Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
"Pytania do Świadków Jehowy" Ponieważ głosiciele Towarzystwa Strażnica lubią zadawać swoim rozmówcom wiele pytań, więc i my przedstawimy kilkanaście takich, które byśmy im postawili. Ulubioną wersją pytań Świadków Jehowy są te, które zawierają jednocześnie ich odpowiedź! Oto trzy przykłady: "Dlaczego Kościół naucza, że Duch Święty jest osobą, skoro jest to siła Boża?"; "Dlaczego Kościół naucza, że dusza jest nieśmiertelna, skoro ona umiera?"; "Dlaczego Kościół naucza o ognistym piekle, skoro jest to grób ludzkości?". Dalsze pytania, którymi dysponują głosiciele, zawierające zaraz odpowiedź, można mnożyć. Nie myślmy jednak, że Świadków Jehowy nie przygotowuje się na to, że im ktoś będzie zadawał pytania. Książka Towarzystwa Strażnica pt. "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism" (2001) zawiera w poszczególnych tematach podtematy przeważnie rozpoczynające się od pytań. Oto przykład z rozdziału 'Armagedon' (s. 29-32), w którym niektóre podrozdziały zaczynają się następująco: "Czy Bóg pozwoli, żeby ludzie zniszczyli ziemię w następstwie tak zwanego 'nuklearnego Armagedonu'?"; "O jakim Armagedonie jest mowa w Biblii?"; "Czy wojna Armagedonu rozegra się tylko na Bliskim Wschodzie?"; "Kto lub co ulegnie zagładzie w Armagedonie?"; "Czy będzie to oznaczać wieczną zagładę?"; "Czy ktoś przeżyje?"; "Co się stanie podczas Armagedonu z małymi dziećmi?". Ale to nie wszystko, bo cytowany podręcznik w większości z 76 tematów zawiera podrozdziały "Gdy ktoś mówi:", a w nich propozycje odpowiedzi dla słuchaczy. Jest w nim np. takie zagadnienie: "Nasz ksiądz powiedział, że Świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami. Można by odpowiedzieć: (...). Można by też odpowiedzieć: 'Chyba zgodzi się pan ze mną, że takie poważne oskarżenie wymagałoby przedstawienia konkretnych dowodów. Czy ksiądz podał jakieś przykłady?' (Gdyby rozmówca wspomniał o jakichś 'przepowiedniach', które się nie sprawdziły, posłuż się materiałem ze strony 104 oraz ze stron 105-107). Inna możliwość: ..." (s. 107-108). Wiele zdań z podrozdziału "Gdy ktoś mówi:" zaczyna się też pytaniem rzekomo postawionym głosicielowi przez anonimowego rozmówcę np.: "Czy ma pan ducha świętego?" (s. 86); "Czy uznajecie Jezusa za swego osobistego Zbawcę?"; "Czy wierzycie w Matkę Boską?". Pytań do Świadków Jehowy, które można im postawić, jest setki, ale my przedstawimy tu jedynie po kilka z 12 przykładowych tematów. Nie chodzi tu o to, by 'dręczyć' głosicieli Towarzystwa Strażnica zapytaniami, ale by wtedy, gdy jesteśmy przez nich 'napastowani' (np. we własnym domu) ich stwierdzeniami czy pytaniami, byśmy również umieli takiego człowieka o coś zapytać. A nie każde pytanie jest przez nich mile widziane, nawet te dotyczące ich własnej organizacji, czy jej nauk (szczególnie nauk już 'wycofanych'). Umieścimy te przykładowe pytania do Świadków Jehowy w poszczególnych rozdziałach. Oto one: Bóstwo Chrystusa. Jezus zrodzony, a nie stworzony. Krzyż czy pal? Bracia i siostry Jezusa. Zmartwychwstanie, powrót i królowanie Jezusa. Modlitwa do Jezusa. Duch Święty. Trójca Święta. Maryja. Święty Piotr. Imię Boże. Dusza nieśmiertelna i raj. Bóstwo Chrystusa Dlaczego mówią, że Jezus to "bóg" (przez małe "b"), skoro ich Biblia w J 20:28 podaje "Mój Pan i mój Bóg"? Dlaczego raz uczą, według swej Biblii, że Jezus jest "bogiem" (J 1:1; por. "jednorodzony bóg" J 1:18), a innym razem że jest "Bogiem" (J 20:28; por. "Potężny Bóg" Iz 9:6)? Dlaczego uczą, że Jezus nie jest wszechmocny, skoro ich Biblia podaje: "Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi" Mt 28:19? Na czym polega wszechmoc Ojca, i czego Syn nie mógłby dokonać, skoro ich Biblia mówi "Cokolwiek bowiem Ten czyni, podobnie czyni również Syn" (J 5:19)? Od którego momentu Jezus posiada według nich "wszelką władzę" (Mt 28:19) i jeśli ją posiada, czemu mówią, że jest On niższy od Ojca? W czym Syn jest mniej dobry od Ojca, skoro uważają, że tak jest? Czy Syn okazuje mniej dobra ludziom niż Ojciec, skoro ich Biblia mówi "Cokolwiek bowiem Ten czyni, podobnie czyni również Syn" (J 5:19)? Gdzie powinna kończyć się nasza miłość do Syna, a trwać nadal do Ojca, skoro uważają, że Bóg jest 'dużo wyższy' od Jezusa? Jezus zrodzony, a nie stworzony Dlaczego uczą, że Jezus jest stworzony, skoro ich Biblia mówi, że to "jednorodzony bóg" (J 1:18)? Kto rodzi się z Boga, a kto rodzi się z człowieka? Czy Synem zrodzonym z Boga nie jest "Bóg" (J 1:18), tak jak z człowieka człowiek? Jak godzą to, że Jezus będąc dla nich "stworzeniem" jest zarazem Stwórcą wszystkiego (Hbr 1:10, J 1:3, Kol 1:16)? Dlaczego nie nadają osobowości "Roztropności" (Prz 8:1, 12, 7:4), "Głupocie i Pustocie" (Prz 9:13), "rozumowi i wiedzy" (Prz 3:19-20), skoro uważają, że "Mądrość" (Prz 8:22) z tej samej księgi to stworzony Jezus? Jeśli roztropności, głupoty, pustoty, rozumu i wiedzy nie utożsamiają z osobami, czemu czynią to z mądrością? Krzyż czy pal? Jaki jest grecki odpowiednik słowa "krzyż", skoro uważają, że biblijne słowo stauros to "pal"? Dlaczego Towarzystwo Strażnica w latach 1879-1936 nie wiedziało, że Jezus umarł na palu, skoro w swoich "Chrześcijańskich Pismach Greckich" (1994 s. 419) podaje, że już w roku 1878 była wydana książka autorstwa H. Fuldy, która rzekomo kwestionowała krzyż Jezusa? Dlaczego C. T. Russell (zm. 1916), założyciel Towarzystwa Strażnica, który "Był wybitnym badaczem Biblii" ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995 s. 622) nie twierdził, że Jezus umarł na palu, ale na krzyżu? Dlaczego przez tyle lat Towarzystwo Strażnica nie odrzucało krzyża, ale czekało aż do roku 1936? Dlaczego wierzyć organizacji, która uznawała krzyż, a później powiedziała swoim wyznawcom, że to 'pogański' znak? Kto wcześniej ten rzekomo 'pogański' znak im zaszczepił, czy nie Towarzystwo Strażnica? Dlaczego odrzucając rzekomo pogański krzyż, nauczają o palu, o którym piszą: "święty pal będący symbolem Aszery, kananejskiej bogini płodności (i dlatego zwany niekiedy aszerą)" ("Wnikliwe poznawanie Pism" 2006, t. 2, s. 918, hasło Święty Pal)? Dlaczego ucząc, że krzyż to znak falliczny, nie wspominają, że według ich słownika "pale symbolizowały pierwiastek żeński, a słupy - męski. Te przedmioty bałwochwalczego kultu, będące zapewne symbolami narządów płciowych, miały ścisły związek z wyuzdanymi orgiami seksualnymi" ("Wnikliwe poznawanie Pism" 2006, t. 2, s. 918, hasło Święty Pal)? Dlaczego mówią, że krzyż to pogański znak, skoro Biblia tak go nie nazywa? Dlaczego nie mówią otwarcie, że pal to pogański znak, i to według ich Biblii: "Nie wolno ci zasadzić sobie żadnego drzewa, by stanowiło święty pal obok ołtarza Jehowy..." (Pwt 16:21; por. np. Sdz 6:25-26)? Bracia i siostry Jezusa Dlaczego rzekomych rodzonych braci Jezusa nawet ich Biblia nie nazywa "synami Maryi"? Dlaczego w Łk 2:41-52 nie ma nic o braciach i siostrach Jezusa idących do Jerozolimy z Jezusem, Maryją i Józefem? Jak Maryja mogła "co roku" (Łk 2:41) chodzić do Jerozolimy, mając rzekomo kilkoro dzieci i będąc pewnie kilka razy w stanie błogosławionym? Dlaczego Jezus z krzyża przekazał Maryję Janowi, a nie żadnej ze swych rzekomych sióstr, o których nie mamy informacji, że odrzucały Chrystusa (pod krzyżem było wiele niewiast, może więc i te rzekome siostry - Mt 27:55, Łk 23:27, 24:10)? Dlaczego Jezus z krzyża przekazał Maryję Janowi, a nie żadnemu ze swych rzekomych braci, którzy również byli z Apostołami, już przynajmniej w 40 dni po zmartwychwstaniu (Dz 1:14)? Dlaczego, jeśli nawet ci rzekomi bracia odrzucali Jezusa, nie podano w Biblii że również odrzucali swoją Matkę (jeśli nią była), którą powinni się zaopiekować (przecież nawet z nią przybyli do Jezusa - Mk 3:31)? Zmartwychwstanie, powrót i królowanie Jezusa Co właściwie wskrzesił Bóg, jeśli ciało Jezusa zostało zdematerializowane, a ducha czy duszy On nie posiadał? Czy Bóg stworzył 'dublet' osoby Chrystusa, jeśli nie istniał żaden duch Jezusa, a ciało Jego uległo dematerializacji? Dlaczego uczą, że Jezus zmartwychwstał jako duch, skoro mówił On, że "duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam" (Łk 24:39)? Dlaczego, jeśli Jezus miałby być duchem, bez ciała, starał się udowodnić Apostołom, że nie jest duchem (Łk 24:37-43)? Dlaczego Apostołów, którym "zdawało się, że widzą ducha" (Łk 24:37), miałby On wprowadzać w błąd i udawać, że nie jest duchem? Po co Apostołom byłby potrzebny znak rzekomego "niewidzialnego" przyjścia Jezusa (Mt 24:3), skoro oni mieli być w przyszłości z "widzialnym" dla nich Chrystusem (J 14:3)? Dlaczego Jezus miałby niewidzialnie stać się obecnym dopiero od roku 1914, skoro sam powiedział zaraz po zmartwychwstaniu "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28:20; por. Mt 18:20)? Dlaczego sami przez wiele lat nie wiedzieli (do lat 1929-1930), że Jezus powrócił w roku 1914, głosząc wcześniej, że to nastąpiło w roku 1874 (patrz poniżej)? Dlaczego sami nie podają w którym roku pierwszy raz "zauważyli", że Jezus powrócił w roku 1914, stwierdzając tylko, iż "Ponadto z czasem zrozumieli, iż właśnie w roku 1914 rozpoczęła się niewidzialna obecność Chrystusa..." ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995 s. 137)? Dlaczego, jeśli Russell "Był wybitnym badaczem Biblii" ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995 s. 622), zmienili jego naukę o powrocie Jezusa w roku 1874: "Barbourowi udało się przekonać Russella, że w roku 1874 rozpoczęła się niewidzialna obecność Chrystusa (j/w. s. 47)? Dlaczego uczą o 1000-letnim królowaniu Jezusa, skoro mówią, że te 1000-lecie jeszcze się nie zaczęło, a On króluje już od roku 1914 (czyli już ponad 90 lat)? Dlaczego dziś uczą o królowaniu Jezusa od roku 1914, a wcześniej nauczali inaczej: "objął władzę jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską" ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995 s. 632)? Modlitwa do Jezusa Dlaczego uczą, że Jezusowi należy się tylko hołd, ale nie cześć, a ich Biblia wskazuje na co innego: "Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i szacunek, i chwała i potęga na wieki wieków. (...) starcy zaś upadli i oddali cześć" (Ap 5:13-14)? Dlaczego nie modlą się do Jezusa, chociaż w swym podręczniku uczą: "Tak więc razem z Janem żarliwie się modlimy: 'Amen! Przyjdź, Panie Jezusie'. [Ap 22:20]" ("Wspaniały finał Objawienia bliski" 1993 s. 319)? Gdzie w Biblii znaleźli zakaz zwracania się do Jezusa? Dlaczego nie klękają podczas modlitwy, choć w ich Biblii podano, "żeby w imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano (...) tych na ziemi..." (Flp 2:10)? Czy potępią swoich współwyznawców z wcześniejszych lat za to, że modlili się oni do Jezusa: "bezustannie modląc się do Jehowy Boga i do Jezusa Chrystusa, Jego Króla, aby wnet zniszczył całą organizację diabelską" (Strażnica Nr 3, 1950 s. 4-5)? Jeśli nie potępiają swoich poprzedników w wierze za modlitwę do Jezusa, czy i nas nie będą za to ganić? Dlaczego, jeśli nazywają Jezusa "Pośrednikiem", nie wolno im się zwracać do Niego? Duch Święty Dlaczego uczą, że Duch Święty nie jest osobą, skoro Biblia nie zawiera takiego zaprzeczenia? Dlaczego uczą, że Duch Święty jest bezosobową "siłą", skoro nigdy tak nie jest On tak nazywany w Nowym Testamencie (tylko jeden raz w ich Starym Testamencie w Rdz 1:2)? Dlaczego mówią, że Duch Święty nie jest osobą, a w ich Biblii mówi On o sobie "ja": "duch rzekł: (...) ja ich wysłałem" (Dz 10:19-20)? Dlaczego uczą, że Duch Święty nie jest osobą, ale siłą, skoro jest On wymieniony "obok" Ojca i Jezusa (Mt 28:19), w których posiadaniu jest przecież już siła? Dlaczego uczą, że Duch Święty nie jest Bogiem, a ich Biblia wskazuje na co innego: "postąpił fałszywie wobec ducha świętego (...) postąpiłeś fałszywie (...) wobec Boga" (Dz 5:3-4)? Dlaczego twierdzą, że Duch Święty może nie wiedzieć np. o dacie końca świata, skoro nawet ich Biblia podaje, że On wszystko wie: "bo duch bada wszystko, nawet głębokie sprawy Boga (...) Tak też nikt nie poznał spraw Bożych, oprócz ducha Bożego" (1Kor 2:10-11)? Dlaczego w dodatku swej Biblii zmienili Ducha Świętego z "mocy Bożej" na "siłę Bożą": "Duch Święty czynną mocą Bożą. Mocą a nie osobą..." ("Biblijne tematy do rozmów" 1977 rozdz. 'Trójca'); "Duch święty to czynna siła Boża. Siła, a nie osobą..." ("Biblijne tematy do rozmów" zawarte w "Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata" 1997)? Dlaczego przez wiele lat nauczali, że Duch Święty jest "mocą", a teraz zaprzeczają temu: "nie jest mocą" ("Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000" 2003 s. 111)? Trójca Święta Nie będziemy tu przedstawiać pytań do Świadków Jehowy z zakresu teologii czy chrystologii, a jedynie takie, które nawiązują do używania słowa "Trójca". Gdzie w Biblii znaleźli zakaz używania słowa "Trójca"? Czy występowanie Ojca, Syna i Ducha Świętego razem (np. Mt 28:19) neguje użycie słowa "trzej", czy "Trójca"? Jeśli jednym z ich zarzutów jest to, że słowo "Trójca" nie występuje w Biblii, to czy sami używają tylko terminów zaczerpniętych z Pisma Świętego? Gdzie w Biblii występują ważne terminy w ich nauce np.: "organizacja", "teokracja", "rząd", "towarzystwo", "prezes", "ciało kierownicze", "rok 1914"? Gdzie w Biblii znaleźli określenie, które przydzielają Bogu: "Bóg jest seniorem, a Jezus juniorem..." ("Czy wierzyć w Trójcę" 1989 s. 16)? Gdzie w Biblii znaleźli nazywanie Ducha Świętego "prądem elektrycznym", a Boga "akumulatorem": "'Moc' można by przyrównać do energii nagromadzonej w akumulatorze, a 'siłę' do prądu elektrycznego, który z niego płynie. 'Siła' zatem dokładniej oddaje (...) ducha Bożego, co potwierdza się przy badaniu Pisma Świętego" ("Wnikliwe poznawanie Pism" 2006 t. I, s. 498)? Gdzie w Biblii znaleźli określanie Boga "Dyspozytorem": "Kiedy zostanie stoczony Armagedon? Jehowa, Wielki Dyspozytor czasu postanowił, że Armagedon ma być zamknięciem 'czasu końca'. Jest on obecnie bliski" ("Od raju utraconego do raju odzyskanego" 1960 s. 205)? Gdzie w Biblii znaleźli określanie Boga "Rachmistrzem": "Przez tą metodę Jehowa, który jest akuratnym Rachmistrzem względem swoich zamiarów, obrazowo przepowiedział, że 'czasy pogan', albo 'siedem czasów', będą się przedłużać aż do jesieni r. 1914 po Chr." ("Prawda was wyswobodzi" 1946 s. 224)? Gdzie w Biblii znaleźli określanie Boga "Dziadkiem": "słusznie zwracają się do Jehowy jako swego Ojca, ponieważ on poprzez Ojca wieczności, Chrystusa Jezusa, będzie ich 'Dziadkiem'..." (Strażnica Nr 2, 1954 s. 9); "Jehowa jako pełen miłości 'Dziadek' i Jego uniwersalna organizacja jako czuła 'Babka' zawsze będą wspólnie okazywać miłość i dobroć swym wnukom, swym bogobojnym potomkom na ziemi" (Strażnica Nr 11, 1957 s. 22); In such a way the heavenly Father of Jesus Christ will become the heavenly Grandfather of the restored human family. (Worldwide Security Under the 'Prince of Peace' 1986 s. 169); Therefore, they properly address God as "Father" because he will, in effect, be their Grandfather through the "Eternal Father," Jesus Christ. (ang. Strażnica 01.08 1995 s. 13). [polski odpowiednik nie zamieszcza słowa "Dziadek": "Słusznie więc nazywają Boga 'Ojcem', ponieważ przez 'Ojca na wieki', Jezusa Chrystusa, istotnie stanie się On ich Wspaniałym Ojcem" Strażnica Nr 15, 1995 s. 13] To tylko niektóre przykłady terminów dotyczących Boga, którymi Świadkowie Jehowy go określają. Również Jezusa nazywają słowami, których brak w Biblii. Oto kilka przykładów. Gdzie w Biblii znaleźli określanie Jezusa "Urzędnikiem": "Stanowisko, jako Naczelnego Wykonawczego Urzędnika Jehowy postawiło jednorodzonego Syna w najwyższym położeniu..." ("Prawda was wyswobodzi" 1946 s. 40)? Gdzie w Biblii znaleźli określanie Jezusa "Deputowanym": "Jehowa wydelegował swego umiłowanego Syna jako swego wielkiego Deputowanego lub Ambasadora, nazwanego Jego 'Posłańcem', by ten dokonał swojej pracy przygotowawczej" ("Stworzenie" 1928 s. 352). Gdzie w Biblii znaleźli określanie "Marszałkiem": "Ufając w pełni Władcy Wszechświata, Jehowie Bogu, oraz Jego Marszałkowi Polnemu, Jezusowi" (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 18 s. 27)? Maryja Dlaczego, jeśli nazywają Jezusa "bogiem", nie nazywają Maryi "Matką bożą"? Dlaczego, jeśli w swej Biblii nazywają Jezusa "Bogiem" (J 20:28), Jego matki nie nazywają "Matką Bożą"? Dlaczego, za swoją Biblią, nie nazywają Maryi "matką mego Pana" (Łk 1:43)? Dlaczego, jeśli twierdzą, że jest Ona od roku 1918 żywą osobą (zmartwychwstałą), nie mogą się do niej zwracać? Dlaczego wolno im zwracać się do innych żywych osób na ziemi, a do Niej żywej nie? Dlaczego mówią, że Maryja miała wiele dzieci, skoro te wymienione w Biblii ani razu nie są nazwane "Jej dziećmi"? Dlaczego nie podoba im się, gdy my nazywamy Maryję "królową", a sami uczą o tym podobnie: "Jeżeli Maria do śmierci pozostała wierna, teraz sprawuje władzę w niebie z innymi spośród 144 000 współkrólów Chrystusa..." (Przebudźcie się! Nr 9, 1996 s. 22)? Dlaczego nie podoba im się, że nauczamy o wniebowzięciu Maryi, a sami uczą o tym podobnie: "Maria umarła (...) pogrążona w śnie śmierci aż do ustalonego przez Boga czasu, w którym została wskrzeszona do nieśmiertelnego życia w niebie jako stworzenie duchowe (...) przebywając teraz z Jehową Bogiem i Jezusem Chrystusem!" (Strażnica Nr 22, 1994 s. 31)? Skoro uczą, że Maryja złożyła ofiarę (Łk 2:24) "za grzechy", to co było Jej grzechem, czy urodzenie Jezusa: "Złożenie po urodzeniu Jezusa ofiary za grzechy dowodzi, że Maria uznawała siebie za osobę grzeszną..." (Strażnica Nr 4, 1994 s. 28)? Skoro uczą, że Maryja złożyła ofiarę za grzechy, to jak wytłumaczą to, że bezgrzeszny Jezus też jest objęty tym, bo mowa jest o "upływie dni ich oczyszczenia" (Łk 2:22)? Święty Piotr Dlaczego uczą, że Piotr nie jest pierwszym z Apostołów, skoro ich Biblia podaje: "pierwszy - Szymon zwany Piotrem" (Mt 10:2)? Dlaczego nazywają Piotra "rzecznikiem apostołów" ("Wnikliwe poznawanie Pism" 2006 t. I, s. 878; t. II, s. 375), skoro Biblia go tak nie nazywa? Dlaczego uczą, że Piotr "nigdy nie był w Rzymie" ("Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000" 2003 s. 362), skoro Biblia nie zawiera takiego zaprzeczenia? Dlaczego choć brak potwierdzenia historycznego, że Piotr był w rzeczywistym Babilonie, nie godzą się z tym, że może to oznaczać Rzym (1P 5:13)? Dlaczego są potwierdzenia historyczne, że Piotr był w Rzymie i tam zginął, a brak jest takich potwierdzeń dla Babilonu? Dlaczego Szczepan zamienił słowo "Damaszek" na "Babilon", a Piotr nie mógłby zamienić "Rzymu" na "Babilon" (w Dz 7:43 Szczepan użył słowo "Babilon", a werset ten jest cytatem z Am 5:27, gdzie wymienia się "Damaszek")? Skąd wiedzą do jakiego Babilonu poszedł Piotr, skoro uczeni wskazują, że trzy miejscowości zwano w tamtym czasie "Babilonem": "Ci, którzy usiłowali dowieść, że Piotr nigdy nie był w Rzymie, próbowali rozumieć termin 'Babilon' dosłownie, przy czym jedni opowiadali się za sławnym Babilonem w Mezopotamii, gdzie Piotr miał rzekomo prowadzić również swoją działalność apostolską, inni zaś umiejscawiają ten Babilon w środkowym Egipcie, niedaleko Memfis, gdzie według Strabona (XVII, 1,30) istniała wojskowa placówka rzymska o nazwie Babilonia, gdzie również Piotr miałby się znaleźć pod koniec swego życia" ("Św. Piotr. Życie i dzieło" bp K. Romaniuk, Katowice 1995, s. 129-130)? Który werset Biblii gwarantował do roku 2000 prezesowi Towarzystwa Strażnica kierownictwo nad całą organizacją Świadków Jehowy: "Przez wiele lat prezes korporacji pensylwańskiej był zarazem najważniejszym członkiem Ciała Kierowniczego. Teraz miało się to zmienić" (Strażnica Nr 2, 2001 s. 29)? Imię Boże Dlaczego wstawili do Nowego Testamentu imię Jehowa, choć nie ma ani jednego skrawka papirusu Nowego Testamentu z tym imieniem? Dlaczego uważają, że Jezus używał imienia Jehowa, skoro w Biblii jest wiele Jego modlitw, a ani jedna nie zawiera go ("Abba, Ojcze" Mk 14:35-36, "Eloi (...) to znaczy: Boże mój" Mk 15:34, "Ojcze nasz" Mt 6:9, "Ojcze" J 11:41, "Ojcze, Panie nieba i ziemi" Mt 11:25, "Ojcze Święty" J 17:11, "Ty, Ojcze" J 17:5, "Ojcze sprawiedliwy" J 17:25)? Dlaczego w związku z tym uczą: "Dla Jezusa imię Boże musiało mieć żywotne znaczenie, bo nieraz wymieniał je w swoich modlitwach" ("Imię Boże, które pozostanie na zawsze" 1987 s. 5)? Dlaczego Jezus (który wg nich używał imienia Jahwe) ani razu nie upomniał Żydów za brak wymawiania imienia Jahwe, skoro oni odstąpili od używania go? Dlaczego Żydzi nie postawili Jezusowi zarzutu za używanie imienia Jahwe, którego oni nie używali (nie wolno było go używać)? Dlaczego uważają, że w Nowym Testamencie trzeba zmienić wszędzie określenie "anioł Pański" na "anioł Jehowy", skoro aniołowie przynależą też do Jezusa, który jest Panem i ich współwłaścicielem (Ap 22:16, Mt 13:41, 16:27, 24:31 por. J 17:10)? Dlaczego w usta Maryi i Elżbiety włożyli imię Jehowa nie mając żadnych dowodów, że one tak powiedziały: "Maria zaś rzekła: 'Dusza moja wywyższa Jehowę'" Łk 1:46; "Elżbieta (...) mówiąc: 'Tak postąpił ze mną Jehowa w tych dniach...'" (Łk 1:24-25)? Dusza nieśmiertelna i raj Dlaczego raz mówią, że dusza nie istnieje, a innym razem, że dusza umiera? Dlaczego twierdzą, że dusze nie egzystują, skoro ich Biblia podaje co innego: "ujrzałem pod ołtarzem dusze pozabijanych (...) I zawołały donośnym głosem, mówiąc: 'Dokądże, Wszechwładny Panie, święty i prawdziwy, będziesz się wstrzymywał z osądzaniem i pomszczeniem naszej krwi (...)?' I każdemu dano długą szatę; i powiedziano im, aby odpoczęli jeszcze przez krótki czas, aż będzie uzupełniona liczba również ich współniewolników i braci, którzy mają zostać zabici, tak jak i oni" Ap 6:9-11. Dlaczego te dusze (Ap 6:9-11) mogą mówić, wypowiadają konkretne słowa, zwracają się do nich inni i otrzymują one białe szaty? Dlaczego uczą, że "nasze" dusze nie egzystują, a według ich nauki duchy osób (osoby w ciałach duchowych) ich zmarłych z klasy niebiańskiej niewidzialnie egzystują od roku 1918? Dlaczego wszystkie wersety biblijne, które przytaczają przeciw egzystencji naszych dusz, nie dotyczą egzystencji ich duchów, żyjących od roku 1918? Dlaczego przedstawiają takie oto dywagacje o egzystencji ich duchów od roku 1918: "Z tego by wynikało, że pierwsze zmartwychwstanie rozpoczęło się między rokiem 1914 a 1935. Czy jego początek da się ustalić jeszcze dokładniej? (...) Czy można zatem przyjąć, że skoro Jezus zasiadł na tronie jesienią 1914, to jego wierni namaszczeni naśladowcy zaczęli powstawać do życia trzy i pół roku później, wiosną 1918 roku? Istnieje taka możliwość. Chociaż nie znajduje bezpośredniego potwierdzenia w Biblii, pozostaje w zgodzie z wersetami wskazującymi, że pierwsze zmartwychwstanie zaczęło się odbywać wkrótce po rozpoczęciu się obecności Chrystusa" (Strażnica Nr 1, 2007 s. 28)? Dlaczego tę swoją naukę o niewidzialnej egzystencji duchów od roku 1918 zmienili, wcześniej ucząc o roku 1878: "objął władzę jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską. Kiedy tak się nie stało, doszli do przekonania, że jeśli namaszczonym naśladowcom Jezusa ma przypaść razem z nim udział w Królestwie, więc musiało się wtedy rozpocząć zmartwychwstanie do życia duchowego dla tych, którzy zasnęli w śmierci" ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995 s. 632). Dlaczego nie powiedzą otwarcie, że ta ich nauka o egzystencji duchów od roku 1918, czy 1878, jest 'imitacją' nauki o duszy nieśmiertelnej? Dlaczego uczą, że łotr będzie żył na ziemi, a Jezus w niebie, skoro On powiedział mu "ze Mną będziesz" (Łk 23:43)? Dlaczego twierdzą, że raj z Łk 23:43 to ziemia, skoro raj z Ap 2:7 identyfikują z niebem (zwycięzcy z raju Boga zasiadają też na tronie, czyli w niebie - Ap 2:7 i 3:11)? Dlaczego w 2Kor 12:2-4 "niebo" jest wymiennie użyte ze słowem "raj"? Jak z powyższego materiału widzimy, my również możemy postawić Świadkom Jehowy wiele pytań, na które oni z łatwością nie dadzą odpowiedzi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jehowi to przecież sekta ! Dlaczego propagujeie sekty?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ja napisał:
Jehowi to przecież sekta ! Dlaczego propagujeie sekty?
a skad wiesz ze to sekta?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"Religia to opium dla ludu" Tak powiedział mądry człowiek. Religia jaka by nie byłay to katolicka czy muzułmańska czy wyznajaca wiarę w Krainę Wiecznych Łowów to zawsze będzie to wciskaniem w czyjeś umysły swoich pogladów. I każdy wyzanwca swojej religii będzie twierdził że jego religia jest prawdziwa a reszte to sekty. Uważam że jedna drugiej jest warta. Pozdrwiam ateista z własnymi przemyśleniami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sodoma i gomora, wódka sex i prostytutki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dlaczego Dziennik propaguje sektę???????!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Świadkowie Jehowy, wzorem Jezusa i apostołów, dzień po dniu wytrwale odwiedzają wszystkich ludzi, poszukując zainteresowanych prawdą z Biblii. Ich przeciwnicy uaktywniają się zwykle dwa razy do roku, gdy w mediach staje się głośno o Świadkach: w okresie Pamiątki śmierci Jezusa i latem, w okresie Kongresów Okręgowych. Oczywiście żaden z nich nie odwiedza Świadków w ich domach, by rozmawiać o wierze. Są "mocni" w Internecie, gwarantującym im anonimowość, gdzie wklejają do znudzenia tę samą propagandową papkę, nie mającą nic wspólnego z prawdą, z Biblią ani ze Świadkami. Poniższe "pytania" obnażające żenującą niewiedzę biblijną ich układacza, mogą co najwyżej wzbudzić uśmiech politowania. Na niejedno z nich odpowiadają kilkuletnie dzieci na zajęciach Teokratycznej Szkoły w zborach Świadków. Wszystkie można by stosunkowo łatwo wyjaśnić, a przy okazji skompromitować "znawcę", co je konstruował. Osoby naprawdę zainteresowane odpowiedziami warto zachęcić do szczerej rozmowy ze Świadkami w "realu" - niejedna z nich dostrzeże i doceni wartość rzetelnej biblijnej wiedzy; prawda potrafi się obronić i nie ma dla niej pytań tzw. niewygodnych. Natomiast internetowa przepychanka z szydercami nie mającymi szacunku dla Biblii nie ma sensu i szkoda na nią czasu. Najlepszą odpowiedzią dla takich będą kolejne tysiące osób, które po gruntownym zapoznaniu się z Pismem Świętym porzucą niebiblijne, niechrześcijańskie poglądy i zostaną Świadkami Jehowy w wyniku własnego nieprzymuszonego, świadomego wyboru. "Mądrość potwierdza swą prawość swoimi dziełami"(Mat 11:19) - mówił Jezus, gdy zarzucano mu, że jest żarłokiem i pijakiem, przyjacielem grzeszników i poborców, Samarytaninem, że ma demona itd.; a czynili to ludzie w porównaniu z nim będący jak groby pobielane. Dziś jest nie inaczej - w stosunku do tych , co Jezusa naśladują swym życiem dzień po dniu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wet t- shirt competition
Zaloguj się, aby oddać głos
0
miałem dobre zdanie o swiadkach do czasu małego incydentu ze świadkiem i jego rodziną , okazali się kłótliwymi małymi ludżmi , pełni nienawiści , złości , bezczelności , nie znają słowa przepraszam , potworna obłuda i nic więcej
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Świadkowie Jehowy... nazywać ich sektą może jedynie członek najbardziej licznej (ponad 90% poparcia) sekty w tym kraju. Ruch religijny taki, jak wszystkie inne... z bardziej nachalnym działem marketingu (bo przecież od ilości pozyskanych konwertytów liczy się u nich zbawienie) i bardziej intensywnym działem PR... bo istnieją niespełna 150, a nie 2000 lat jako instytucja... więc trzeba monopoliście część tortu jakoś wyciąć. A że towar mają przeterminowany już od 1914 roku, to tym szybciej muszą go zbywać. To tylko religia... kurcze blade... durna (to jedynie moje zdanie) jak niemalże każda inna. Gdybym miał siebie samego odnaleźć w jakiejś religii, to chyba najbliżej mi do Pastafarianizmu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
miałem dobre zdanie o swiadkach do czasu małego incydentu ze świadkiem i jego rodziną , okazali się kłótliwymi małymi ludżmi , pełni nienawiści , złości , bezczelności , nie znają słowa przepraszam , potworna obłuda i nic więcej
A co naprawdę myślałeś że są innymi bo jehowcami?. Przeciesz są otumanieni przez te ich mądre wydawnictwa które wymyślił jakiś amerykanin bo mu się tak zdawało iiii.,... ciemniactwo to kupiło. A teraz chodzą i "głoszą" a co to oni sami nie wiedzą no bo i skąd maja wiedzieć?. A w stosunkach jakich opisałeś to właśnie tacy są bo tylko w głoszeniu sa nauczeni i wyszkoleni prawie perfekcyjnie, a spróbój przekręcić im te ich pytania to głupieją jak tyrecki naganiacz w Stanbule(kto tam jeździł wi o czym piszę).amen
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Cienkie są te twoje argumenty "znawco zagadnień"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A ja lubię Świadków Jehowy. Podziwiam ich za to, że nie dają się prowokować złośliwym wypowiedziom nienawistnych katolików. Takie pełne jadu wypowiedzi przeciwników o Świadkach Jehowy, tylko mnie zachęcają bym w końcu został jednym z nich. Znam ich środowisko i nauki, i wiem, że te różne opowieści o nich zasadniczo mijają się z prawdą.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Najlepiej dzialajac korporacja na Swiecie..........bo nie wiem czy wiecie ale ten pseudo kosciol zarejestrowany jest w Brooklyn NY jako korporacja.............i pierze mozgi glownie prostym ludziom roznych nacji. Ucza ich tego i owego ale slowem nie wspominaja o zalozycielu sekty swiadkow Jehovy........czy to dlatego ze dorobil sie milionow na ludzkiej glupocie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
J.L napisał:
"Pytania do Świadków Jehowy" ...(3 tony tekstu...)
Ale się naprodukowałeś. Podziwiam zaangażowanie (a Jehowców też nie trawię). Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ktoś wcześniej trafnie napisał, że religia to opium dla ludu. Dodam tylko, że dealerami tego opium, a więc tymi, którzy najwięcej na tym zarabiają są ludzie w czarnych habitach, księża i im podobni odpowiednicy innych narkotyków (religii). To jak narkotykowy gang, rozprowadzający narkotyk do uzależnionych, którzy oddadzą ostatnie majtki z dupy, by się nazipać w przeświadczeniu, że to im pomoże... Uważam, że ważne jest po prostu być dobrym człowiekiem, nie krzywdzić innych. To jest fundament. Twierdzenie, że jeżeli ktoś nie chodzi to kościoła, to jest złym człowiekiem, jest tylko i wyłącznie wyrazem agresji. Znam wielu "religijnych" którzy w niedziele klepią paciorki, a w poniedziałek krzywdzą innych... A co do świadków Jehowy... Nigdy nie zrozumiem sprawy zakazania przetaczania krwi. Po to człowiek ma rozum, aby wykorzystać nabytą wiedzę (np. medyczną) i pomóc innemu - dać mu życie tu i teraz. Twierdzenie za świadkami Jehowy w przypadku ich sprzeciwu do przetaczania krwi, że "życie jest z tamtej strony, piękniejsze" to twierdzenie chorych ludzi. Mając chore dziecko, które mogłoby żyć po przetoczeniu krwi - oni nie dadzą tego uczynić. Dziecko umiera, a oni twierdzą, że bóg tak chciał.... ???!!! Chorzy ludzie. Religia to rak toczący ludzi. Dopóki jest religia, dopóty ciemna masa zalewa ziemię spowalniając postęp. Tkwicie w średniowieczu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
http://www.katolikos.republika.pl/ http://www.piotrandryszczak.pl/ http://swiadkowiejehowy-sektaczyreligia.blog.onet.pl/ ... do poczytania dla chcących sie rozejrzeć w temacie )
Zaloguj się, aby oddać głos
0
doulos achreios napisał:
Świadkowie Jehowy, wzorem Jezusa i apostołów, dzień po dniu wytrwale odwiedzają wszystkich ludzi, poszukując zainteresowanych prawdą z Biblii. Ich przeciwnicy uaktywniają się zwykle dwa razy do roku, gdy w mediach staje się głośno o Świadkach: w okresie Pamiątki śmierci Jezusa i latem, w okresie Kongresów Okręgowych. Oczywiście żaden z nich nie odwiedza Świadków w ich domach, by rozmawiać o wierze. Są "mocni" w Internecie, gwarantującym im anonimowość, gdzie wklejają do znudzenia tę samą propagandową papkę, nie mającą nic wspólnego z prawdą, z Biblią ani ze Świadkami. Poniższe "pytania" obnażające żenującą niewiedzę biblijną ich układacza, mogą co najwyżej wzbudzić uśmiech politowania. Na niejedno z nich odpowiadają kilkuletnie dzieci na zajęciach Teokratycznej Szkoły w zborach Świadków. Wszystkie można by stosunkowo łatwo wyjaśnić, a przy okazji skompromitować "znawcę", co je konstruował. Osoby naprawdę zainteresowane odpowiedziami warto zachęcić do szczerej rozmowy ze Świadkami w "realu" - niejedna z nich dostrzeże i doceni wartość rzetelnej biblijnej wiedzy; prawda potrafi się obronić i nie ma dla niej pytań tzw. niewygodnych. Natomiast internetowa przepychanka z szydercami nie mającymi szacunku dla Biblii nie ma sensu i szkoda na nią czasu. Najlepszą odpowiedzią dla takich będą kolejne tysiące osób, które po gruntownym zapoznaniu się z Pismem Świętym porzucą niebiblijne, niechrześcijańskie poglądy i zostaną Świadkami Jehowy w wyniku własnego nieprzymuszonego, świadomego wyboru. "Mądrość potwierdza swą prawość swoimi dziełami"(Mat 11:19) - mówił Jezus, gdy zarzucano mu, że jest żarłokiem i pijakiem, przyjacielem grzeszników i poborców, Samarytaninem, że ma demona itd.; a czynili to ludzie w porównaniu z nim będący jak groby pobielane. Dziś jest nie inaczej - w stosunku do tych , co Jezusa naśladują swym życiem dzień po dniu.
Wszystko ok. niech będzie twoja racja, w końcu to twoja sprawa co robisz ze swoim życiem ale mam prośbę do Was świadków - przestańcie nachodzić ludzi w swoich domach, naprawdę zdecydowana większość nie chce, nie lubi, nie ma ochoty z Wami prowadzić "dziwne" pogawędki. Wszyscy wiemy, że wasza wiara opiera się na "prawdziwej" interpretacji Biblii.. zgadza się tylko,że ta interpretacja jest podporządkowana waszym ogólnym interesom. W końcu jesteście największą sektą na świecie i musicie na tych biednych ciemnych ludziach zbijać fortunę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wow miss mokrego podkoszulka!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Religia to największe zło na Świecie!!! Religia to wojny, zamachy i miliony zabitych ludzi!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 5

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: