Tylko dlaczego nikt nie pisze ile kobiet rodziło w Lublinie ze względu na to że w ich szpitalach powiatowych "lekarz jeszcze nie widział ojca", to świadczy o tym, że opieka w Lublinie jest na lepszym poziomie niż w Opolu, Kraśniku, Janowie, Biłgoraju, Krasnymstawie itd. Napiszcie o ile zmniejszyła się liczba urodzin w tych szpitalach i wtedy podajcie globalnie liczbę urodzin na Lubelszczyźnie. Nawet jeżeli to bynajmniej nie zasługa becikowego tylko wyższej temperatury ludzkiej krwi którą rząd gotował codziennie przez cały rok.
Zaloguj się, aby oddać głos
0