Niestety wydźwięk aktykułu jest pozytywny, choć powinien raczej wołać o pomstę do nieba. Szcześliwy chłopiec zawdzięcza życie koleżankom i nauczycielom. A prawda jest taka, że Norbert miał ogromne szczęście, że wśród tłumu obojętnych gapiów znalazły się pojedyncze osoby (mniejsza z tym kto, ale w artykule jakoś wymienione nie były), które nie tylko się przyglądały ale zaczęły Norberta ratować. Prawda jest taka, że zamiast się cieszyć, większość osób tam obecnych powinna mieć ogromne wyrzuty sumienia. Wystarczy sobie odpowiedziec na pytania: Czy wiedziałem co trzeba zrobić? Czy to zrobiłem? Dla większości odpowiedź niestety brzmi NIE. I to dlatego dobrze, że będą te kursy z pierwszej pomocy. Nie dlatego, żeby się pochwalić jak to szkoła przoduje i jest nowoczesna. Tylko dlatego, żeby następnym razem ktoś potrzebujący mógł liczyc na rzetelną pomoc a nie tylko na cudowny zbieg okoliczności, że w tłumie był ktoś kto w odróżnieniu od reszty potrafił pomóc... i uratować życie. Norbert, jesteś szczęściarzem! Strach pomyśleć, co by było, gdyby te osoby nie znalazły się w tym miejscu, w tym czasie. Ja wiem...
Zaloguj się, aby oddać głos
0