Opole Lubelskie to nasze ubiegłoroczne odkrycie. Urodziłam się i od 40 lat mieszkam w Lublinie, często bywałam w Nałęczowie i Kazimierzu (gdzie jest coraz ciaśniej i niestety coraz bardziej plastikowo). W maju tamtego roku zupełnie przypadkiem trafiliśmy w okolice Opola. To miasteczko ma naprawdę niesamowity klimat. Mnie najbardziej podobał się klasycystyczny pałac pośrodku dużego parku. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć- znajomi nie mogli uwierzyć, że odjechaliśmy tylko 50 km od domu. Nie, nie polecam tego miejsca nikomu. Niech zostanie takim jakie jest teraz- ciche, spokojne i czarujące.
Zaloguj się, aby oddać głos
0