Cła ta akcja, to wielkie nieporozumienie. Nakręcanie popularności Ewie Dados. Moim zdaniem ludzie wyzbywają się niepotrzebnych śmieci. Żebranie to teraz narodowa moda, albo raczejsposób na życie. Przed wczoraj byłem parę razy w różnych sklepach i wszędzieżebrzą. Stoi takie to przy kasie i pomaga pakować zakupy do reklamówki.Obok stoi plansza, że fundacja taka to a taka zbiera aby uszczęśliwićdzieci na gwiazdkę. Każda fundacja ma swój sklep, przy którymżebrze, jak druga chce tam wejść jest straszna awantura. Wkurza mnie to. Najgorsze w tym, że coraz częściej fundacje wykorzystujądzieci do żebrania. Wzięli przykład od Cyganów. Nie będę się dalej nadtym rozpisywał, ale powiem jeszcze parę słów. W Polsce jest zarejestrowanych grubo ponad tysiąc fundacji, które w swoim statucie mają zapis o pomocy bliźniemu. Tylko taka fundacja najpierw musi się sama utrzymać. Pobory i nagrody dla prezesa, pracowników, reklama, siedziba, sprzęt i materiały promocyjne, dopiero na szarym końcu jest bliźni. Szacuje, że na bliźniego przeznacza się z 10% przychodu, to co zostanie. Dlatego jak widzę żebrzącą fundację szlag mnie trafia. Do pomocy potrzebującym jest pełna gama agend rządowych. Począwszy od gminy, skończywszy na szczeblu centralnym. Na te cele z budżetu państwa idą gigantyczne sumy. Państwo zamiast wędki daje przysłowiową rybę. Dlatego mówię precz z fundacjami i pseudo dobrodziejami, którzy na czyjejś biedzie budują własny kapitał. Mądre zarządzanie środkami budżetowymi w pełni zaspokoi potrzeby ludzi ubogich
Zaloguj się, aby oddać głos
0