Jechałem w piątek o 16 przez rondo Lubelskiego Lipca 80. Podczas gdy zwykle korek na Unii Lubelskiej ciągnie się za skrzyżowanie z Zamojską, to przy wyłączonych światłach bez większego problemu autobus skręcił w Fabryczną. Na Alejach Zygmuntowskich i na Lubelskiego Lipca 80 też nie tworzyły się zatory. Jedynie na Fabrycznej ustawiła się kolejka samochodów na prawoskręcie, ale nie była dużo dłuższa niż zwykle. To ja się pytam: po co na niektórych rondach są sygnalizacje?
Zaloguj się, aby oddać głos
0