Artykuł nie trzyma się kupy. 3 tysiące zaoferowane przez sprawcę porysowania to dużo. Moim zdanie można wylakierować całe auto. Ale pazerność tego poszkodowanego "detektywa" (chciał 9 tyś!!!) wykluczyła polubowne załatwienie sprawy! Nie osądzajcie: może auto było źle zaparkowane i szkoda powstałe rzeczywiście przy przeprowadzce, a może celowo auto zostało porysowane z czystej złośliwości (w co wątpię, gdyż ludzie nie są złośliwi bez powodu, a może się mylę, a może auto parkował utrudniając ruch pieszym co sprowokowało porysowanie?!? Tego nie wiemy!
Zaloguj się, aby oddać głos
0