Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Sekrety Ogrodu Saskiego

Utworzony przez pamięć, 12 sierpnia 2008 o 07:59 Powrót do artykułu
tak ja pamietam i nawet mam zdjecie jako mała dziewczynka zz rodzicami przzy tym zegarze a i wage pamietam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pierwsze słyszę o jakiejś wadze i willi w Saskim, jedyne archiwalne fotki jakie widziałem to zdjęcie głównego wejścia które nie różni się zbytnio od stanu obecnego. Jak można to niech DW wrzuci takie fotki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oby więcej takich historycznych wzmianek. Tylko szkoda że tak krótko :-/ Może jakis cykl o starych, ciekawych miejscach w Lublinie? Przeciez to miasto to kopalnia wiedzy historycznej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Waga byla duzym urzadzeniem umozliwiajacym wazenie klienta , ktory siadal na fotelu stanowiacym czesc zasadnicza wagi . Pod fotelem umiszczona byla czesc mechanizmu wagi , a obok fotela urzadzenie drukujace (na kartonikach formatu dawnego biletu kolejowego) wynik wazenia . Waga byla obslugiwana przez starsza osobe , gdy nie funkcjonowala byla zamykana czyms w rodzaju pokrywy, skrzyni, tak , ze nie mozna bylo tam usiasc , ani dobrac sie do mechanizmow . Pamietam to z okresu okupacji niemieckiej .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Waga byla dużym urządzeniem umożliwiającym ważenie klienta , który siadal na fotelu stanowiącym część zasadniczą wagi . Pod fotelem umieszczona była część mechanizmu wagi , a obok fotela urządzenie drukujące (na kartonikach formatu dawnego biletu kolejowego) wynik ważenia . Waga była obsługiwana przez starszą osobę , gdy nie funkcjonowała była zamykana czymś w rodzaju pokrywy, skrzyni, tak , że nie można było tam usiąść , ani dobrać się do mechanizmów . Pamiętam to z okresu okupacji niemieckiej .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Moze to smieszne ale kilka razy mialam sen,ze spaceruje po Ogrodzie Saskim.Wchodze od Alei Raclawickich,po prawej stronie ktora przylega do domow ul Wieniawskiej jest cmentarz ,groby porosniete trawa ,obok szpaler drzew rownych i wysokich.Przeczytalam informacje,ze znaleziono w tym ogrodzie ludzkie szczatki dlatego osmielilam sie napisac.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: