Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Tor przy Zemborzyckiej jest za głośny

Utworzony przez Marcel, 27 października 2008 o 06:50 Powrót do artykułu
Chicałbym zwrócić uwagę na jedna rzecz. Mianowicie tor kartingowy przy ul. Zemborzyckiej istnieje od mniej więcej jakiś 30 paru lat. Natomaist bloki przy np. ul. Fullmana od ok. 2 lat. Skoro więc inwestor wybudował bloki tu gdzie wybudował a ludzie kupili w nich mieszkania (a przecież nikt ich nie zmuszał do zakupu mieszkań akurat w tym miejscu) to do kogo i o co maja teraz pretensje???!! Czy mieszkancy tych bloków byli az tak nieroztropni i nierozgarnięci iz kupując mieszkanie w pobliżu toru myśleli że nie będa tam rozgrywane żadne imprezy motorowe bo oni kupili tu mieszkanie??? MOże niech mieszkancy ul. Fullmana zamiast protestować pomyslą co było pierwsze ich blok czy tor i czy ktoś im kazał kupić mieszkania tu gdzie kupili wiedząc że obok ich bloku znajduje sietor kartingowy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Popieram w 100%!! Prokuratura powinna chyba zbadać, jakim prawem zostały tam postawione te bloki, skoro ich lokalizacja obok toru zagraża zdrowiu mieszkańców.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zgadzam sie z marcelem. ludzie kupujac mieszkania przy fulmana mieli swiadomosc ze istnieje tam tor i ze sa rozgrywane przerozne zawody. nie rozumie dlaczego ludzie teraz maja pretensje??? niech je maja do siebie skoro zgodzili sie kupic tam mieszkanie..na tym pietrze i np z tej czy z innej str..mieli swiadomosc ze to sie niesie, wiec niech teraz nie wymyslaja. najlepiej jest szukac winnych w kims..a nie w sobie... a poza tym w ziemie nie odbywaja sie tam zawody..tylko w sezonie letnim..i nie co dziennie tylko np co tydzien...wiec nie przesadzajmy ze jest tak strasznie... !!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wydaje mi sie że w tej sytuacji, możliwe jest rozwiązanie z korzyścią dla obu stron. Mianowicie, po pierwsze jak ktoś wyżej zauważył i słusznie TOR istniał a w jego okolicy pojawiły sie bloki - nie na odwrót. Ale z drugiej strony słusznym jest protest mieszkańców, bo każdy w okolicy czy jest nowy czy nie ma prawo do zdrowego życia. Propozycja więc moja jest taka, należy pobudować ekrany dźwiękoszczelne równocześnie odbudowując ten TOR wyścigowy bo jest w opłakanym stanie i nie spełnia żdnych standardów technicznych czy sanotarnych. Uważam również, że niezasadnym jest pozbywanie się TORU - jakby nie było przyciąga to różnego rodzaju imprezy i nie można z Lublina robić zaścianka. Nasz Prezydent jako GOSPODARZ miasta powienien się sprawą zainteresować - jeśli nie sami go ocenicie w kolejnych wyborach. P.S. Mieszkam na Domeyki wieć problem hałasu jest mi również bliski. Nie walczmy tylko budujmy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mieszkam tam i tor mi nie przeszkadza. Zajebisty klimacik zwłaszcza jak w niedziele są zawody F1 w telewizji albo inne podobne
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ekrany powinna wybudowac szpuldzielnia fulmana skoro postawila tam bloki. Trzeba bylopatrzec gdzie sie kupuje mieszkania. Tor jest odkadpamietam i nawierzchnia jest w bardzo dobrym stanie i szkoda by bylo zamknac taki obiekt jedymy w lublinie z powodu kilku osob ktorym on przeszkadza. Rozwiazanie jest takie nich sami stawiaja sobie ekrany albo zasponsoruja obiekt winnym miejscu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wg prawa ekrany buduje ten, kto hałasuje. Na pewno nie spółdzielnia, bo tam jej nawet nie ma - każde mieszkanie stanowi odrebną własność. Nie jest ważne, kto był wcześniej. Budynki mieszkalne nie zostały postawione na torze (tylko w takim przypadku ten argument byłby słuszny). Bloki zostały wybudowane na terenie kupionym od prywatnych właścicieli. Fakt - ten teren był bezkarnie zanieczyszczany (hałas wg prawa jest zanieczyszczeniem) przez wiele lat przez użytkownika toru. Ale to nie znaczy, że obecny właściciel (PZM Warszawa), nabył prawo do dalszego bezkarnego zanieczyszczania środowiska w następnych latach. Mieszkańcy mają rację. Uzytkownik toru może robić na swoim terenie co chce. I nikt mu tego nie może zabronić. Ale nie ma prawa zanieczyszczać otoczenia, tylko dlatego że robił to bezkarnie przez kilkanaście lat! A swoją drogą, dlaczego miasto zgodziło się na budowę osiedla????? Miasto wzięło gruba kasę za pozwolenie budowlane, a obowiązkiem urzędników było sprawdzenie, czy na terenie nie ma zagrożeń m.in. ekologicznych. Skoro wydało decyzję, znaczy że nie stwierdziło takowych... Sprawa dla prokuratora...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mieszkańcy powinni pozwać do sądu budujących bloki. Przecież PZM jest użytkownikiem wieczystym a nie dzierżawcą terenu. Co to oznacza niech uciśniony, walczący z hałasem na Wrotkowie się dowie. Szczególnie w jaki sposób się takie prawo ustanawia i kiedy się go rozwiązuje. Kto był 1. Kupiono mieszkania za bezcen a teraz trzeba znaleźć winnych. A może jak budowano i sprzedawano mieszkania i je nabywano to tor wyparował - na chwilę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sęk napisał:
Mieszkańcy powinni pozwać do sądu budujących bloki. Przecież PZM jest użytkownikiem wieczystym a nie dzierżawcą terenu. Co to oznacza niech uciśniony, walczący z hałasem na Wrotkowie się dowie. Szczególnie w jaki sposób się takie prawo ustanawia i kiedy się go rozwiązuje. Kto był 1. Kupiono mieszkania za bezcen a teraz trzeba znaleźć winnych. A może jak budowano i sprzedawano mieszkania i je nabywano to tor wyparował - na chwilę.
Kto byl pierwszy? na torze pierwszy był PZM, a na terenie, gdzie stoją bloki - Słoneczny Dom. Mieszkańcom chodzi o Słoneczny Dom, nie o obszar toru. Mieszkania były tam droższe niż na Czubach. Teraz mogą je sprzedać za bezcen...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ilona napisał:
zgadzam sie z marcelem. ludzie kupujac mieszkania przy fulmana mieli swiadomosc ze istnieje tam tor i ze sa rozgrywane przerozne zawody. nie rozumie dlaczego ludzie teraz maja pretensje??? niech je maja do siebie skoro zgodzili sie kupic tam mieszkanie..na tym pietrze i np z tej czy z innej str..mieli swiadomosc ze to sie niesie, wiec niech teraz nie wymyslaja. najlepiej jest szukac winnych w kims..a nie w sobie... a poza tym w ziemie nie odbywaja sie tam zawody..tylko w sezonie letnim..i nie co dziennie tylko np co tydzien...wiec nie przesadzajmy ze jest tak strasznie... !!!!
Nie zdajesz sobie sprawy, jak aktywna jest działalnośc na torze. Jazdy, głównie motocykli, odbywają się codziennie od marca do poł. października. Od godz. 16 do zmroku. W weekendy od 9 do zmroku. rzeczywiście zawody sa najwyżej 10 razy w roku, reszta to PZM wynajmuje tor każdemu, kto za to zapłaci (ok 1000 zł/ dzień). Wtedy można jeździć czym się chce i robić hałas jaki się chce... Ostatnio przyjeżdżają nawet chłopaki zza Warszawy, bo tor "Poznań" ograniczył jazdy ze względu na hałas i nie wszystkich wpuszcza. Przyjeżdżają do Lublina, bo tu można hałasować i smrodzić, ile dusza zapragnie. Zapłacą 50 zł od łebka (to idzie do kieszeni PZM Warszawa), a w Lublinie nie kupuja nawet benzyny (bo rzekomo w warszawie jest lepsza). Lublin ma tylko z tego smród i hałas.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A co to ma za znaczenie, kto był pierwszy??????? W Elizówce co nam zrobili? Ludzie sobie mieszkali, a tor wybudowali nam pod nosem bez pytania o zgodę, opinie, bez pomiarów i analiz ... Dla miasta ważniejsze są tory (wiadomo - radni motokrosowcy Piątek i Więckowski) niż parki, przedszkola itd... Więc, kochani czytelnicy, nie używajcie argumentu - >>bo tor był wcześniej<<. W Elizówce domy były wcześniej, a tor jest (i pewnie będzie, bo nie wierzę że go rozbiorą).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mieszkam dość daleko od toru (ok 1 km). Ale jak jeżdżą po nim motocykle krosowe (quady) albo robią tzw. drift, to muszę zamknąć okna. Współczuje mieszkańcom Fulmana i Wapowskiego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
aerkfhugalskdufglaskjgfbhklasyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdjaerkfhugalskdufglaskjgfbhkl asyufglkasdjbhvkjha\sdgklfuajsdhblfkvasdgkvfyjugsdklbhvksdjhygvgasdj
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tor kartingowy istnieje tam od kiedy sięgam pamięcią i został wybudowany na uboczu żeby hałas nikomu nie przeszkadzał. Budynki fulmana zawitały w sąsiedztwo toru i teraz się skarżą ? Nie należało tego sprawdzić przed budową mieszkań w sąsiedztwie toru ?!!! Niema to jak postawić dom przy autostradzie a później żądać jej zamknięcia. Takie absurdy to tylko w Polsce !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: