A tak niedawno Pan Kieliszek zapewniał, że w związku z przebudową Solidarności nie będzie zamykania Kompozytorów/ miało być dopiero w wakacje/. Zastanawiam się czym rzesze urzędników /decydentów/ poruszają się po Lublinie i czy im korki nie przeszkadzają? Jeżdżę od 30 lat na trasie od wiaduktu Poniatowskiego do okolic Makro i tak źle nigdy nie było. Zwykle stało się na jednych światłach /góra dwóch/. Teraz stoi się na każdych. W co patrzą ludzie z centrum sterowania ruchem /bo chyba nie w monitory?/
Zaloguj się, aby oddać głos
0