Rowerzysta ok 25-27 lat na ul Koryznowej kolo cmentarza zydowskiego wyjechal mi spod cieni drzew na przejscie i zatrzymal sie tuz przed maska mojego samochodu. Nic sie nie stalo. Skonczylo sie na gestykulacji. Do mnie nie dociera jak mozna byc takim glupim i nie wyciagac nalezytych wnioskow z popelnionych bledow? Facet ewidentnie naruszyl przepisy o ruchu drogowym, i kompletnie to do niego nie docieralo, ze to on stworzyl zagrozenie na drodze, a nie ja.
Zaloguj się, aby oddać głos
0