Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
W lecie najlepszym środkiem transportu jest rower - tylko gdzie go zostawić w śródmieściu, by nie wracać na piechotę? Zimą, gdy warunki pogodowe robią się niebezpieczne do jazdy, idealnie byłoby przesiąść się do autobusu miejskiego lub - na dalszej trasie - pojechać koleją. Tylko dlaczego akurat wtedy połowa autobusów miejskich w ogóle nie wyjeżdża, druga połowa stoi, bo nie może podjechać pod górkę, a większość pociągów ma kilkugodzinne opóźnienia i stoi w szczerym polu? Jak mam podjechać do centrum na godzinkę coś załatwić, to co wybiorę? a) autobus, gdzie muszę drałować na przystanek 10 minut, czekać drugie tyle na autobus, telepać się zygzakiem przez pół miasta (bo przecież autobus nie może pojechać wprost do centrum) i zapłacić 4 zł (2 x 2). stojący tuż obok samochód, którym podjadę w full-komforcie w 10 minut do centrum, zaparkuję na płatnym (3,5 zł za godzinę) lub jak się uda na bezpłatnym parkingu, załatwię co trzeba i tak samo szybko wrócę? Rozumiem, że radni chcą mnie zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej podnosząc cenę biletów? Dobry dowcip.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
@Beret Bardzo mądry komentarz A miasto, żeby zachęcić ludzi do jazdy do komunikacją miejską i jeszcze na tym zarobić powinno: 1. Zamknąć wszystkie parkingi w Śródmieściu 2. Podwyższyć ceny biletów na MPK Jak nie będzie gdzie zaparkować, to każdy z tych tysięcy osób pracujących w Śródmieściu na pewno będzie MUSIAŁ skorzystać z usług ZTM i sowicie jeszcze za to zapłacić. Bałwańskie wyliczenia Ale w końcu zimę mamy to bałwanów nie brakuje Też pracuję w Śródmieściu i miejsca Ci u mnie na parkingu pod zakładem pod dostatkiem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czyli słowa tego pana mozna zinterpretować tak: "Podniesiemy ceny biletów ile nam sie podoba, a i tak nam g**** zrobicie, bo nie pomieścicie się swoimi samochodami na mieście". Jako że parę lat temu, za młodu, byłem punkowcem powiem temu panu tak: Choćbym miał chodzic na piechote, albo jezdzic hulajnogą, po podwyzce cen biletów nie wsiądę do MPKowskiego autobusu. Jego słowa to brak szacunku dla obywateli miasta, ale co tam, wszystko wolno bo MPK ma monopol. Kiedyś prywatny podjezdzał pare minut przed MPK, czyli jeździł (w pewnym przybliżeniu, jak wiadomo na rynku jest kilka firm) tyle samo kursów i jakos się to opłacało. Nawet dzis prywatnym mozna pojechac za 1,50 przy czym prywatny autobus jest raz na godzine, a koszty poza paliwem te same, jak gdyby jeździł częsciej. Dopóki rynek transportu miejskiego nie zostanei otwarty, będzie tylko gorzej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda kolego były punkowcu, że nie zauważasz na jakich liniach, w jakich godzinach i w jakie dni jeżdżą Twoi ukochani prywatni przewoźnicy :/ Gdyby dostali do zrealizowania wszystkie kursy, które wykonuje MPK to bilety by kosztowały 2,50 albo i więcej. Fajnie sobie "konkurować" biorąc tylko rentowne linie w dni powszednie od 6 do 20. A co z pozostałymi liniami, dniami? Sanie chyba zaprzęgnąć pozostanie przy takim "uwolnieniu rynku". Miejski transport zbiorowy to nie ma być biznes tylko ma służyć mieszkańcom tak jak drogi, przedszkola czy straż pożarna!!! Owszem, organizator tego transportu powinien dążyć do obniżania kosztów, ale nie za wszelką cenę. Rentowność całości systemu komunikacji miejskiej (pełnego, a nie cząstkowego jak u prywaciarzy) to mżonka. Nigdzie na świecie KM nie zarabia na siebie, bo NIE OD TEGO JEST. Paniał?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: