Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Religia w szkole - czy powinna być obowiązkowa? (wideo)

Utworzony przez ktosik, 7 września 2010 o 08:52 Powrót do artykułu
Religia w szkole nie jest obowiązkowa. Nikt nie zmusza dzieci do chodzenia na religię. Decyzję podejmują rodzice. O ile pełnoletni mogą taką decyzję podjemować sami( w zgodzie, bądź nie z wolą rodziców, ich problem), o tyle do 18-go roku życia rodzice o tym decyzdują i moim zdaniem bardzo słusznie. Skoro ktoś wpadł na pomysł by dzieciaki same o tym decydowały, to może niech też decydują czy chcą chodzić na lekcje matematyki, języka polskiego i inne. Jak swoboda to swoboda, w interesie wychowania stada posłusznych, niedouczonych, pozbawionych empatii człekokształtnych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
POLSKA JEST PAŃSTWEM WYZNANIOWYM ,POTWIERDZENIEM TEGO JEST RELIGIA W SZKOLE ,OCZYWIŚCIE TA JEDYNA I SŁUSZNA
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jasne. Obowiązkowa to ona nie jest tylko w teorii. Wiele osób posyła dzieci ze strachu przed byciem obdarzonym "miłością bliźniego" przez tych jedynych prawdziwych katolików, którzy nie dopuszczają mysli, że ktoś to może mieć daleko w du.... i niekoniecznie chce wierzyć w cokolwiek. I zupełnie nie masz racji porównując z matematyką czy innymi przedmiotami. Religia to przedmiot indoktrynacyjny, zupełnie subeiktywny. Inne przedmioty odnoszą się natomiast do nauk opisujących świat w sposób bardziej lub mniej obiektywny. W przypadku religii jaśnie pan pleban może stwierdzić że ziemia jest płaska albo że prezerwatywy powodują raka i ty musisz w to uwierzyć bo prostu tak. W przypadku matematyki czy biologii też możesz twierdzić że 2+2=7 albo że żaba to przedstawiciel szatana na ziemi ale musisz to umieć jakoś udowodnić. I tyle. A gdyby religia nie była obowiązkowa to od razu okazałoby się że tych naprawdę wierzących katolików jest może ze 40%.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Religia w szkole nie może być obowiązkowa.Polska musi być Państwem świeckim.Za uczestnictwo w obrzędach religijnych każdy płaci za siebie Kler sprzedaje sakramenty więc każdy kto chce niech sobie kupi. Nie chcę ze swoich podatków płacić za naukę religii ani kupować wiernym sakramenty.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dopóki religia jest prowadzona na terenie szkoły, dzieci będą na nią uczęszczały, głównie z przyczyn srodowiskowych. Starsi uczniowie traktuję religię jako przedmiot - zło konieczne. Prawdą jest natomiast, że dwie godziny religii wobec jednej historii czy chemii to chyba drobne nieporozumienie. W szkołach przybywa zajęć obowiazkowych i nadobowiązkowych ( słynne dwie godziny karciane), na ktore brakuje sal lekcyjnych. Dwie religie w każdej klasie w tygodniu to wiele godzin zajętych sal. Jeżeli jest koniecznośc religii w szkole, niech to będzie ejdna godzina tygodniowo, a druga w salce katechetycznej. To też sposób na rozpoznanie, komu tak naprawdę na religii w szkole zależy - uczniom, rodzicom czy księżom.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pytanie jest postawione źle. Prawidłowo postawione pytanie powinno brzmieć: Czy religia powinna być w szkole?"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Religia jak najbardziej. Ale dlaczego tylko katolicka ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ja w liceum miałam religie, taką jakiej życzę wszystkim - uczyliśmy się o wszystkich religiach a nie tylko o katolickiej
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ktosik napisał:
Jak swoboda to swoboda, w interesie wychowania stada posłusznych, niedouczonych, pozbawionych empatii człekokształtnych.
Mówisz rzecz jasna o katolikach? To oni są niedouczeni, posłuszni i pozbawienia empatii, a niech ktoś spróbuje nie być katolikiem w tym świeckim państwie, to od razu staje tam gdzie stało zomo...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jasne napisał:
Jasne. Obowiązkowa to ona nie jest tylko w teorii. Wiele osób posyła dzieci ze strachu przed byciem obdarzonym "miłością bliźniego" przez tych jedynych prawdziwych katolików, którzy nie dopuszczają mysli, że ktoś to może mieć daleko w du.... i niekoniecznie chce wierzyć w cokolwiek. I zupełnie nie masz racji porównując z matematyką czy innymi przedmiotami. Religia to przedmiot indoktrynacyjny, zupełnie subeiktywny. Inne przedmioty odnoszą się natomiast do nauk opisujących świat w sposób bardziej lub mniej obiektywny. W przypadku religii jaśnie pan pleban może stwierdzić że ziemia jest płaska albo że prezerwatywy powodują raka i ty musisz w to uwierzyć bo prostu tak. W przypadku matematyki czy biologii też możesz twierdzić że 2+2=7 albo że żaba to przedstawiciel szatana na ziemi ale musisz to umieć jakoś udowodnić. I tyle. A gdyby religia nie była obowiązkowa to od razu okazałoby się że tych naprawdę wierzących katolików jest może ze 40%.
" Stabilne pierwiastki ukladu okresowego uporządkowane są według kolejnych liczb: 1,2,3,...83. Dziwnym trafem nie istnieją w rzeczywistości dwa pierwiastki o liczbach porządkowych 43 i 61. Nie ma ich nie tylko na Ziemi, ale również w całym naszym systemie planetarnym, o czym dowiedzieliśmy się dopiero w latach pięćdziesiątych" - Peter Plichta " Tajemnicza formuła Boga", to tak na marginesie. W mojej klasie w liceum były dwie dziewczyny, które były Świadkami Jehowy. Nie chodziły na religię, ale nigdy nie odczuły od reszty klasy innego ( gorszego) traktowania. Problem w tym, ze boicie sie przyznać że wierzycie w Boga, boicie się przyznać, że w Boga nie wierzycie. Boicie sie mieć własne zdaniei i je artykułować tylko dlatego by jak to piszesz nie narazić się innym. Wśród katolików są dobrzy i źli ludzie, wsród innych wyznań są dobrzy i źli ludzie, wśród niewierzących sa dobrzy i źli ludzie. Od rodziców zależy jak dziecko postrzega innych. rodzice maja obowiązek nauczć dziecko szacunku dla innych i tolerancji. Tolerancji dobrze pojętej, nie slepej tolerancji, bo na topie jest być tolerancyjnym. Schody nie zaczynaja się od nauki religii w szkole. Schody zaczynają się przy braku empatii, tolerancji i szacunku. Może czas by rodzice przestali się bać opinii innych i nie puszczali dzieci na lekcje religii, jeżeli z jakichs powodów nie chcą tego robić. Może czas byscie rzestali sie bać mieć własnego zdania. Może to pomoże kościołowi, rządzącym by nauczyć się szacunku do innych. Nie należe do fanatyków, ale w Boga wierzę. Nie znaczy to, że bezkrytycznie patrzę na to co wyprawia hierarchia kościelna. Gdyby każdy zaczął naprawiać świat, począwszy od własnego podwórka wielu problemów można by było uniknąć. Bawią Was tematy zastępcze: krzyż przed pałacem tzw. prezydenckim, nauka religii w szkołach a przestajecie dostrzegać to, że coraz więcej ludzi bedzie miało problem z wysłaniem dzieci wogóle do szkoły, zprozaicznego powodu, z powodu braku pieniędzy. I taka ciekawstka zasłyszana: naukowscy rosyjscy za stałą musieli przyjąć istnienie Boga, bez przyjęcia tej stałej, w zadnych obliczeniach nie posuneliby się do przodu. Polecam Wam książkę " Tajemincza formuła Boga" P. Plichty, książka traktuje o matematyce, fizyce, chemii.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nauczyciel napisał:
Dopóki religia jest prowadzona na terenie szkoły, dzieci będą na nią uczęszczały, głównie z przyczyn srodowiskowych. Starsi uczniowie traktuję religię jako przedmiot - zło konieczne. Prawdą jest natomiast, że dwie godziny religii wobec jednej historii czy chemii to chyba drobne nieporozumienie. W szkołach przybywa zajęć obowiazkowych i nadobowiązkowych ( słynne dwie godziny karciane), na ktore brakuje sal lekcyjnych. Dwie religie w każdej klasie w tygodniu to wiele godzin zajętych sal. Jeżeli jest koniecznośc religii w szkole, niech to będzie ejdna godzina tygodniowo, a druga w salce katechetycznej. To też sposób na rozpoznanie, komu tak naprawdę na religii w szkole zależy - uczniom, rodzicom czy księżom.
Zgadzam się
Zaloguj się, aby oddać głos
0
krecik_77 napisał:
Mówisz rzecz jasna o katolikach? To oni są niedouczeni, posłuszni i pozbawienia empatii, a niech ktoś spróbuje nie być katolikiem w tym świeckim państwie, to od razu staje tam gdzie stało zomo...
Mówię o takich jak Ty. Pozbawionych szacunku, empatii i tolerancji.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Lekcje religii powinny być przy kościołach.Po to kiedyś budowano sale katechetyczne,a które dziś wykorzystywane są do innych celów a przynoszących korzyści majątkowe. Jeśli ksiądz chce urządzić w szkole czy przedszkolu pranie mózgów i poszukiwania dzieciaczków do niecnych zabaw,to ksiądz powinien sobie wynająć salę w szkole.A osoby chętne do uczęszczania na katechezy,powinny składać pisemne prośby o zorganizowanie lekcji.A tymczasem to osby,które nie chcą uczęszczać na religię obligowane są (ZMUSZANE) do napisania specjalnych oświadczeń. Jeśłi w szkole organizowane są dodatkowe zajęcia (np.lekcje języków,kółka zainteresowań,pływanie itp),to uczestnicy dokonują stosownych opłat.Dlaczego więc chętni do uczestniczenia w religii nie ponoszą żadnych kosztów i w dodatku takiemu niedouczonemu katechecie (czy księdzu lub zakonnicy) płaci się pensję jak nauczycielowi wykwalifowanemu (mianowanemu).Dlaczego obciążane są budżety szkół za zatrudnianie ludzi wciskający młodzieży ciemnotę?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kościół zrobił swietną robotę wprowadzając religię do szoły: masowo produkuje praktykujących niewierzących a to dobrze . Szkoda tylko że za państwową kasę, gdy brak jej na dużo ważniejsze sprawy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bardziej powinna być nauczana historia katolicyzmu i znaczenie świąt religijnych.Jezus Chrystus dla niektórych Syn Boży(NIE BÓG!!!) ,dla innych postać historyczna nie potępiał swoich antagonistów.Nawet więcej-mówił"bądź gorący lub zimny,nie chłodny i nie letni"....Szczęść Boże WSZYSTKIM popierającym i niepopierającym religii w szkołach!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ktosik napisał:
" Stabilne pierwiastki ukladu okresowego uporządkowane są według kolejnych liczb: 1,2,3,...83. Dziwnym trafem nie istnieją w rzeczywistości dwa pierwiastki o liczbach porządkowych 43 i 61. Nie ma ich nie tylko na Ziemi, ale również w całym naszym systemie planetarnym, o czym dowiedzieliśmy się dopiero w latach pięćdziesiątych" - Peter Plichta " Tajemnicza formuła Boga", to tak na marginesie. W mojej klasie w liceum były dwie dziewczyny, które były Świadkami Jehowy. Nie chodziły na religię, ale nigdy nie odczuły od reszty klasy innego ( gorszego) traktowania. Problem w tym, ze boicie sie przyznać że wierzycie w Boga, boicie się przyznać, że w Boga nie wierzycie. Boicie sie mieć własne zdaniei i je artykułować tylko dlatego by jak to piszesz nie narazić się innym. Wśród katolików są dobrzy i źli ludzie, wsród innych wyznań są dobrzy i źli ludzie, wśród niewierzących sa dobrzy i źli ludzie. Od rodziców zależy jak dziecko postrzega innych. rodzice maja obowiązek nauczć dziecko szacunku dla innych i tolerancji. Tolerancji dobrze pojętej, nie slepej tolerancji, bo na topie jest być tolerancyjnym. Schody nie zaczynaja się od nauki religii w szkole. Schody zaczynają się przy braku empatii, tolerancji i szacunku. Może czas by rodzice przestali się bać opinii innych i nie puszczali dzieci na lekcje religii, jeżeli z jakichs powodów nie chcą tego robić. Może czas byscie rzestali sie bać mieć własnego zdania. Może to pomoże kościołowi, rządzącym by nauczyć się szacunku do innych. Nie należe do fanatyków, ale w Boga wierzę. Nie znaczy to, że bezkrytycznie patrzę na to co wyprawia hierarchia kościelna. Gdyby każdy zaczął naprawiać świat, począwszy od własnego podwórka wielu problemów można by było uniknąć. Bawią Was tematy zastępcze: krzyż przed pałacem tzw. prezydenckim, nauka religii w szkołach a przestajecie dostrzegać to, że coraz więcej ludzi bedzie miało problem z wysłaniem dzieci wogóle do szkoły, zprozaicznego powodu, z powodu braku pieniędzy. I taka ciekawstka zasłyszana: naukowscy rosyjscy za stałą musieli przyjąć istnienie Boga, bez przyjęcia tej stałej, w zadnych obliczeniach nie posuneliby się do przodu. Polecam Wam książkę " Tajemincza formuła Boga" P. Plichty, książka traktuje o matematyce, fizyce, chemii.
Dobra wypowiedź,może ktoś pomyśli na temat swojej odwagi związanej z wiarą lub jej brakiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Najciekawsze jest to,że nikt nie potrafi podać racjonalnej definicji BOGA.Jest to po prostu "ISTNIENIE NIEISTNIEJĄCE" lub "NIEISTNIENIE ISTNIEJĄCE".
Zaloguj się, aby oddać głos
0
mów mi zomo napisał:
Kościół zrobił swietną robotę wprowadzając religię do szoły: masowo produkuje praktykujących niewierzących a to dobrze . Szkoda tylko że za państwową kasę, gdy brak jej na dużo ważniejsze sprawy.
Kościół nie wprowadzał niczego do szkoły. Zadecydował o tym sejm wybrany przez większość. Na tacę i za sakramenty nie musisz płacić. Do kościoła chodzić nie musisz. Możesz nie wpuścić księdza po kolędzie. Nikt cię do tego nie zmusza. Za to ja muszę (przez podatki) opłacać "kulturę" i instytucje żydowskie. To też są ogromne pieniądze. Muzea, festiwale, teatry (NN-Pietrasiewicza), zwrot mienia (obiecane przez Tuska 20 miliardów od 2012 roku)itd. Mnie nikt nie daje takiego wyboru. A jeśli chodzi o kasę, to Komorowski pełniąc jeszcze tylko obowiązki Prezydenta wciągnął Polskę do linii kredytowej, za uczestnictwo w której musimy płacić coroczny haracz w wysokości ok. 1,5 miliarda PLN bez względu na to czy kredyt bierzemy, czy nie. Lotnisko w Świdniku ma kosztować 1/5 tej sumy (300 milionów), to sobie policz ile kasy "nasz rząd" wywala w błoto. Jeżeli szukamy oszczędności, to po jaką cholerę sprzedajemy zakłady, złoża i energię zamiast czerpać z nich zyski i ratować miejsca pracy. I ile nas kosztują wycieczki rodzinne premiera do Peru a teraz do Indii? I skoro minister Rostowski posiada (prywatnie) 2.140.000 PLN długu to z czego ten dług spłaci? Ze swoich, czy z moich pieniędzy. PS. Gdybyś miał do czynienia z prawdziwym ZOMOWCEM, to byś teraz inaczej skrzeczał.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Uważam, że w związku z wprowadzeniem obowiązkowej matematyki, zamiast religii powinno być więcej matmy i przedmiotów od których zależy przyszłość dziecka. Religia w szkole to wyrzucanie pieniędzy w błoto i blokowanie etatów dla innych nauczycieli, bo trzeba zatrudniać księży. Wyprowadzenie religii ze szkoły rozwiąże ten problem. Ponadto na świecie jest wiele religii i jaką mamy pewność, że ta nasz jest słuszna?? Wpojono nam tylko, że tak jest, ale nie ma na to żadnych dowodów niestety. Religia w szkole to pozwalanie na robienie dzieciom wody z mózgu przez księży, którzy wykorzystują religie i Boga do załatwiania swoich szemranych interesów. Zatem jestem jak najbardziej za wywaleniem religii ze szkół
Zaloguj się, aby oddać głos
0
PATRON napisał:
Kościół nie wprowadzał niczego do szkoły. Zadecydował o tym sejm wybrany przez większość. Na tacę i za sakramenty nie musisz płacić. Do kościoła chodzić nie musisz. Możesz nie wpuścić księdza po kolędzie. Nikt cię do tego nie zmusza. Za to ja muszę (przez podatki) opłacać "kulturę" i instytucje żydowskie. To też są ogromne pieniądze. Muzea, festiwale, teatry (NN-Pietrasiewicza), zwrot mienia (obiecane przez Tuska 20 miliardów od 2012 roku)itd. Mnie nikt nie daje takiego wyboru. A jeśli chodzi o kasę, to Komorowski pełniąc jeszcze tylko obowiązki Prezydenta wciągnął Polskę do linii kredytowej, za uczestnictwo w której musimy płacić coroczny haracz w wysokości ok. 1,5 miliarda PLN bez względu na to czy kredyt bierzemy, czy nie. Lotnisko w Świdniku ma kosztować 1/5 tej sumy (300 milionów), to sobie policz ile kasy "nasz rząd" wywala w błoto. Jeżeli szukamy oszczędności, to po jaką cholerę sprzedajemy zakłady, złoża i energię zamiast czerpać z nich zyski i ratować miejsca pracy. I ile nas kosztują wycieczki rodzinne premiera do Peru a teraz do Indii? I skoro minister Rostowski posiada (prywatnie) 2.140.000 PLN długu to z czego ten dług spłaci? Ze swoich, czy z moich pieniędzy. PS. Gdybyś miał do czynienia z prawdziwym ZOMOWCEM, to byś teraz inaczej skrzeczał.
ale wydaje mi się, że to wypowiedx nie na temat
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 3

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: