Wydaje mi się, że ten nowy prezio wziął ich w końcu za mordę.   Jasno i rzetelnie Miłoszek wyłożył co i kiedy się dało , na ile aura pozwoliła. A za Szmita i Hołysza było tak, tydzień mrozów po -10, a ekipa z Mosiru 8 - go dnia w odwilż armatki szykowała do odpalenia. Brawo. + na zachętę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0