Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
TY durna pało co to pisała, nie ma ulicy PUCHACZEJ!!!! jest ulica Puchacza i to się nie odmienia. Którą ty szkołę kończyłeś ?????????????bałwany pokończą byle jakie szkoły i się DZIENNIKARZAMI nazywają:/ Żal d*** ściska jak się czyta takie wypociny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
mysle ze z tego newsa ucieszy sie paru zlodziei a nie mieszkancy
Zaloguj się, aby oddać głos
0
.... masz mieszkanie we wspólnocie mieszkaniowej,więc nie oczekuj,że zarządca założy domofon bez uchwały wspólnoty...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jest taki ptak jak PUCHACZ. W necie można zobaczyć jego zdjęcia. Robi tak U-huuu, u-huuu. W nocy tak robi, kiedy studenci marnych uczelni chleją a troszeńkę lepszych się uczą, więc pewnie dlatego nie mają pojęcia o istnieniu puchaczy. To jest ulica tego ptaka z jakichś tam wzgledów. To nie jest przymiotnik, szanowna siło dziennikarska która spłodziła artykuł. Nie jestem purystką językową, ale naprawdę coś nieprzyjemnego mi chodzi po plecach, jak czytam po raz kolejny o ulicy Puchaczej (z artykułów wynika, że raczej tam nie zamieszkam, przynajmniej z wyboru ). Wychodzi na to, że dyplom magistra naprawdę często znaczy tyle, co etykietka szamponu. Nie wiadomo, co się za nią kryje, raczej trzeba się nastawić na kiepską jakość.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Olej Do Głowy napisał:
Jest taki ptak jak PUCHACZ. W necie można zobaczyć jego zdjęcia. Robi tak U-huuu, u-huuu. W nocy tak robi, kiedy studenci marnych uczelni chleją a troszeńkę lepszych się uczą, więc pewnie dlatego nie mają pojęcia o istnieniu puchaczy. To jest ulica tego ptaka z jakichś tam wzgledów. To nie jest przymiotnik, szanowna siło dziennikarska która spłodziła artykuł. Nie jestem purystką językową, ale naprawdę coś nieprzyjemnego mi chodzi po plecach, jak czytam po raz kolejny o ulicy Puchaczej (z artykułów wynika, że raczej tam nie zamieszkam, przynajmniej z wyboru ). Wychodzi na to, że dyplom magistra naprawdę często znaczy tyle, co etykietka szamponu. Nie wiadomo, co się za nią kryje, raczej trzeba się nastawić na kiepską jakość.
Szanowna pani "wykształciuszko". W jednym ma pani rację, że dla niektórych dyplom magistra nie jest wart więcej niż opakowanie po batoniku. Tak się składa, że sama pani siebie do tej grupy zaliczyła. Ulice noszą nazwy przymiotnikowe wywodzące się od rzeczowników pospolitych (czyli pisanych z małej litery). Na Bronowicach wiele nazw pochodzi od nazw gatunków ptaków. Jest Sowia, Słowicza, Sokola, Szczygla i inne. Również Puchacza, Jastrzębia, Łabędzia oraz Pawia. Nikt nie powie, że mieszka przy ulicy Jatsrzębia, tylko Jastrzębiej, analogicznie: nie przy ulicy Łabędzia tylko Łabędziej. Nie ma żadnego uzasadnienia by nazwę odnoszącą się do wielkiej sowy traktować inaczej. Jeżeli jeszcze i to pani nie przekonało, to proszę sobie samej odpowiedzieć jak będzie lepiej brzmiało: przy ulicy Pawia czy przy ulicy Pawiej? Miłego dnia!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Spieracie się o nazwę ulicy, tymczasem na pobliskiej Pogodnej horror trwa już od kilku lat. Domofon wprawdzie niby istnieje, tylko co z tego skoro chuliganeria już dawno wyrwała zamek i wchodzi na klatkę kiedy tylko chce. Policja i spółdzielnia mieszkaniowa Kolejarz są bezradne, chociaż ta ostatnia co miesiąc ściąga od lokatorów haracz za... konserwację domofonu. To trochę tak jak by ustawić drzwi do lasu i pobierać opłaty za wejście
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Szanowna pani "wykształciuszko". W jednym ma pani rację, że dla niektórych dyplom magistra nie jest wart więcej niż opakowanie po batoniku. Tak się składa, że sama pani siebie do tej grupy zaliczyła. Ulice noszą nazwy przymiotnikowe wywodzące się od rzeczowników pospolitych (czyli pisanych z małej litery). Na Bronowicach wiele nazw pochodzi od nazw gatunków ptaków. Jest Sowia, Słowicza, Sokola, Szczygla i inne. Również Puchacza, Jastrzębia, Łabędzia oraz Pawia. Nikt nie powie, że mieszka przy ulicy Jatsrzębia, tylko Jastrzębiej, analogicznie: nie przy ulicy Łabędzia tylko Łabędziej. Nie ma żadnego uzasadnienia by nazwę odnoszącą się do wielkiej sowy traktować inaczej. Jeżeli jeszcze i to pani nie przekonało, to proszę sobie samej odpowiedzieć jak będzie lepiej brzmiało: przy ulicy Pawia czy przy ulicy Pawiej? Miłego dnia!
Trzeba by zapytać polonistów-ale moim zdaniem akurat "puchacz" się nie odmienia tak jak: paw czy łabędź... Trochę komicznie by to brzmiało"puchaczej" -może lepiej było by"puchackiej"albo ulicy"puchaczowej"?? Ale akurat chyba nazwa tego ptaka się nie powinna odmieniać. Bo brzmiało by to podobnie jak : Mariusza a Mariuszej? Może to słowo być wyjątkiem w języku polskim. Podobnie,jak zdania są podzielone co do słowa; "przekonywAjący"a "przekonywUjący"... Ja byłbym przy pisowni"puchacza" ostrożny i pisał tą nazwę w formie niezmienionej-czyli przy ulicy"Puchacza"...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
...no tak to jest ze Wspólnotą Mieszkaniową...-moi znajomi 7 lat temu"uciekli" z mieszkania we Wspólnocie Mieszkaniowej na jednej ze znanych lubelskich ulic-bo we Wspólnocie życie jest uciążliwe: każdy chce rządzić,a jeden od drugiego chce być mądrzejszy...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
bambosh napisał:
Trzeba by zapytać polonistów-ale moim zdaniem akurat "puchacz" się nie odmienia tak jak: paw czy łabędź... Trochę komicznie by to brzmiało"puchaczej" -może lepiej było by"puchackiej"albo ulicy"puchaczowej"?? Ale akurat chyba nazwa tego ptaka się nie powinna odmieniać. Bo brzmiało by to podobnie jak : Mariusza a Mariuszej? Może to słowo być wyjątkiem w języku polskim. Podobnie,jak zdania są podzielone co do słowa; "przekonywAjący"a "przekonywUjący"... Ja byłbym przy pisowni"puchacza" ostrożny i pisał tą nazwę w formie niezmienionej-czyli przy ulicy"Puchacza"...
Mariusz to imię własne, więc i odmiana jest inna. Jeśli już to "przy ulicy Mariuszowej". W przypadku rzeczowników zakończonych twardą zgłoską (np. "-c", "-k", "-sz", "-cz") przymiotnik żeński często przybiera końcówkę "-a" (Wilcza, Zajęcza, Krucza, Rzeźnicza, Rolnicza). Rzadziej występuje końcówka "-owa" (Krańcowa, Bukowa, Owocowa, Związkowa), a jeszcze rzadziej "-ska" i "-cka" - bo na ogół w nazwach zajęć i zawodów (Misjonarska, Farbiarska, Stolarska, Kotlarska, Tkacka). Odmiana "Puchaczowa" czy tym bardziej "Puchaczska" prezentowałaby się bardzo osobliwie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
PUCHACZA, PUCHACZA, PUCHACZA
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przyznam, że zestawienie z nazwami typu "Bociania" czy "Jastrzębia" rzeczywiście daje do myślenia i jest to jakaś logiczna konwencja nazewnicza, ale w przypadku tego nieszczęsnego puchacza przynajmniej dla mnie przymiotnik "puchaczy" brzmi strasznie niezgrabnie i zupełnie nienaturalnie (nie jestem jakąś zwariowaną polonistką - Boże uchowaj, ale wzmianki o ulicy Puchaczej zawsze mnie wściekały ;-))). Ten wyraz jest tak sztuczny, zupełnie nigdzie nie używany, że pierwsze co się podejrzewa to błąd językowy albo totalne niedbalstwo. Także ja bym optowała za Puchaczem jako patronem ulicy, chociaż autorowi honor zwracam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bardziej sztucznie brzmią takie "kwiatki" jak: ulica Skłodowska, Kosmowska, Koryzonowa (!) czy Grygowa. A zdarzają się nawet dziennikarzom z DW. W dzisiejszym papierowym wydaniu DW na stronie 15 wśród ogłoszeń drobnych mamy też taką oto "perełkę": KIEROWNIK SKLEPU W BIAŁEJ PODLASCE I to by było na tyle w tym temacie Dobranoc państwu
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: