Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
To jest dopiero biznes! Znam tych plantatorów tytoniu i kontrolerów, tyle co oni zarabiają, to nam, mieszczuchom się w głowie nie mieści. Niestety niewiele osób to wie, a obszarnicy wiodą błogie życie za dopłaty, czyli de facto za pieniądze nasze, publiczne. Wynika z tego, że można mieć płacone dwa razy - od państwa i od odbiorcy. Super...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzidek napisał:
To jest dopiero biznes! Znam tych plantatorów tytoniu i kontrolerów, tyle co oni zarabiają, to nam, mieszczuchom się w głowie nie mieści. Niestety niewiele osób to wie, a obszarnicy wiodą błogie życie za dopłaty, czyli de facto za pieniądze nasze, publiczne. Wynika z tego, że można mieć płacone dwa razy - od państwa i od odbiorcy. Super...
Kto ci broni sadzić? a wiesz ile jest przy tym pracy? jeśli nie wiesz to się nie wypowiadaj!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
Kto ci broni sadzić? a wiesz ile jest przy tym pracy? jeśli nie wiesz to się nie wypowiadaj!!!
Masz rację,że jest przy nim bardzo dużo pracy,ale z tego co wiem zdobycie kontraktacji graniczy z cudem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dawny p lantator napisał:
Masz rację,że jest przy nim bardzo dużo pracy,ale z tego co wiem zdobycie kontraktacji graniczy z cudem.
jak graniczy z cudem? może sadzić każdy kto chce nawet taki co nie ma zielonego pojęcia o produkcji tytoniu bynajmniej tak jest w kujawsko pomorskim
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
jak graniczy z cudem? może sadzić każdy kto chce nawet taki co nie ma zielonego pojęcia o produkcji tytoniu bynajmniej tak jest w kujawsko pomorskim
domyślam się,że zależy to od regionu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kto to będzie tam kupował kiedy żaby zakłady tytoniowe mają w planie na akademiki zamienić?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dawny p lant. napisał:
domyślam się,że zależy to od regionu
tak to zależy od regionu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzidek napisał:
To jest dopiero biznes! Znam tych plantatorów tytoniu i kontrolerów, tyle co oni zarabiają, to nam, mieszczuchom się w głowie nie mieści. Niestety niewiele osób to wie, a obszarnicy wiodą błogie życie za dopłaty, czyli de facto za pieniądze nasze, publiczne. Wynika z tego, że można mieć płacone dwa razy - od państwa i od odbiorcy. Super...
No rzeczywiście, biznes po byku. Jako dziecko plantatora virginii wiem coś o tym i nie życze nikomu takiej roboty. Trzeba kupić ziemię do tunelu pod wysiew, nawozy, kropienie, drzewo do suszenia, paliwo do obrobienia pola, drut do nabijania tytoniu, sznurek do wiązania w bele itd. itp. a to wszystko z roku na rok coraz droższe. Opłacić podatek za pole i inne wydatki, które pojawiają się sporadycznie jak np. remonty maszyn itp. Często przy tytoniu pracuje cała rodzina, dzieci też zamiast jechać na wakacje musza siedzieć w polu, bo jest sadzenie, rwanie liści partiami od dołu, nabijanie kazdego listka na druty, suszenie, ogławianie tytoniu, a poźniej sortowanie na klasy, ukłądanie w bele i prawie wszystko to ręczna robota - maszyna jest tylko do sadzenia tytoniu, ale do obsługi musi być co najmniej 3 ludzi. Strasznie żmudna i monotonna praca często w gorącu, a musisz być cały ubrany bo inaczej cały się ukleisz substancjami wydzielanymi przez tytoń, które wyglądają jak smoła. W mniejszych gospodarstwach (a większość jest takich) gdzie pracują całe rodziny jakby od otrzymanych pieniedzy odjąć paliwo, opryski, nawozy i to co wcześniej pisałem, i rozdzielić zarobki na wszystkich, którzy w tytoniu pracują to na jednego wyjdzie może z 2000 - 3500zl ale na rok!. Praca często od rana do wieczora. Nierzadko cały rok. W marcu zakłada się inspekty, a kończy sortować w grudniu, a nawet później. Jak chcesz kogoś zatrudnić no to masz jeszcze dodatkowe koszty. A w mieście masz kasę na rękę co miesiac, a nie raz na rok. 8 godzin odbębnisz i nie musisz się cały czas martwić, a to o przymrozki, zeby nie było jak posadzisz tytoń, a to żeby robaki nie gryzły, żeby zgnilizna czy inne choroby tytoniu nie łapały. W lecie żeby suszy nie było, ani za mokro, żeby nie zniszczył grad bo nie będziesz miał za co żyć. Mozna kupić ubezpieczenie, ale to następny koszt. A ubezpieczysz od gradu, a załóżmy zaleje Ci powódź, zjedzą robaki, nie urośnie przez suszę czy cokolwiek innego to kasy nie dostaniesz z ubezpieczenia. Chcąc od wszystkiego ubezpieczać niewiele by Ci zostało. Takze następnym razem jak masz pisać o czymś o czym nie masz pojęcia to lepiej nie pisz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mateusz napisał:
No rzeczywiście, biznes po byku. Jako dziecko plantatora virginii wiem coś o tym i nie życze nikomu takiej roboty. Trzeba kupić ziemię do tunelu pod wysiew, nawozy, kropienie, drzewo do suszenia, paliwo do obrobienia pola, drut do nabijania tytoniu, sznurek do wiązania w bele itd. itp. a to wszystko z roku na rok coraz droższe. Opłacić podatek za pole i inne wydatki, które pojawiają się sporadycznie jak np. remonty maszyn itp. Często przy tytoniu pracuje cała rodzina, dzieci też zamiast jechać na wakacje musza siedzieć w polu, bo jest sadzenie, rwanie liści partiami od dołu, nabijanie kazdego listka na druty, suszenie, ogławianie tytoniu, a poźniej sortowanie na klasy, ukłądanie w bele i prawie wszystko to ręczna robota - maszyna jest tylko do sadzenia tytoniu, ale do obsługi musi być co najmniej 3 ludzi. Strasznie żmudna i monotonna praca często w gorącu, a musisz być cały ubrany bo inaczej cały się ukleisz substancjami wydzielanymi przez tytoń, które wyglądają jak smoła. W mniejszych gospodarstwach (a większość jest takich) gdzie pracują całe rodziny jakby od otrzymanych pieniedzy odjąć paliwo, opryski, nawozy i to co wcześniej pisałem, i rozdzielić zarobki na wszystkich, którzy w tytoniu pracują to na jednego wyjdzie może z 2000 - 3500zl ale na rok!. Praca często od rana do wieczora. Nierzadko cały rok. W marcu zakłada się inspekty, a kończy sortować w grudniu, a nawet później. Jak chcesz kogoś zatrudnić no to masz jeszcze dodatkowe koszty. A w mieście masz kasę na rękę co miesiac, a nie raz na rok. 8 godzin odbębnisz i nie musisz się cały czas martwić, a to o przymrozki, zeby nie było jak posadzisz tytoń, a to żeby robaki nie gryzły, żeby zgnilizna czy inne choroby tytoniu nie łapały. W lecie żeby suszy nie było, ani za mokro, żeby nie zniszczył grad bo nie będziesz miał za co żyć. Mozna kupić ubezpieczenie, ale to następny koszt. A ubezpieczysz od gradu, a załóżmy zaleje Ci powódź, zjedzą robaki, nie urośnie przez suszę czy cokolwiek innego to kasy nie dostaniesz z ubezpieczenia. Chcąc od wszystkiego ubezpieczać niewiele by Ci zostało. Takze następnym razem jak masz pisać o czymś o czym nie masz pojęcia to lepiej nie pisz.
Nie wiem czy ten opis wysiłku włożonego przez plantatora tytoniu rozjaśni cokolwiek laikowi nie mającemu pojęcia o takiej pracy.Jak tak bardzo zazdroszczą ciężkiej harówy rolnikowi niejednokrotnie od świtu do nocy bez względu na aurę to nic nie stoi na przeszkodzie by zająć się uprawą ziemi,plantacją tytoniu,buraków,malin czy porzeczek itp.Ja doskonale wiem ile potrzeba włożyć trudu by wypraować jakieś pieniądze i nie zazdroszczę ich nikomu.Najłatwiej to liczyć cudze pieniądze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dawny plantator napisał:
Nie wiem czy ten opis wysiłku włożonego przez plantatora tytoniu rozjaśni cokolwiek laikowi nie mającemu pojęcia o takiej pracy.Jak tak bardzo zazdroszczą ciężkiej harówy rolnikowi niejednokrotnie od świtu do nocy bez względu na aurę to nic nie stoi na przeszkodzie by zająć się uprawą ziemi,plantacją tytoniu,buraków,malin czy porzeczek itp.Ja doskonale wiem ile potrzeba włożyć trudu by wypraować jakieś pieniądze i nie zazdroszczę ich nikomu.Najłatwiej to liczyć cudze pieniądze.
Ale autor ma rację sam jestem plantatorem tytoniu na 3,5 ha. W mojej miejscowości są plantatorzy którzy sadzą po 40 hektarów i uwierzcie mi że mają z tego miliony. Dla przykładu jeden z nich kupił w okolicy uzdrowisko za 33 milionów złotych. Nie chcę wchodzić w szczegóły ale jestem magistrem i szczerze nie opłaci mi się iść do miasta pracować bo z tytoniu wyciągnę więcej (jak na razie). Od tego roku będzie dopłata więc zwiększam plantację o 100 %. Taka jest prawda i nie mówcie mi że my pracujemy a cała Polska się obija. Troche realizmu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
plantator napisał:
Ale autor ma rację sam jestem plantatorem tytoniu na 3,5 ha. W mojej miejscowości są plantatorzy którzy sadzą po 40 hektarów i uwierzcie mi że mają z tego miliony. Dla przykładu jeden z nich kupił w okolicy uzdrowisko za 33 milionów złotych. Nie chcę wchodzić w szczegóły ale jestem magistrem i szczerze nie opłaci mi się iść do miasta pracować bo z tytoniu wyciągnę więcej (jak na razie). Od tego roku będzie dopłata więc zwiększam plantację o 100 %. Taka jest prawda i nie mówcie mi że my pracujemy a cała Polska się obija. Troche realizmu.
A kto powiedział,że cała Polska się obija? Moja sąsiadka ma plantację 4ha i są z tego niezłe pieniądze,ale żadna rewelacja.Teraz wracają dopłaty więc będzie korzystniej.Jeśli ktoś ma duży areał to i dochody wraz z nakładami są niewspółmiernie wyższe. To,że ktoś inwestuje swoje dochody mądrze być może z kredytem włącznie to tylko pogratulować i cieszyć się z sukcesu innych.Jeśli praca na roli daje Ci satysfakcję to ja życzę powodzenia i jak największych zysków.Kocham wieś,ale tej roboty nie lubię i nawet największych pieniędzy rolnikowi nie zazdroszczę. Mam wystarczającą ilość bez tej harówy i to mi wystarczy.LUZIK... ;)czekam na wiosnę i zajmę się w końcu czymś pożytecznym,ewentulnie proszę mnie zaprosić na nawlekanie tytoniu chętnie pomogę i nieodpłatnie uwielbiam to robić.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Witam, troszkę zacząłem czytać o uprawie tytoniu... Zastanawiam się kto skupuje ten wysuszony już tytoń? Czy już wiadomo ile mają wynosić dopłaty do upraw tytoniu?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzidek napisał:
To jest dopiero biznes! Znam tych plantatorów tytoniu i kontrolerów, tyle co oni zarabiają, to nam, mieszczuchom się w głowie nie mieści. Niestety niewiele osób to wie, a obszarnicy wiodą błogie życie za dopłaty, czyli de facto za pieniądze nasze, publiczne. Wynika z tego, że można mieć płacone dwa razy - od państwa i od odbiorcy. Super...
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: