Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Zaginął kiedy wracał ze szkoły. Spędził pięć dni i nocy w studzience

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 17 stycznia 2017 o 18:58 Powrót do artykułu
Kto i jak go tam znalazł? Nie mam dostępu do pełnego artykułu, więc może ktoś zorientowany napisze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kolega w jego wieku na spacerze z psem usłyszał krzyki. Nic mu się nie stało
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Kto i jak go tam znalazł? Nie mam dostępu do pełnego artykułu, więc może ktoś zorientowany napisze.
Znalazł go jego rówieśnik, który był na spacerze z babcią i psem. Ten pies zaczął się dziwnie zachowywać przy tym miejscu, gdzie była studzienka, ten chłopiec tam spojrzał i zaobaczył tego zaginionego Irka siedzącego w studzience. Zaczłą krzyczeć, że tam siedzi jakiś chłopak. Usłyszał go mieszkaniec pobliskiego bloku, który chwilę później przyszedł w to miejsce, ale nie był w stanie sam wyciągnąć tego Irka. Dlatego poszedł po pomoc i z innym lokatorem wyciągnęli tego dzieciaka ze studzienki. Ten Irek potem trafił do szpitala, był odwodniony i wycieńczony, ale ogólnie nic mu się nie stało.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jebać te wasze dostepy do artykułów złodzieje
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nie rozumiem po co ten odgrzewany kotlet z 1980r.???????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pamiętam tą sytuację. Też wtedy wracałem z lekcji w klubie ABC. Tyle było dzieci, że w SP34. Nie było miejsca. To była studzienka na rogu Kiepury/Chęcińskiego przy moście. Fatalnie bo na lekkim wzniesieniu. Jak porównam to jak się dziś na dzieci chucha do tego jak się kiedyś bawiliśmy na permanentnej budowie to mnie skóra cierpnie. Swoją drogą teraz tyle ludzi gnie lub podobno jest porywanych a kiedyś jeden i taka był akcja to myślę że to były bezpieczniejsze czasy
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: