Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Studencie, zostań przewodnikiem po Majdanku

Utworzony przez guide, 5 stycznia 2010 o 09:06 Powrót do artykułu
Dziwne te ograniczenia wieku i wykształcenia. Skąd wiadomo, że student(ka) kierunku humanistycznego lepiej się sprawdzi niż np. 30-latek po matematyce? O przydatności do zawodu przewodnika decydują indywidualne zainteresowania i predyspozycje, które nie muszą być związane z kierunkiem studiów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dokładnie to samo miałam napisać Dlaczego np. studia przyrodnicze mają wykluczać kogoś z konkursu, skoro interesuje się zagadnieniem, ma odpowiednią wrażliwość i gładkość wysławiania się - co może potwierdzić, np. licznymi wystąpieniami na naukowych konferencjach i sympozjach. Idiotyczne kryteria. A znajomość języka obcego, np. hebrajskiego/angielskiego - też nie będzie brana pod uwagę jeśli się studiuje co innego niż humanistyczne wymyślili-mój-kierunek-w-tym-roku?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
marla singer napisał:
Dokładnie to samo miałam napisać Dlaczego np. studia przyrodnicze mają wykluczać kogoś z konkursu, skoro interesuje się zagadnieniem, ma odpowiednią wrażliwość i gładkość wysławiania się - co może potwierdzić, np. licznymi wystąpieniami na naukowych konferencjach i sympozjach. Idiotyczne kryteria. A znajomość języka obcego, np. hebrajskiego/angielskiego - też nie będzie brana pod uwagę jeśli się studiuje co innego niż humanistyczne wymyślili-mój-kierunek-w-tym-roku?
jak zapewne sie domyslam, chodzi o to, zeby nie bylo podejrzen ze osoba ta nie posiada odpowiedniego wyksztalcenia, w koncu muzeum jest panstwowe, obsadzac powinno sie ludzi, ktorzy posiadaja niezbedna wiedze i .. .wyksztalcenie.. stad pewnie te wymagania.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
jak zapewne sie domyslam, chodzi o to, zeby nie bylo podejrzen ze osoba ta nie posiada odpowiedniego wyksztalcenia, w koncu muzeum jest panstwowe, obsadzac powinno sie ludzi, ktorzy posiadaja niezbedna wiedze i .. .wyksztalcenie.. stad pewnie te wymagania.
Ten argument rozumiem, aczkowiek argument wiekowy jest bez sensu. A dlaczego np. 27 letni bezrobotny historyk nie moze zostac tym przewodnikiem , albo 45 letnia polonistka , pasjonatka tematu nudzaca siepo pracy i chca cos zrobic dla z pasją ??. Doprawdy nie rozumiem tych ograniczen wikowych. Moze chodzi o umowe -zlecenie i muzeum nie płaci zadnych składek za młodych studenciaków. Moze ktoś mnie oswieci
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To jest w ogóle zgodne z prawem? Szczególnie instytucje państwowa powinna być pracodawcą "równych szans". Ojej... pomyliłem się... to nie ten kraj :-)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Skoro student lub absolwent matematyki tak bardzo pragnie być przewodnikiem muzealnym to świadczy tylko o tym, iż jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny. Trzeba było iść na historię czy ktoś tego zabronił? Wybierając studia trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na pasję a nie myśleć tylko o kasie. Po to są stworzone zawody aby pracowali w nich odpowiedni ludzie. Jakoś matematykom historycy nie zajmują miejsc w pracy w szkole czy innych instytucjach. Ludzie opamiętajcie się bo to jest naprawdę żałosne co się w tym kraju dzieje skoro bezrobotny matematyk ma pretensje do humanisty za to, że ten znalazł pracę w swoim zawodzie. Żal i jeszcze raz żal. Wstyd za takich ludzi. Niedługo matematycy będą wykładać historię na uniwersytetach- przecież też mogą się tym interesować;/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Droga historyczko. Zabiorę głos jako zarówno humanistka, jak i przewodnik miejski (którym jestem od niedawna). Uwierz mi, wykształcenie, ani wykonywany zawód nie swiadczą o niczym - jak juz tu zauważono. Ja od lat obracam sie w swiecie rekonstruktorów historycznych - i w naszym srodowisku sa zarówno osoby z tytulami akademickimi takimi jak doktor (i nawet wyżej), oraz ludzie po zawodówkach.Tak samo jest w świecie przewodników. Po za tym zapomniałas o jednym - praca pracą - ale człowiek musi miec równiez hobby. Taka praca jak oprowadzanie wycieczek to jest raczej hobby w naszych warunkach. NIe mam nic przeciwko matematykowi, pracującemu jako przewodnik. Kurs - zakonczony egzaminem - może zrobić każdy. I tak w zawodzie ostają sie ci, którzy maja predyspozycje. Tak więc - nie rozumiem za bardzo tych obostrzeń co do wieku i wykształcenia. Co więcej - biorąc pod uwage poziom obecnych studentów, mam poważne wątpliwości, czy Muzeum znajdzie kogoś na tę funkcję.
Ostatnio edytowany 23 lipca 2012 o 21:23
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: