Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Na pewno mu motorem drogę zajechał . Wina motocyklisty tylko że ten uciekł . Macie czworo w szpitalu to macie tyle organów
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dziś wieczorem (przed 18) widziałem w Górce Lubartowskiej samochód na dachu w rowie, Na miejscu była już policja, trochę gapiów, więc pojechaliśmy dalej, ale może ktoś wie co się tam stało? Kilka kilometrów wcześniej uratowałem prawdopodobnie życie deb***owi na rowerze: koleś jechał, wymijał idącą z naprzeciwka grupę pieszych (oczywiście ulicą), nie przekraczał jednak osi jezdni, więc zamierzałem go wyprzedzić (jechałem ok. 60), widziałem jeszcze jak się odwrócił, zobaczył nasz samochód i... zaczął zjeżdżać w lewo. Tylko dzięki temu, że szybko zjechałem maksymalnie na lewo, jednocześnie trąbiąc (to go powstrzymało przed całkowitym wjechaniem przed samochód), nie wylądował na naszej szybie. Co mu po łbie chodziło - nie wiem, ale ostatnio widzę coraz więcej rowerzystów, którzy jeżdżą jakby uważali się za pojazdy uprzywilejowane. Ludzie błagam, trochę wyobraźni, drogi są dla wszystkich, ale przynajmniej sygnalizujcie swoje zamiary, to może unikniecie tragedii.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
klimek napisał:
Dziś wieczorem (przed 18) widziałem w Górce Lubartowskiej samochód na dachu w rowie, Na miejscu była już policja, trochę gapiów, więc pojechaliśmy dalej, ale może ktoś wie co się tam stało?Kilka kilometrów wcześniej uratowałem prawdopodobnie życie deb***owi na rowerze: koleś jechał, wymijał idącą z naprzeciwka grupę pieszych (oczywiście ulicą), nie przekraczał jednak osi jezdni, więc zamierzałem go wyprzedzić (jechałem ok. 60), widziałem jeszcze jak się odwrócił, zobaczył nasz samochód i... zaczął zjeżdżać w lewo. Tylko dzięki temu, że szybko zjechałem maksymalnie na lewo, jednocześnie trąbiąc (to go powstrzymało przed całkowitym wjechaniem przed samochód), nie wylądował na naszej szybie. Co mu po łbie chodziło - nie wiem, ale ostatnio widzę coraz więcej rowerzystów, którzy jeżdżą jakby uważali się za pojazdy uprzywilejowane. Ludzie błagam, trochę wyobraźni, drogi są dla wszystkich, ale przynajmniej sygnalizujcie swoje zamiary, to może unikniecie tragedii.
Klimek: "Kilka kilometrów wcześniej uratowałem prawdopodobnie życie deb***owi na rowerze: koleś jechał, wymijał idącą z naprzeciwka grupę pieszych (oczywiście ulicą), nie przekraczał jednak osi jezdni, więc zamierzałem go wyprzedzić (jechałem ok. 60)" deb***stwo, to wyprzedzanie rowerzysty, kiedy ten wyprzedza grupę pieszych... gratuluje pomysłowości i radzę stuknąć się w czoło.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
klimek napisał:
Kilka kilometrów wcześniej uratowałem prawdopodobnie życie deb***owi na rowerze: koleś jechał, ... i... zaczął zjeżdżać w lewo.
to nie masz na samochodzie takiej deb***nej nalepki "patrz w lusterka rowery są wszędzie" ???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a gdzie w tym wszystkim karetki i ratownicy medyczni!!! to w końcu oni kierowali całą akcją ratunkową!!!zawsze tylko straż i policja!!a na miejsce kto przyjechał ostatni!!?? właśnie straż. nie wspomnę po jakim czasie przyjechali, jedyna linia obrony dla nich jest to ze prawdopodobnie trochę wcześniej był jeszcze jeden wypadek, ale wozów chyba kilka mają!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
a gdzie w tym wszystkim karetki i ratownicy medyczni!!! to w końcu oni kierowali całą akcją ratunkową!!!zawsze tylko straż i policja!!a na miejsce kto przyjechał ostatni!!?? właśnie straż. nie wspomnę po jakim czasie przyjechali, jedyna linia obrony dla nich jest to ze prawdopodobnie trochę wcześniej był jeszcze jeden wypadek, ale wozów chyba kilka mają!!
Kolego jak sie nie znasz to sie nie wypowiadaj...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
a gdzie w tym wszystkim karetki i ratownicy medyczni!!! to w końcu oni kierowali całą akcją ratunkową!!!zawsze tylko straż i policja!!a na miejsce kto przyjechał ostatni!!?? właśnie straż. nie wspomnę po jakim czasie przyjechali, jedyna linia obrony dla nich jest to ze prawdopodobnie trochę wcześniej był jeszcze jeden wypadek, ale wozów chyba kilka mają!!
Jęśli sie pan nie orientuje to prosze głupot nie pisać, właśnie to straż pożarna kieduje całą akcją, jeśi chodzi o ścisłość. Po drugiepo jakim czasie przyjechali, po takim po jakim zostali wezwani. jeśli ktoś nie powiadamia strazy to niech nie ma pretensji że przjężdżaja poźniej. Nie jednoktotnie bywało tak ze jak sobie pogotowie nie dawał rady z wyjęciem poszkodowanych to dopiero telefon do strazy żeby przyjechali, a poźniej to gląda tak jak Pan mówi. Chyba dobre było by dla wszystkich jakby razem wszystkie słuzby zjechały sie na miejsce. pozdro.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
straz napisał:
Jęśli sie pan nie orientuje to prosze głupot nie pisać, właśnie to straż pożarna kieduje całą akcją, jeśi chodzi o ścisłość. Po drugiepo jakim czasie przyjechali, po takim po jakim zostali wezwani. jeśli ktoś nie powiadamia strazy to niech nie ma pretensji że przjężdżaja poźniej. Nie jednoktotnie bywało tak ze jak sobie pogotowie nie dawał rady z wyjęciem poszkodowanych to dopiero telefon do strazy żeby przyjechali, a poźniej to gląda tak jak Pan mówi. Chyba dobre było by dla wszystkich jakby razem wszystkie słuzby zjechały sie na miejsce. pozdro.
a jak mieli kierować akcją jak ich na miejscu nie było ?? Kiedy przyjechali w samochodzie był już tylko kierowca. Nikt nie odbiera strażakom tego że działali, ale Ci co zrobili najwięcej zostali pominięci. pozdro
Zaloguj się, aby oddać głos
0
straz napisał:
Jęśli sie pan nie orientuje to prosze głupot nie pisać, właśnie to straż pożarna kieduje całą akcją, jeśi chodzi o ścisłość. Po drugiepo jakim czasie przyjechali, po takim po jakim zostali wezwani. jeśli ktoś nie powiadamia strazy to niech nie ma pretensji że przjężdżaja poźniej. Nie jednoktotnie bywało tak ze jak sobie pogotowie nie dawał rady z wyjęciem poszkodowanych to dopiero telefon do strazy żeby przyjechali, a poźniej to gląda tak jak Pan mówi. Chyba dobre było by dla wszystkich jakby razem wszystkie słuzby zjechały sie na miejsce. pozdro.
Pogotowie i straż pożarna powiadamiane są w tym samym momencie jeśli chodzi o wypadki komunikacyjne. W tym przypadku straż nie tylko przyjechała za późno ale i panowie strażacy nie dawali sobie rady, byli bez pomysłu jak wydobyć kobiete zza kierownicy. Było widać jak ratownicy podpowiadają i pomagają strażakom. A poza tym straż jest od tego aby wydobywać zakleszczonych poszkodowanych z pojazdów, oni mają to mieć opanowane do perfekcji i robić to pewnie i szybko a nie czekać na podpowiedzi pracowników medycznych! Mogą jedynie pytać jak mają wprowadzić swoje pomysły aby nie zaszkodzić poszkodowanemu.Dlaczego w samochodzie nie był odłączony akumulator-światła włączone, alarm w pewnym momencie się włączył. Wiadomo czym mogło to grozić! Głównie chodzi mi o to,że zawsze mowa jest tylko o "bohaterskich" strażakach i policjantach którzy "kierują ruchem" w tym przypadku autobus mpk wjechał na barierkę dzielącą pasy ruchu. Pochwała dla ratowników!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
Pogotowie i straż pożarna powiadamiane są w tym samym momencie jeśli chodzi o wypadki komunikacyjne. W tym przypadku straż nie tylko przyjechała za późno ale i panowie strażacy nie dawali sobie rady, byli bez pomysłu jak wydobyć kobiete zza kierownicy. Było widać jak ratownicy podpowiadają i pomagają strażakom. A poza tym straż jest od tego aby wydobywać zakleszczonych poszkodowanych z pojazdów, oni mają to mieć opanowane do perfekcji i robić to pewnie i szybko a nie czekać na podpowiedzi pracowników medycznych! Mogą jedynie pytać jak mają wprowadzić swoje pomysły aby nie zaszkodzić poszkodowanemu.Dlaczego w samochodzie nie był odłączony akumulator-światła włączone, alarm w pewnym momencie się włączył. Wiadomo czym mogło to grozić! Głównie chodzi mi o to,że zawsze mowa jest tylko o "bohaterskich" strażakach i policjantach którzy "kierują ruchem" w tym przypadku autobus mpk wjechał na barierkę dzielącą pasy ruchu. Pochwała dla ratowników!
Nie chcę stawać tu za którąś stroną, bo widzę że Pan zwiazany jest z Pogotowiem, ale niech mi Pan uwieży że nie zawsze słuzby ratownicze są powiadamiane w jednym czasie, jestem tego pewien, troche się zmieniło od czasu kiedy w lublinie powstał CPR. Ale tu nie chodzi żeby jedni wytykali inny jakieś błędy, powino się działać razem. Mówi pan że straż ma mieć opanowane perfekcyjnie wyciąganie zakleszczonych osób, to tak jak ja bym powiedział ze lekarzowi nei ma prawa umrzeć pacjent bo ma perfekcyjnie go ratować, nie popadjamy w skrajności. Karzdy przypadek jest indywidualny i nie da się działać wedłóg schematu, pozdro
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Witam Państwa. Co do koordynacji tego zdarzenia to faktycznie "Straż" pozostawiała dużo do życzenia. Pomijając fakt dotyczący czasu dojazdu- na pewno nie odzwierciadlało to programu "28 sekund"! A jeżeli chodzi o powiadamianie służb ratowniczych to o wypadku powiadamiane są wszystkie w jak najszybszym czasie. Pomijając czas dotarcia Straży to ich działania na miejscu pozostawiały wiele do życzenia, zamiast nieść jak najszybciej profesjonalną pomoc to jeszcze stwarzali zagrożenie dla osób biorących udział w akcji oraz poszkodowanej osoby np. włączony przez długi czas zapłon w rozbitym samochodzie. Bez tłumaczenia,że nie można tego było szybko wyłączyć z takim sprzętem jaki posiadają na wyposażeniu. Faktycznie każde zdarzenie nie jest takie same ale schemat cięcia konstrukcji samochodów i sposoby wydobywania poszkodowanych są określone lecz trzeba je znać i mieć praktykę. Jest tutaj istotne szybkie podejmowanie jak najlepszych decyzji bo czas ma tutaj ogromne znaczenie! Nie dało się ukryć, że Ratownicy Medyczni nie tylko zabezpieczali osoby poszkodowane ale również kierowali akcją prowadzoną przez Straż! A jeżeli chodzi o Policję to wiadomo powinni zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Pozdrawiam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: