kolarze mieli rację, to "działacze " zmuszali ich do jazdy w kółko po wąskich dziurawych jezdniach, nie wiadomo właściwie po co. Etap powinien się zakończyć przejazdem nawet dookoła miasta PO SZEROKICH ULICACH ale z finiszem przy Poczcie. Ciekawi mnie , czy ktoś z was - tak szczerze- chciałby jeździć kilka razy po tej samej pętli po przejechaniu w zimnie i deszczu kilkuset kilometrów? Po co? Górskie premie w centrum Lublina? Chodzi tylko o to, by pokazać po raz "enty" balony i reklamy ? Ja wiem, że za to im płacą, ale skoro sami prosili wcześniej o zaliczenie czasu przy wjeździe a potem mogą się ścigać , to czemu ci cholernie ważni działacze nie poszli im na rękę ? POPIERAM KOLARZY!
Zaloguj się, aby oddać głos
0