Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Zemborzycka: Chciał przepuścić pieszego, wjechał w niego bus

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 30 stycznia 2017 o 13:00 Powrót do artykułu
Jeszcze dobrze że nie w pieszego wjechał bo głąby i to potrafią
Zaloguj się, aby oddać głos
0
poszkodowanemu należy się odszkodowanie, zwrot kosztów leczenia, auto zastępcze na pełny czas rozliczenia szkody i dopłata do kosztorysu więcej info euco@onet.pl 513 996 555
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak kończy się zatrzymywanie przed przejściem by przepuścić pieszych, którzy zbliżają się do przejścia. Nie dość, że sam trafił do szpitala, to jeszcze mógł ucierpieć pieszy. Lepiej przejechać i się nie zatrzymywać. Pieszemu nic się nie stanie jak poczeka sobie 5 sekund dłużej. Kierowco, pamiętaj! Obowiązek przepuszczenia pieszego występuje JEDYNIE wtedy gdy pieszy już znajduje się na pasach, na jezdni. NIE MA obowiązku przepuszczania pieszych zbliżających się do przejścia lub stojących przed przejściem!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Tak kończy się zatrzymywanie przed przejściem by przepuścić pieszych, którzy zbliżają się do przejścia. Nie dość, że sam trafił do szpitala, to jeszcze mógł ucierpieć pieszy. Lepiej przejechać i się nie zatrzymywać. Pieszemu nic się nie stanie jak poczeka sobie 5 sekund dłużej. Kierowco, pamiętaj! Obowiązek przepuszczenia pieszego występuje JEDYNIE wtedy gdy pieszy już znajduje się na pasach, na jezdni. NIE MA obowiązku przepuszczania pieszych zbliżających się do przejścia lub stojących przed przejściem!//... Przede wszystkim, żeby była "oczywista oczywistość"-tak właśnie kończy się "popychanie" pojazdu jadącego z przodu. Skoro nie ma obowiązku przepuszcznia pieszych stojących przed przejściem (wg. ciebie)- to może wymaga tego kultura. Zwłaszcza wtedy gdy za tobą jedzie długi sznur samochodów, a na chodniku stoi kobieta trzymając ciężkie reklamówki. Na trasie często daję nauczkę tym którzy starają się mnie popychać (jadę z dozwoloną szybkością)-wystarczy delikatnie przycisnąć hamulec. Szybkości nie tracę-a msw (młody,szybki,wściekły) nagle zostaje w tyle.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ktoś napisał już tutaj bzdurę o tym, że pieszym nie trzeba wpuszczać na przejścia, dlatego przypomnę: Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz MSWiA z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych par. 47 pkt 4 "Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a, D-6b (przejście dla pieszych, przejazd rowerowy) jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."
Zaloguj się, aby oddać głos
0
DO PISMAKA - CZY BUSEM ZOSTAŁ NAZWANY POJAZD PRZYSTOSOWANY DO PRZEWOZU LUDZI CZY SAMOCHÓD DOSTAWCZY. CZY W GIMNAZJUM NIE NAUCZONO ODRÓŻNIAĆ TE POJĘCIA.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Tak kończy się zatrzymywanie przed przejściem by przepuścić pieszych, którzy zbliżają się do przejścia. Nie dość, że sam trafił do szpitala, to jeszcze mógł ucierpieć pieszy. Lepiej przejechać i się nie zatrzymywać. Pieszemu nic się nie stanie jak poczeka sobie 5 sekund dłużej. Kierowco, pamiętaj! Obowiązek przepuszczenia pieszego występuje JEDYNIE wtedy gdy pieszy już znajduje się na pasach, na jezdni. NIE MA obowiązku przepuszczania pieszych zbliżających się do przejścia lub stojących przed przejściem!
Nie, tak kończy jazda debila siedzącego na zderzaku.  Kiedy w końcu wprowadzą odpowiednio wysokie kary dla takich półgłówków?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tępota siedzącego na zderzaku to jedno, ale beztroska nadgorliwość przepuszczających to drugie, a nieuwaga takiego przepuszczonego pieszego to trzecie. Ja na przepuszczenie pieszego oczekującego przed przejściem pozwalam sobie dopiero po upewnieniu się, że nie mam na ogonie nikogo, kto mógłby walnąć we mnie, albo rozjechać pewnie kroczącego po przejściu pieszego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: