Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Jak unikać niepożądanej ciąży

Utworzony przez Gość, 14 czerwca 2008 o 10:15
W dziesiątm miesiącu????????? człowieku, co ty piszesz????? najpierw pomyśl, potem pomyśl, potem jeszcze raz pomyśl, a dopiero potem składaj zdania
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
W dziesiątm miesiącu????????? człowieku, co ty piszesz????? najpierw pomyśl, potem pomyśl, potem jeszcze raz pomyśl, a dopiero potem składaj zdania
Chodziło bez watpienia o 10 tydzień. Ewidentne przejęzyczenie. A taka gwałtowna reakcja to cecha każdego matoła, któremu się wydaje że wszystkie rozumy zjadł. inteligentny człowiek nie reaguje w ten sposób
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chodzilo o to, ze młodzież w większości nie ma pojęcia ani o antykoncepcji ani też fizjologii. Wiele młodych osób ma tak duże braki w edukacji, ze stwierdzenie młodej dziewczyny, nastolatki iż jest w 10 miesiącu nikogo nie powinno dziwić. Przykładem moze byc przypadek opisywany na jednym z for - młody chłopak pyta się czy jego dziewczyna mogła zajść w ciażę bo uprawiali "seks" i ona była w spodniach i on też i miał wytrysk. Szokujący brak podstawowej wiedzy. Innym przykładem może być teoria głoszona przez młodą dziewczynę, że jak się wysika po stosunku to nie zajdzie w ciażę, bo jej znajome tak robią i w ciąży nie są. Dobrze, ze istnieją takie fora, gdzie młoda osoba moze poznać nowoczesne sposoby antykoncepcji ale jednak to wciąż niewiele. Szkoła nie chce podejmować się roli edukacji w tej dziedzinie, jak już edukuje pod wiadomym kątem i jedyną słuszną postawą. W wielu rodzinach tematy związane z seksualnością są tematami tabu, matki nie radzą córkom jak się skutecznie zabezpieczać, nie chodzą z nimi do ginekologa po pigułki sądząc, ze niepożadana ciąża ich dzieci nie dotyczy. Jednak z roku na rok obniża się wiek inicjacji seksualnej i tego typu postawy są nie do przyjęcia. Młodzi chętnie i często uprawiają seks dlatego trzeba im uzmysławiać jakie ryzyko wiąże się z uprawianem seksu bez zabezpieczenia w myśl zasady, ze zawsze lepiej zapobiegać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A co tu sugerować skoro w szkole jest religia zamiast wychowania seksualnego,a ksiądz zaleca "szklankę wody przed"? To jest dla kościoła woda na młyn,żeby spełniać swoje chore wizje prokreacyjne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak zapobiegać ciąży u swojego dziecka, czy tez u małoletnich potencjalnych rodziców? należałoby zmienic podejscie do sexu jak do normalnej fizjologicznej potrzeby człowieka, a niestety wciąż jest tematem tabu. Co wiecej należy o tym mowić duzo, szczególnie w szkołach, by uczniowie nie tylko wiedzieli ze ciąża trwa 9 miesiecy, ale najważniejsze by zaczeli się przejmować konsekwencjami, gdy zamierzają kochać się bez zabezpieczeń. druga sprawa to wytlumaczyc na czym polega antykoncepcja hormonalna, czyli zabezpieczanie sie tabletkami (która ma najniższy wskaźnik Pearl'a) więc: zacznijmy o tym mowić, sex to normalne zjawisko. Smieszy mnie to, że zamiast odpowiedzi na trudne pytania, znajdziemy u ks. Pawlukiewicza... tak nie może być.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
patriot napisał:
jak zapobiegać ciąży u swojego dziecka, czy tez u małoletnich potencjalnych rodziców? należałoby zmienic podejscie do sexu jak do normalnej fizjologicznej potrzeby człowieka, a niestety wciąż jest tematem tabu. Co wiecej należy o tym mowić duzo, szczególnie w szkołach, by uczniowie nie tylko wiedzieli ze ciąża trwa 9 miesiecy, ale najważniejsze by zaczeli się przejmować konsekwencjami, gdy zamierzają kochać się bez zabezpieczeń. druga sprawa to wytlumaczyc na czym polega antykoncepcja hormonalna, czyli zabezpieczanie sie tabletkami (która ma najniższy wskaźnik Pearl'a) więc: zacznijmy o tym mowić, sex to normalne zjawisko. Smieszy mnie to, że zamiast odpowiedzi na trudne pytania, znajdziemy u ks. Pawlukiewicza... tak nie może być.
cyt. "u ks. Pawlukiewicza... tak nie może być"- u ks. Pawlukiewicza dowiesz się jak z seksu zrobić poezję a nie zwykłą chuć i parzenie się- nie żałuję słuchania nauk ks. Pawlukiewicza i z żoną jesteśmy mu wdzięczni że z seksu nie robi ani tabu, ani go nie wulgaryzuje
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak głupiego artykułu dawno nie czytałam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
W dziesiątm miesiącu????????? człowieku, co ty piszesz????? najpierw pomyśl, potem pomyśl, potem jeszcze raz pomyśl, a dopiero potem składaj zdania
przypuszczam, ze autor/ka napisał/a ,,w dziesiatym miesiacu ciazy,, zeby uzmysłowic jak mało wyedukowane są nastolatki:) w imie swojej własnej zasady najpierw pomysl potem pomysl a potem jeszcze raz pomysl i dopiero pisz:P
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja z przyjemnością słucham ks. Pawlukiewicza. Cenię jego trafne spostrzezenia i mądre podejście do zycia. Absolutnie popieram tez wytrwanie w czystości przedmałżeńskiej i odrzucenie antykoncepcji. U moim małżenstwie nie ma leku przed ciażą, bo bardzo sie kochamy i każde dziecko będzie przez nas przyjęte z radościa i bardzo kochane. Poza tym metoda termiczno - objawowa działa! Znam przynajmniej kilka par, które ją stosują i potwierdzaja jej skuteczność! Trzeba jedynie włożyć troche (lub sporo) wysiłku żeby ją poznać i zrozumieć... Nie stosuję antykoncepcji i czuję sie świetnie! Nie tyję jak niektóre moje koleżanki po lekach hormonalnych, nie boli mnie wątroba i ciesze się z życia! A czlowiek nie zwierzę, da rade wytrzymać bez seksu te kilka dni w okresie płodnym... A po... jest nawet nmoże i fajniej. Jak na coś wyczekujesz, to potem ma dla ciebie wartość Przypuszczam, że problem z antykoncepcją mają głównie ludzie czatujący na przygodny seks, młodzież, kiepsko lub w ogóle nie zżyci z partnerem i często nieświadomi skutków ubocznych działania antykoncepcji. Myśle, że antykoncepcja to super maska pod którą kryje sie lek przed ciażą, "nie kocham cie", brak zaufania zaufania do partnera w stylu "zostawi mi dziecko i zwieje". Bardzo kocham mojego męża, bo świadomie wybrałam go spośród moich znajomych i kolegów:) Wybrałam, m.in. dlatego, że już w naszym "chodzeniu" i narzeczeństwie zawsze czułam się szanowana jako kobieta:) Zaimponował mi jako facet (majacy spore powodzenie u kobiet), gdy kiedyś powiedział, że seks rezerwuje tyklo dla żony:) Która dziewczyna nie chciałaby, żeby jej chlopak był gościem z takimi zasadami? A ilu chłopaków chce od siebie wymagać? Wybrałam sobie męża, nie "wylosowałam" tak jak np. moja koleżanka, która wyszła za mąż, bo chciała żeby dziecko nie wychowywało sie bez ojca. My nie współżyliśmy przed ślubem i jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy prowadzili akcję uświadamiania nas jaką wartością jest czystość. Moim dzieciom nikt nigdy nie pokaże na ulicy faceta: "Zobacz z nim sypiała Twoja matka!", bo taki nie istnieje. Czystość przedmałżeńska buduje zaufanie:) Jak ja sobie przypomne jak my z mężem szaleliśmy za sobą jako narzeczeni!!! Jejku!!! Ale nie sypialiśmy ze sobą. Ciągneło strasznie, ale udało sie wytrwać, bo już wtedy wzajemnie sie wspieraliśmy:) Ja się nie martwię, ze jak mój mąż pojedzie w delegacje to będzie mnie zdradzał... Jak kogoś kochasz, to się cieszysz, ze możesz mu podarować wierność Tak z głębi serca, nie jak kwiatka kupionego w pośpiechu za jedną tysięczną swojej wypłaty... Szkoda, że ludzie tak czesto zadowalają się byle jaka relacja między sobą, że nie walczą o siebie, o prawdziwą miłość. Jestem też przekonana, ze gdy kocha sie naprawdę, to zawarcie formalnego małżeństwa w kościele nie wiąże się z żadnym przymuszaniem siebie, robieniem czegoś wbrew sobie:) Nas to nawet cieszyło, no bo do kina czy na Starówkę chodziło sie w przeszłości z różnymi tam swoimi byłymi, a ślub się ma tylko z tą jedna osobą. Jak sie celebruje pewne rzeczy to podnosi jakość życia - jak to ktoś kiedyś napisał. Dlaczego odmawiać sobie tej wyjątkowości? Dodam jeszcze, że dla mnie malżenstwo nie jest ograniczeniem wolności. Nawet przeciwnie:) Razem jest raźniej i lzej:) No i przede wszystkim nieocenione jest wsparcie, opieka i ciagłe towarzyszenie sobie, wspólne przezywanie rożnych momentów:) Pisze to wszystko, żeby narobić ochoty na coś cudownego tym, którzy już zwątpili, że mogą przeżyć cudowna, jakościową miłość, czego szczerze Wam życzę. Super byc dla kogoś w 100 procentach. Chyba tylko ci wiedzą jak cudownie być dla siebie pierwszymi i jedynymi, którzy tego doświadczyli:) Jasne, że może tak sie zdarzyć, że ktoś będzie szczęsliwy w małżeństwie nawet z byłą cudzołożnicą.. Ok. Można być zadowolonym po nabyciu używanego auta dobrej marki. Tylko po co jeździć używanym (w pewnej części czyimś) a nie w 100 procentach własnym? Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: