Dnia 07.12.2008 w Wojewódzkim Szpitalu w Białej Podlaskiej zmarło 2 tygodniowe dziecko z powodu sepsy. Rodzice zgłaszając lekarzom problemy dziecka z oddychaniem i dziwne zachowanie stwierdzili, że to normalna sprawa u małych dzieci. Lekarze twierdzą że to nie jest ich wina i umywaja rece od wszelkich odpowiedzialności. Sprawa do wyjaśnienia, gdyż pozostawia wiele niejasności, nie zostały podjęte wszelkie próby ratunku. Nie sprawdzono źródła zakarzenia, stwierdzono bez żadnych badań, żę prawdopodobnie dziecko zaraziło sie od osoby dorosłej. Lekarz stwierdził, że sepsa "jest nie grożna dla osób dorosłych tylko dla dzieci". Dlaczego szpital nie sprawdza calego oddzialu pod względem dalszych zakażeń. To powinno zostać nagłośnione dlaczego nasze dzieci umierają w szpitalach?? Takie rzeczy niepowinne mieć miejsca!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0