Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Bogdanka > Motocyklista uderzył w stołówkę kopalni

Utworzony przez dj, 28 września 2008 o 15:29
Gdzie by nie jeździli i tak sieją smierc. Trzeba sie nad tym zastanowic.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sprawa motocyklistów jest mocno paląca. Zobaczcie informacje codzienne,ciągle ktoś z nich gninie.Czy oni maja tak ograniczone umysły. Czy czują się panami dróg,co w swietle statystyk mówi co innego.Trzeba coś z tym zrobić.Podnieść wiek dla prowadzących?Ograniczyć moc motocykli ustawą?Wprowadzić zaostrzone badania psychotechniczne dla motocyklistów.Przecież czas skończyć z tymi tragediami. Jeszcze jak sami giną ,może i dobrze.Ale jak niewinni giną?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda motocykli dla takich kierowców!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak się składa że w przeciwienstwie do was szanowni uczestnicy tej dyskusji znałem śp.Pawła osobiście nie był ideałem ale zawsze pomagał znajomym w potrzebie równo rok temu gdy mój brat leżał w ciężkim stanie w szpitalu w Rzeszowie odwiedzał go kilka razy w tygodniu a musiał dojechać tam grubo ponad 100 km w jedną stronę (wyraził zgodę na transplantację więc komuś jeszcze pomimo własnej tragedii pomoże)... Jeździł ryzykownie i czasem dawał się podpuścić pewnie i tym razem sam nie wymyślił tego dziwnego wyjazdu do (miejsca oddalonego o jakieś 200 km od rodzinnego domu) nowych znajomych oraz na parking bogdanki gdzie jego limit szczęścia się wyczerpał... Proszę nie robić sobie taniej reklamy żerując na tragedii!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
tilf napisał:
. Jeździł ryzykownie i czasem dawał się podpuścić
mogę ci współczuć po stracie dobrego kolegi, ale sam piszesz jak wyzej dawał się podpuscić . Facet 27 lat i dawał się podpuścić. Dobrze ze skończył na murku a nie na jakiejś grupce ludzi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: