Jakiś czas temu zaszedłem do Mikado i kiedy poprosiłem o odkrojenie kawałka ciastka dość opryskliwie odmówiono mi - musiałbym kupić duzy kawał - pewnie pół kilograma. Nic nie kupiłem, a sposób obsługi "odrzucił" mnie na dłuższy czas. Niestety potwierdzam opinie powyżej obsługa była TRAGICZNA. Nikomu nie zależało żeby coś sprzedać, natomiast na zapleczu było kilka osób na pogawędkach. Kilka dni temu przechodząć w pobliżu pomyślałem, że kupię jakieś ciastko - nestety na drzwiach wisiała juz karteczka informująca, że cukiernia jest zlikwidowana. Teraz w Lublnie można sobie kupić wszędzie takie same, sztuczne ciastka - NIC NIE WARTE! Wyjątki to cukiernia w pawilonie przy ulicy Puławskiej i "Celina" przy Juranda. Czy ktoś potrafiłby zrobić takie pączki jak kiedyś na Krakowskim przy Gracji, czy w pawilonie przy ul. Boczna Świętoduskiej (dawniej Hanki Sawickiej ). W końcu to nie tak odległe czasy kiedy mozna tam było kupic prawdziwe pączki. Tych ze Społem nie da się jeść - nie ten tłuszcz, nie to ciasto, nie ta marmolada itd. Obawiam się, że w lokalu po Mikado pojawi się np. Ambasador...
Zaloguj się, aby oddać głos
0