Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wypadek na al. Kraśnickiej w Lublinie

Utworzony przez aska, 9 czerwca 2011 o 17:38 Powrót do artykułu
to była pasażerka toyoty a nie kierująca
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jechałem od strony Kraśnika chwilę przed 16, w Radio Lublin niemal histeria jaki korek, a nic podobnego nie miało miejsca. Sygnalizacja świetlna co prawda ne działała, ale policjanci kierowali ruchem. "Korek" nie sięgał nawet do "wysokości" szpitala. Czerwona Toyta Yaris stała jeszcze; miała wgniecione drzwi od strony kierowcy, więc nie sądzę aby pasażerce coś się stało...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czy to była może blondynka, młoda dziewczyna w wieku około 22 lat? moja koleżanka mieszka przy Boh. Monte Cas. i w pierwszej chwili pomyślałem o niej..
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Proszę zwrócić uwagę jak działa sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu. Za krótko pali się zielone na dla jadących B.M.Cassino i skręcających w lewo w Kraśnicką z B.M.Cassino. Czy nie można wydłużyć czasu palenia się zielonego światła tak aby samochody mogły zjechać ze skrzyżówania? Bardzo proszę odpowiednie służby aby zwróciły uwagę na ten problem. Niech ktoś stanie na tym skrzyżowaniu i popatrzy co się tam dzieje, najlepiej w godzinach szczytu. W tym miejscu było już wiele kolizji a wydłużenie czasu palenia się zielonego na pewno usprawniłoby ruch na tym skrzyżowaniu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Piotrek napisał:
Proszę zwrócić uwagę jak działa sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu. Za krótko pali się zielone na dla jadących B.M.Cassino i skręcających w lewo w Kraśnicką z B.M.Cassino. Czy nie można wydłużyć czasu palenia się zielonego światła tak aby samochody mogły zjechać ze skrzyżówania? Bardzo proszę odpowiednie służby aby zwróciły uwagę na ten problem. Niech ktoś stanie na tym skrzyżowaniu i popatrzy co się tam dzieje, najlepiej w godzinach szczytu. W tym miejscu było już wiele kolizji a wydłużenie czasu palenia się zielonego na pewno usprawniłoby ruch na tym skrzyżowaniu.
Nie w tym problem. Ja przez to skrzyżowanie przejeżdżam codziennie, przynajmniej raz w tygodniu jest tam stłuczka lub wypadek. Problem w tym, że samochody skręcające z B.M.Cassino w Kraśnicką nie mają światła tylko do skrętu w lewo (tak, jak jest to obok OBI). A aby 'wcisnąć' się i bezpiecznie skręcić - trzeba naprawdę bardzo uważać - samochody jadące B.M. Cassino od Nałęczowskiej są ledwo widoczne (zakręt, pod górkę). Tamto skrzyżowanie należałoby jak najszybciej poprawić! Bo ruch na nim jest coraz większy! PS. Wczoraj jechałam tamtędy ok. 15:00 - Toyota stała, samochód był wgnieciony od strony pasażera, nie kierowcy!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
imka napisał:
Nie w tym problem. Ja przez to skrzyżowanie przejeżdżam codziennie, przynajmniej raz w tygodniu jest tam stłuczka lub wypadek. Problem w tym, że samochody skręcające z B.M.Cassino w Kraśnicką nie mają światła tylko do skrętu w lewo (tak, jak jest to obok OBI). A aby 'wcisnąć' się i bezpiecznie skręcić - trzeba naprawdę bardzo uważać - samochody jadące B.M. Cassino od Nałęczowskiej są ledwo widoczne (zakręt, pod górkę). Tamto skrzyżowanie należałoby jak najszybciej poprawić! Bo ruch na nim jest coraz większy! PS. Wczoraj jechałam tamtędy ok. 15:00 - Toyota stała, samochód był wgnieciony od strony pasażera, nie kierowcy!
toyota była wbita lewą stroną, a o ile mi wiadomo z lewej strony siedzi kierowca...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
imka napisał:
Nie w tym problem. Ja przez to skrzyżowanie przejeżdżam codziennie, przynajmniej raz w tygodniu jest tam stłuczka lub wypadek. Problem w tym, że samochody skręcające z B.M.Cassino w Kraśnicką nie mają światła tylko do skrętu w lewo (tak, jak jest to obok OBI). A aby 'wcisnąć' się i bezpiecznie skręcić - trzeba naprawdę bardzo uważać - samochody jadące B.M. Cassino od Nałęczowskiej są ledwo widoczne (zakręt, pod górkę). Tamto skrzyżowanie należałoby jak najszybciej poprawić! Bo ruch na nim jest coraz większy! PS. Wczoraj jechałam tamtędy ok. 15:00 - Toyota stała, samochód był wgnieciony od strony pasażera, nie kierowcy!
To też prawda. Niedokładnie napisałem. Chodzi też o to, że za wcześnie zapala się zielone dla jadących Kraśnicką mogłoby być opóżnione jego zapalenie się tak aby skręcający z B.M.Cassino w lewo w Kraśnicką mogli bezpiecznie opuścić skrzyżowanie. To jest poważny problem na tym skrzyżowaniu, niech redakcja Dziennika Wschodniego zwróci uwagę na to, napisze o tym obszerniejszy artykuł, może ktoś wybierze się z kamerą i zarejestruje opisany problem. Przecież w porę można zapobiedz nieszczęciu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jaja napisał:
toyota była wbita lewą stroną, a o ile mi wiadomo z lewej strony siedzi kierowca...
Wczoraj czekałem na tym skrzyżowaniu na przejazd prawie 10 minut, dobrze przypatrzyłem się toyocie. Szyba przednia potłuczona i wielkie wgniecenie OD STRONY PASAŻERA!!! Chyba komuś tutaj mylą się strony... :-)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak się nie znacie lub nie wiecie jak było to nie piszcie, do szpitala pojechała osoba, która kierowała pojazdem, a nie pasażer, którego w ogóle tam nie było. Nie zawsze wygląd rozbitego samochodu (który w tym wypadku był praktycznie cały rozbity) świadczy o poszkodowanej osobie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Toyotka ładnie skasowana była, a ta scania to jak lokomotywa wyglądała, nawet nie zniosło jej po tym wypadku. Toyota skasowała sygnalizator, świateł nie było, i jazda się zaczęła, a drogówka która była na miejscu? Tylko pogratulować, nawet ruchem pokierować nie potrafili. W tym momencie gdy przejeżdżałem nie byli niczym zajęci, nie mierzyli śladów, nie sprawdzali aut, po prostu stali i sobie rozmawiali, a kierowcy? Radźcie se sami. W życiu bym Yarisa nie kupił, zastanawiałem się właśnie czy kierowca to przeżył.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: