Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Co Ci się należy od przychodni

Utworzony przez rtet, 4 marca 2010 o 17:13 Powrót do artykułu
wlasnie ,lekarz ma obowiazek przyjąć pacjenta.Tymczasem idę do przychodni na KUL-u i o 10 słyszę,że nie ma numerków.I jeszcze te rozwrzeszczane baby i tan grubas z rejestracji pouczają mi,że trzeba przychodzić rano.Kto tych ludzi tam zatrudnia.Wrzeszczą ,krzyczą.Oczywiście w przychodni ludzi nie ma ale reglamentacja wprowadzona.Numerki powinny być dla ludzi,żeby wiedzieli kiedy wejść a nie dla lekarza.Wyznaczy sobie kilka numerków i się byczy.Kasę z Funduszu to biorą na wszystkich a przyjmować to tylko wybranych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Właśnie najlepiej skierować pacjenta do SOR-u bo wtedy nie trzeba się narobić. A tam pełna diagnostyka, wszyscy latają jak w ukropie bo boją się że pacjent niezadowolony napisze skargę. A dlaczego nikt nie pomyśli że lekarz rodzinny powinien leczyć swoich pacjentów a nie ich odsyłać.Może wystawiać im rachunki za leczenie w SORze, które należy do lekarza rodzinnego. Jak sama dłużej na to popatrzę to widzę ze to jest jakieś nienormalne. Niedioszacowane kontrakty na SOR, zadłużenie, które systematycznie plasuje SOR na najbardziej zadłużonym oddziale w szpitalu i nic więcej. Może ktoś z kadry zarządzającej w Ministerstwie dostrzeże rzeczy które widzą pracownicy SOR-ów. Może jakaś szacunkowa ankieta która wskaże wagę problemu.Dla mnie wszystko jest proste-lekarz rodzinny leczy swoich pacjentów a oni nie wysiadują w SORach i nie generują kosztów bezsensowną diagnostyką, którą można przeznaczyć dla naprawdę chorych bądź urazowych pacjentów w stanie zagrożenia zdrowotnego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kiedy lekarz rodzinny nie przyjmuje, po poradę lekarską należy się zgłosić albo do stacji pogotowia ratunkowego, albo do szpitalnego oddziału ratunkowego.
co za deb***izm. Pismaku! Każda przychodnia jest zobowiązana do zapewnienia swoim pacjentom całodobowej opieki, przy czym jeśli twoja przychodnia jest zamknięta to dyżur pełni ta jednostka służby zdrowia, z którą twoja przychodnia ma podpisaną umowę na taką opiekę, może to być inna przychodnia, SOR lub stacja pogotowia, tego się musisz dowiedzieć. Oczywiście w stanach nagłych idziesz na SOR lub dzwonisz na pogotowie, ale jak dostałeś np. anginy lub biegunki w piątek o 18 to nie idziesz z tym do szpitala! Nie wiem jak można pisać takie głupoty, czy nad tym nikt nie panuje? To jest wprowadzanie ludzi w błąd! Potem się skarżą, że w sobotę poszli do szpitala ze sraczką i lekarz ich nie przyjął, albo odesłał do lekarza rodzinnego i robi się wielka afera jaki to lekarz zły!!!! PS. Nie jestem lekarzem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
co za deb***izm. Pismaku! Każda przychodnia jest zobowiązana do zapewnienia swoim pacjentom całodobowej opieki, przy czym jeśli twoja przychodnia jest zamknięta to dyżur pełni ta jednostka służby zdrowia, z którą twoja przychodnia ma podpisaną umowę na taką opiekę, może to być inna przychodnia, SOR lub stacja pogotowia, tego się musisz dowiedzieć. Oczywiście w stanach nagłych idziesz na SOR lub dzwonisz na pogotowie, ale jak dostałeś np. anginy lub biegunki w piątek o 18 to nie idziesz z tym do szpitala! Nie wiem jak można pisać takie głupoty, czy nad tym nikt nie panuje? To jest wprowadzanie ludzi w błąd! Potem się skarżą, że w sobotę poszli do szpitala ze sraczką i lekarz ich nie przyjął, albo odesłał do lekarza rodzinnego i robi się wielka afera jaki to lekarz zły!!!! PS. Nie jestem lekarzem[/quote] Drogi Gościu, cytując kawałek artykułu, pokusiłbyś się o zacytowanie całego akapitu. a ten brzmi tak: [quote]Kiedy lekarz rodzinny nie przyjmuje, po poradę lekarską należy się zgłosić albo do stacji pogotowia ratunkowego, albo do szpitalnego oddziału ratunkowego. Tam jednak otrzymamy pomoc tylko w nagłych przypadkach, np. w stanie zagrożenia życia.
czyżby zaćmienie czy zwykła złośliwość?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zwykłe zrozumienie problemu. To znaczy że jak złapiesz gorączkę to idziesz do szpitala, czy czekasz na stan nagły? poczytaj sobie, może będziesz mądrzejszy i nie będziesz się wymądrzał na tematy o których nie masz pojęcia www.nfz-lublin.pl/ubezpieczony/zasady_swiadcz/2.nocna.pdf
Zaloguj się, aby oddać głos
0
AAA! Informacje od specjalisty o moich lekach uważam za nie do końca w porządku. Mam cukrzyce i za każdym razem i tak muszę się tłumaczyć jakie leki jakie paski potrzebuje. Ostatnio miałam sytuacje kiedy to lekarza zażądał tegoż druku wypełnionego od mojego specjalisty ponieważ on nie wierzy ze mam cukrzyce!! Idiota!! Co z tego ze wyglądam ładnie, jestem zgrabna i dbam o siebie. Powinien się cieszyć a nie snuć podejrzenia! Albo gdy chciałam 3 rożne rodzaje pasków testowych gdyż mam 3 rożne glukometry- znowu niedowierzanie i podejrzenia. Pewnie komuś sprzedaje potajemnie na rynku!! To nie ważne ze sam fakt ze mam 3 glukometry ( jeden codzienny, 2 na zapas, 3 bo jest mały wygodny podroży) co daje mi psychiczna ulge, wygode i mozliwosc lepszej samokontroli! I to sa lekarze? Nawet większość nie wie jak leczyc cukrzyce. Mysla ze samym ruchem i dieta moge sie pozbyc choroby! A co jeszcze ciekawsze, jak to pewien lekarz stwierdził - nie mam niepełnosprawności bo nie wyglądam na nią. Oczywiście ze mam stopień niepełnosprawności lekki ze względu na ową cukrzyce- nie ważne. nie wyglądam na chora to mi sie nie należy. NONSENS!!! Ten temat nadaje sie do TV!
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: