Pseudohodowcy handlujacy szczenietami na targu powiny byc ukaraniza sam fakt rozmnazania psow. Prawdziwy hodowca nie sprzedaje swojego "towaru" na bazarze. Mam nadzieje, ze komisja sejmowa, ktora pracuje nad ustawa dotyczaca min. obowiazku sterylizacji/kastracji psow i kotow, jak najszybciej zakonczy prace, i w ten sposob pomoze w zmniejszeniu psiej i kociej populacji. Dlaczego we mnie tyle zlosci skierowanej w strone "hodowcow"? Otoz jestem wolontariuszem w schronisku dla bezdomnych zwierzat. Kazdemu, kto z jakichkolwiek powodow jest przeciwnikiem masowej sterylizacji i kastracji, polecam kilka dni pracy w lokalnym schronisku. Zmienicie zdanie, gwarantuje! Kazdy nowy szczeniak czy kociak to wyrok dozywocia dla bezdomnych zwierzat. Adoptujcie, zamiast kupowac szczenieta. W schroniskach sa takze psy rasowe, a nawet jesli zaadoptujecie tylko "kundla", to nie oznacza, ze bedzie zlym przyjacielem! Wrecz przeciwnie! Nieprawda jest tez stwierdzenie, ze tylko mlodego psa mozna czegos nauczyc. Dwa z moich psow mialy ok 11 i 13 lat gdy je zaadoptowalam. Ten drugi zyl jeszcze przez trzy szczesliwe lata i nauczyl sie kilku "sztuczek". A jesli macie juz psy czy suki, wysterylizuje/ wykastrujcie je. Nie kosztuje to majatku (suczke mozna wysterilizowac za 100 zl, ale rozni weterynarze maja rozne cenni wiec nalezy dzwonic i pytac, niektore lecznice biora udzial w tzw. Dniu Sterylizacji, wtedy ceny sa znacznie nizsze), a ulatwi zycie wam i waszemu pupilowi. Oczywiscie mitem jest, ze suka/ kotka musi miec potomstwo chociaz raz, zanim zostaine wysterylizowana! Zwierzeta poza okresem rui nie odczuwaja instynktu rozrodczego. Nie maja planow na przyszlosc, wiec brak mozliwosci zajscia w ciaze nie ma znaczenia! Dla zwierzat liczy sie tylko "tu i teraz", czyli bezpieczny dom, pelna miska i kochajacy, odpowiedzialny opiekun, na ktorym zawsze moga polegac, i ktory zapewni im stabilizacje w zyciu. Pozdrawiam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0