Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Ile czasu spędza polski nauczyciel przy tablicy?

Utworzony przez piotr, 12 września 2012 o 09:05
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zapomnieli dodać, że w tych krajach bardziej rozwiniętych nauczyciele może i pracują więcej godzin w szkole, ale np. w Wielkiej Brytanii nauczyciel tygodniowo zarabia tyle co w Polsce nauczyciel mianowany/dyplomowany w miesiąc
Zaloguj się, aby oddać głos
0
....ten co to policzył, chyba do szkoły miał zawsze pod górę!! ponieważ ja spędzam przy tablicy około 960 godzin w roku co daje mniej więcej 290 minut dziennie, dodatkowo 2, 3 godziny w domu!! a to wszystko za 3200 zł BRUTTO gdzie nauczyciel w Niemczech za podobny wymiar dostaje 3000 EURO; i co wy na to????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
w dzisiejszych czasach nauczyciel prawie wcale nie jest pod tablicą,nic teraz nie tłumaczą tylko wymagają i stawiają zle stopnie.a jak uczeń nie rozumie to od razu jest afera bo jak to? powinien przeczytac zadanie i od razu wiedziec jak je rozwiązać bez wczesniejszego poznania tematu,który zostanie wytłumaczony przez nauczyciela to nie jest mozliwe.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
w dzisiejszych czasach nauczyciel prawie wcale nie jest pod tablicą,nic teraz nie tłumaczą tylko wymagają i stawiają zle stopnie.a jak uczeń nie rozumie to od razu jest afera bo jak to? powinien przeczytac zadanie i od razu wiedziec jak je rozwiązać bez wczesniejszego poznania tematu,który zostanie wytłumaczony przez nauczyciela to nie jest mozliwe.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaką resztę??? Co on takiego robi w domu??? Uczy jednego przedmiotu to chyba przygotowanie się do lekcji nie zajmuje mu zbyt dużo czasu. Ja kłapiąc co roku o tym samym nie widziałabym potrzeby nie wiadomo jakiego przygotowywania się. Jeśli widzi takową to albo jest fatalnie zorganizowany albo jest tłumokiem z własnego przedmiotu. O sprawdzaniu prac nie piszcie mi nawet, bo moje dziecko ma średnio jedną kartkówkę/klasówkę na 2 miesiące z danego przedmiotu. Jeśli nauczyciel uczy 5 klas po 30 uczniów to sprawdzenie 150 testów (5 min na test) nie zajmie mu więcej niż 12 h miesięcznie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
piotr napisał:
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
A ile czasu poświęca rodzic, żeby pomóc (wytłumaczyć jeszce raz) dziecku w lekcjach? O tym, też się nie mówi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka praca w domu. Pieprzenie i tyle. Mialem okazje obserwowac to na bieżąco. Polscy nauczyciele to banda nierobów, lejących na to co przekażą uczniom, i w jaki sposób. To co tu napisano potwierdza tylko brak zaangazowania w pracę. Banda zarabiajaca wiecej niż niejedna grupa zawodowa a odpowiedzialność gówniana (np w stosunku do pielegniarki). Banda plotkarzy i roszczeniowców których zagoniłbynm do pracy tak jak innych: 40 godzin tygodniowo (na terenie szkoły), w tym sprawdzanie prac, praca w kołach zainteresowań pomoc uczniom. Nie byłoby pieprzenia i bajek o tytanicznej pracy w domu (gówno nie praca), a raczej odwalania pańszczyzny. grupa która zarabia niewspółmiernie duzo do swojego zaangazowania i tego co umieją uczniowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
piotr napisał:
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
A co on robi w domu? Tych co lepiej lubi, to stawia 4, a tych co nie lubi stawia 1 albo 2 - żadnych sprawdzianów w domu nie sprawdza. Szkoda, że nie napisali, co nauczyciele wyprawiają na biwakach i wycieczkach szkolnych. Jeżdżą za pieniążki uczniów i walą tam wódkę i bimber, a potem rzygają po krzakach. To jest właściwy obraz polskiego nauczyciela
Zaloguj się, aby oddać głos
0
piotr napisał:
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
A co on robi w domu? Tych co lepiej lubi, to stawia 4, a tych co nie lubi stawia 1 albo 2 - żadnych sprawdzianów w domu nie sprawdza. Szkoda, że nie napisali, co nauczyciele wyprawiają na biwakach i wycieczkach szkolnych. Jeżdżą za pieniążki uczniów i walą tam wódkę i bimber, a potem rzygają po krzakach. To jest właściwy obraz polskiego nauczyciela
Zaloguj się, aby oddać głos
0
piotr napisał:
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
A co on robi w domu? Tych co lepiej lubi, to stawia 4, a tych co nie lubi stawia 1 albo 2 - żadnych sprawdzianów w domu nie sprawdza. Szkoda, że nie napisali, co nauczyciele wyprawiają na biwakach i wycieczkach szkolnych. Jeżdżą za pieniążki uczniów i walą tam wódkę i bimber, a potem rzygają po krzakach. To jest właściwy obraz polskiego nauczyciela
Zaloguj się, aby oddać głos
0
piotr napisał:
bardzo jestem ciekawy kto i jak to policzył? a teraz bądźcie tak mądrzy i policzcie ile swojego wolnego czasu nauczyciel poświęca w domu na całą resztę. O tym jakoś się nie mówi.
A co on robi w domu? Tych co lepiej lubi, to stawia 4, a tych co nie lubi stawia 1 albo 2 - żadnych sprawdzianów w domu nie sprawdza. Szkoda, że nie napisali, co nauczyciele wyprawiają na biwakach i wycieczkach szkolnych. Jeżdżą za pieniążki uczniów i walą tam wódkę i bimber, a potem rzygają po krzakach. To jest właściwy obraz polskiego nauczyciela
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A co on robi w domu? Tych co lepiej lubi, to stawia 4, a tych co nie lubi stawia 1 albo 2 - żadnych sprawdzianów w domu nie sprawdza. Szkoda, że nie napisali, co nauczyciele wyprawiają na biwakach i wycieczkach szkolnych. Jeżdżą za pieniążki uczniów i walą tam wódkę i bimber, a potem rzygają po krzakach. To jest właściwy obraz polskiego nauczyciela
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda, że nie doliczają tutaj zebrań z rodzicami, drzwi otwartych, rad pedagogicznych, godzin, w których sprawdzają prace domowe, sprawdziany, godzin w czasie których nauczyciel musi przygotować się do lekcji... A przede wszystkim nie wliczają nerwów zszarganych przez uczniów i co gorsze rodziców.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: