Na tym wlasnie polega "Swiatowy biznes". Zwyczaj ten przypominający łańcuch pokarmowy lub obraz Breugla "większe ryby zjadaja mniejsze" znany był juz w latach 80-tych w ówczesnym RFN: Inwestor - Inwestor Zastępczy- Zastępczy inwestor Inwestora Zastepczego- Wykonawca- Podwykonawca Wykonawcy- Wykonawca faktyczny, czyli z reguły jednosobowa działalność gospodarcza żyjąca z pracy własnych rąk - on jedyny w tym łańcuszku jest "dmuchany" na "zywca" i nie ma żadnych praw tylko leżeć i kwiczeć ze złości na samego siebie, że lepiej było zostać na zasiłku. Sytuacja opisana w artykule z reguły jest przeprowadzona z premedytacją i zaplanowana już w fazie opracowania inwestycji. W latach 90 - tych "patent "ten zawitał do Polski i sprawdził się z powodzeniem szczególnie przy budowie wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. W skuteczności "dmuchania" Żabojady przebiły chyba Helmutów. Jest to tez dowód na prawdziwość przysłowia o wróblu w garści...
Zaloguj się, aby oddać głos
0