Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wypadek na al. Witosa. Jedna osoba ranna

Utworzony przez Gość, 19 marca 2013 o 08:36 Powrót do artykułu
ciekawe czy znów zakręt koło Obi
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
ciekawe czy znów zakręt koło Obi
Nie, tym razem matiz
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dokładnie tak. Jechałem tamtędy ok. 7.00 wtedy matiza już postawili na koła.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kiedy miasto w końcu stwierdzi że ten zakręt trzeba przebudować. Warunki które panowały rano na Witosa -brak słów. Firma która dba o ten odcinek totalnie olała sprawę. A tłumaczenia że sprzęt jeździ to żadne tłumaczenie. Jeździć sobie można ale aby było widać efekty. Co to za nowa forma odśnieżania pług na wysokości ok.15-20 centymetrów na jezdnią.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak wczoraj był dzwon - 5 osób rannych jak podał tvn24 to lubelskie gazetki narały wody w usta.Ciekawe czyje dziecko wracało z dyskoteki, jak dziś przewrócił się matiz to wielki wypadek. Gdzie ta dziennikarska rzetelność?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Do "Ola": Przebudowa zakrętu nic nie pomoże! Słabi kierowcy do których też należysz (jeśli tak uważasz) zawsze znajdą sobie jakiś "zakręt śmierci", a zakrętów nie da się wyprostować! Może po prostu wolniej jeździć i nie przeceniać swoich umiejętności. Na witosa jest ograniczenie do 70 km/h i daję sobie rękę uciąć że wszyscy kierowcy którzy mieli drogą lekcję "dryftu" na tym zakręcie jechali szybciej! Sam tam jeżdżę szybciej niż przepisy pozwalają ale nie w każdych warunkach... Pozdrawiam!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ola napisał:
Kiedy miasto w końcu stwierdzi że ten zakręt trzeba przebudować. Warunki które panowały rano na Witosa -brak słów. Firma która dba o ten odcinek totalnie olała sprawę. A tłumaczenia że sprzęt jeździ to żadne tłumaczenie. Jeździć sobie można ale aby było widać efekty. Co to za nowa forma odśnieżania pług na wysokości ok.15-20 centymetrów na jezdnią.
W tym mieście nikt nie odśnieża żadnych odcinków nie tylko Witosa.W śródmieściu na ul.Chopina leży śnieg od tygodnia zepchnięty przez spychacz uniemożliwiający parkowanie mieszkańcom,którzy zapłacili za abonament a nie mogą parkować.Dzwoniłem w tej sprawie do do ZDiM i MPK,niestety bez skutku.Urzędnicy mają się dobrze.Potrafią tylko brać pieniądze.Rano chłopcy z MPO jak w ukropie uwijali się,by uprzątnąć chodnik przed wydziale zarządzania kryzysem na Lipowej,by urzędnicy nie pobrudzili sobie pantofli i mogli zaparkować swoje samochody za znakiem zakazu ich nie obowiązującym.Parę kroków dalej śnieg po pas.O plebs dba się tylko tydzień przed wyborami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Po co tak narzekać? Każdy kierowca w Lublinie niech machnie po 5 razy szuflą i będzie wszystko odśnieżone!!! A Wy tylko czekacie aż "ktoś" przyjdzie i to zrobi!!! Nie ma na to pieniędzy, jest kryzys do którego Wy doprowadziliście to teraz trzeba ponosić teg konsekwencję!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Leon H napisał:
Po co tak narzekać? Każdy kierowca w Lublinie niech machnie po 5 razy szuflą i będzie wszystko odśnieżone!!! A Wy tylko czekacie aż "ktoś" przyjdzie i to zrobi!!! Nie ma na to pieniędzy, jest kryzys do którego Wy doprowadziliście to teraz trzeba ponosić teg konsekwencję!!!
"ktoś" za to bierze pieniądze.Mnie nikt nie pyta czy mam pieniądze na ciągle podwyższane różne podatki dla miasta,tylko wysyła komornika.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
krzoy napisał:
Do "Ola": Przebudowa zakrętu nic nie pomoże! Słabi kierowcy do których też należysz (jeśli tak uważasz) zawsze znajdą sobie jakiś "zakręt śmierci", a zakrętów nie da się wyprostować! Może po prostu wolniej jeździć i nie przeceniać swoich umiejętności. Na witosa jest ograniczenie do 70 km/h i daję sobie rękę uciąć że wszyscy kierowcy którzy mieli drogą lekcję "dryftu" na tym zakręcie jechali szybciej! Sam tam jeżdżę szybciej niż przepisy pozwalają ale nie w każdych warunkach... Pozdrawiam!
Jak widzę sam jesteś słabym kierowcą albo P. Kieliszkiem z Ratusza, ten zakres jest źle wyprofilowany ( każdy zawodowy kierowca ci to potwierdzi) i przy takich warunkach jak dzisiaj i nie dostosowaniu jazdy niestety powoduje takie wypadki. Jest tam znak ograniczający prędkość ale brakuje znaku ostrzegającego o zakręcie i często kierowcy na wcześniejszej prostej trochę sobie folgują a przed zakrętem nie zawsze udaje im się zwolnić. Miłego dnia i "krzoy" abyś nie musiał sobie ręki ucinać
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ola napisał:
Jak widzę sam jesteś słabym kierowcą albo P. Kieliszkiem z Ratusza, ten zakres jest źle wyprofilowany ( każdy zawodowy kierowca ci to potwierdzi) i przy takich warunkach jak dzisiaj i nie dostosowaniu jazdy niestety powoduje takie wypadki. Jest tam znak ograniczający prędkość ale brakuje znaku ostrzegającego o zakręcie i często kierowcy na wcześniejszej prostej trochę sobie folgują a przed zakrętem nie zawsze udaje im się zwolnić. Miłego dnia i "krzoy" abyś nie musiał sobie ręki ucinać
Jestem przeciętnym kierowcą, nie jestem panem Kieliszkiem z ratusza. A ty pleciesz bzdury. To łagodny łuk drogi w terenie zabudowanym. Jak się zapier_ala od strony Świdnika ile fabryka dała, to można się zdziwić, bo łuk lekko zacieśnia się za wiaduktem. Wolno tam jechać 70km/h było, teraz (ze względu na dziury) postawiono 40km/h. Przejeżdżałem ten łuk już szybciej i nigdy z jego pokonaniem nie miałem najmniejszych problemów. No, ale jak się wjeżdża do miasta "100 z hakiem" i ciśnie tym tempem aż do fotoradaru przy młynie Krauzego... to raz się uda, drugi raz może się już nie udać. Wypadki w tamtym miejscu powoduje nie łuk drogi (ma ona odpowiedni profil do prędkości tam nakazanej - śmiem, na podstawie własnego, kilkukrotnego "zagapienia" się, twierdzić, że wyznaczony ze sporym "zapasem" dla "ciut szybszych"). Problemem są tam "mistrzowie prostej" - typowo polskie zjawisko w postaci tępego, niedouczonego kierowcy, który jak widzi kawałek trochę szerszej drogi, to musi wyprostować prawą nogę - i fakt, że łuk drogi wygląda z daleka na łagodniejszy, niźli jest w rzeczywistości.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: