniem dla bezmiaru ich własnej pychy i wszystkiego, co ich przerasta. Artura, który będąc zdolniejszym od całej ekipy z R2 razem wziętej, tyle razy starał się o radiowy etat i za każdym razem odchodził z kwitkiem. Aby się przekonać, że to, o czym mówię, nie jest cierpkim żartem, lecz raczej dadaistycznym cyrkiem, wystarczy spróbować pociągnąć rozmowę z 'zawodowcami' nieco głębiej. Cóż się okaże? Że expander kojarzy się im z ciężarkami do ćwiczeń, kompresor z pompowaniem kół a wtyczki zwane plug-in-ami Bóg raczy wiedzieć, z czym. Że potrafią dużo gadać o goniometrach, sinusoidach, poziomach, przeciwfazach i panoramie nagrań, nie zdając sobie sprawy, że niewiele ma to wspólnego z rzetelną realizacją dźwięku. Ze sztuką. Jeszcze większe problemy zaczną się wówczas, kiedy trzeba będzie sięgnąć głębiej, porównać, skorzystać z filogenetycznej wiedzy, odnieść do czegoś konkretnego, przeżytego, co mieszkało by w nich, a wynikało z pasji i miłości, a nie z rutyny. A ponieważ w/w cech wyraźnie radiowym tzw. realizatorom zawsze brakowało, jak również namiętności, wizji i doświadczenia innego niż przesuwanie kilku suwaków, nie tworzą rzeczy, które odbiegałyby od oklepanej przeciętności. No bo... jak tworzyć wartościowe i piękne rzeczy, skoro nie wiedzą, do czego służą korektory parametryczne i graficzne, że o braku umiejętności korzystania z coraz bardziej przyjaznej elektroniki i peryferyjnych dodatków, nie wspomnę. Artur, pełen podziw i szacun! Gdyby tylko sytuacja w mediach (i RL) była zdrowa, a o awansie decydowało by to, kim się jest i co się potrafi, a nie układy, koterie i ‘dojścia’, kto pod kogo się podwiesił i komu przysłużył, prędko byś przyćmił ten stetryczały PRL-owski skansen 'fachowców'. Tak trzymaj! Cześć.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: