za komuny nie było takiego żebractwa, każdy miał pracę i nei mógł się głupio tłumaczyć, że nie ma na jedzeni bo nie ma pracy, pijacy dostawali nakaz pracy. A teraz narobią i narodzą po kilkoro dzieci i tylko chodzą po wszystkich instytucjach płącząc, że nie mają za co je utrzymać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0