Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Falstart na inaugurację. Pszczółka przegrywa z wicemistrzem (zdjęcia)

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 2 października 2016 o 20:51 Powrót do artykułu
Bylem. Szkoda, punktow, bo wicemistrz byl do pokonania...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jestem pewna ze Pszczolki dadza nam jeszcze dużo emocji!!! Kocham Pszczolki
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dziewczyny!!! szkoda :(:(
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak to mawiali starożytni górale pierwsze koty za płoty a cytując dzisiejszego klasyka Alleluja i do przodu Dziewczyny
Zaloguj się, aby oddać głos
0
BYL BEDZIE JEST LUBLIN AZS!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Odnoszę wrażenie, że taktyka przyjęta na wczorajsze spotkanie nie była najlepsza. Biorąc pod uwagę krótką ławkę Bydgoszczy aż prosiło się spróbować gry wysoką obroną od początku meczu. Być może wtedy podstawowe zawodniczki przeciwniczek zaczęłyby odczuwać zmęczenie już w trzeciej kwarcie, a nie dopiero w ostatniej kwarcie. W oczy rzucała się też słaba skuteczność naszych zawodniczek i o ile nie dziwi to może w przypadku nowych zawodniczek, to zastanawiające jest to już w odniesieniu do rzutów z dystansu w wykonaniu Kati czy Oliwki znających przecież dobrze lubelską halę i jej kosze. Amerykanka musi koniecznie popracować nad skutecznością rzutów z półdystansu oraz siłą natomiast Uju powinna z kolei solidnie potrenować rzuty osobiste, bo miała problem z ich skutecznością w meczu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Fatalna skuteczność rzutowa! Gdyby Uju Ugoka nieco trafiała lepiej, powiedziałbym już dzisiaj, że to dobry zakup, a tak, zobaczymy... Kiepskie rozegranie. Można to tłumaczyć poczatkiem sezonu,a le gdy Artego kryło agresywniej i wysoko, to nasze zupełnie nie wiedziały co robić. Dominika irytowała w sytuacjach, gdy aż prosiło się o wjazd pod kosz - a tu nic, innym razem wciskała się na siłę, co kończyło się potknięciem o własne nogi i strata piłki. Nie wiem czy Marta Jujka jest w pełni zdrowa, ale od zawodniczki z papierami jak jej, oczekuję więcej minut, więcej zbiórek i punktów też. Kateryna walczyła jak zawsze, dobrze mieć ją i w tym sezonie. Martna Koc to inna liga. Super w kontekście reprezentacji.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: