Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Studenci (niechcący) podsłuchują policję

Utworzony przez Shawman, 25 listopada 2008 o 15:30 Powrót do artykułu
Podobnie było na Wydziale Politologii, gdzie radio taksówkarzy zakłócało działanie głośników w auli Daszyńskiego. Po remoncie to się skończyło (chyba?).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kilka lat temu podobne zjawisko występowało na jednej z auli Wydziału Prawa i Administracji UMCS, głośniki łapały rozmowy z samochodów przejeżdżających ul. Sowińskiego
Zaloguj się, aby oddać głos
0
to pestka w porownaniu z tym co mialem kilka razy jadac 5 Avenue w Manhattanie. Radio bylo wylaczone az tu nagle w okolicach 5 Ave i 38 Street z glosnikow w moim aucie zaczely dochodzic jakies dzwieki. ie raz nie dwa tak mialem a w rozmowach ze znajomymi ktorzy tamtedy jezdzili okazalo sie ze tez mieli takie zjawiska...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kto zna trochę podstaw elektrotechniki i elektroniki, ten nie będzie w ogóle zdziwiony zjawiskiem. W głośnikach są uzwojenia cewek poruszających membrany. Cewki te połączone są ze wzmacniaczami, gdzie z całą pewnością muszą być kondensatory. A połączenie kondensatora o określonej pojemności i cewki o określonej indukcyjności tworzy układ rezonansowy. Na układ ten oddziaływują fale radiowe, których wokół nas jest pełno. Fale o określonej częstotliwości wzbudzają układ, który działa jak odbiornik zamieniający fale elektromagnetyczne na prąd elektryczny o zmiennej amplitudzie. Teraz wystarczy, by ten zmienny przebieg elektryczny skierować na cewkę innego głośnika i... Słychać w nim audycję. Czyli to co dotarło do nas z eteru. Gdy byłem w szkole średniej koledzy mieli próbę zespołu muzycznego. Podczas przerwy odstawili swe elektryczne gitary i poszli się posilać. Usłyszałem wówczas w głośnikach kolumn audycje radiową. Najprawdopodobniej rezonowały struny, albo cewki czujników drgań strun i kondensatory wzmacniaczy. Innym razem na obozie mieliśmy rozciągniętą polową linię telefoniczną. Audycję radiową było słychać w słuchawce aparatu przy łącznicy. Dziwię się, że w KWP policjanci nie mają speca od elektroniki, który wyjaśniłby rzecz od razu. Serdecznie pozdrawiam Redakcję "DW" i Szanownych Czytelników!
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: