Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

"Jesstem poossłem PSL". Parlamentarzysta był pod wpływem?

Utworzony przez noico, 23 października 2010 o 10:29
"Po wypadku Pałys zapewniał, że nie jechał po pijaku, lecz cały dzień jadł jabłka. Tłumaczył też, że ma cukrzycę, zapomniał wziąć insuliny i źle się poczuł." No i co? NIe zabrali mu prawa jazdy? Czy wójt ma immunitet? Czy pozostali kierowcy na bani też mogą się tak tłumaczyć i policja im odpuszcza?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przypomina mi się tekst z filmu. "Ja jej się nie kładłem, chciałem nie"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urobił się chłopskim bimbrem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A to już nie można się wódki napić w tym kraju?????????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak zwykle dzieje się to w psl-u, parti wódy i zagrychy. Tam przewodniczący pawlak zapewnia, że nie po to został płemiełem, żeby nie móc zatrudnić rodziny na państwowych posadach. Zresztą podobnie jak rostowski, wicepłemieł tego, pożal się Boże rządu R.P.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
KOŚCIENE IN VITRO czyli JAK MAŃKA (g)RUCHAŁA Z GOŁĘBIEM: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY oraz faKULtetem Axcelencja Pedoł nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy Kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo! Ostatnie wydarzenia po smoleńskiej tragedii wyglądają bardzo dziwnie, tak samo dziwnie jak GLORYFIKOWANIE KOŚCIOŁA w Polsce! - czy to ze strachu? KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC podtrzymuje RELIGIJNY WĄTEK WYDARZEŃ od 10.IV.2010 r.! Sam grzmiący w TVP bp. HENRYK HOSER dostępny jest w internecie i obcując z B(L)OGIEM można dowiedzieć się, iż JEST TO BYŁY LEKARZ – a więc skończył studia medyczne, pracował w szpitalu, skończył też seminarium duchowne, był na misjach. Wystarczy uchwycić moment usłyszenia POWOŁANIA, czyli Głosu Pańskiego, a w rzeczywistości okres, kiedy coś Mu strzeliło do głowy i odnosząc to do wymownej fotki bpa. Kazimierza NYCZA – nycz dodać, nycz ująć! Łącząc wiedzę medyczną z wiedzą biblijną nie ma innego rozwiązania jak totalna szajba, bo nie da się żyć w dwóch światach – duchowym i realnym! Za wstawiennictwem JP2 dokonał się Prawdziwy CUD – bp. Henryk Haser zamienił „Penis Angelicus” na Gipsowego Jezusa, Gipsową Mańkę i Gipsowego Józka – taka Święta Rodzina! Od czego są RZĄDOWI PSYCIATRZY (np. pan Balicki... i wielu innych), że przepuścili takiego bzdeta... Same łódzkie wydarzenia miały na celu zastraszenie przed piątkowym in vitro. KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW od roku 1980 z ust duchownych PO DZIŚ DZIEŃ OTRZYMUJE SAME „PENIS ANGELICUS” , a do 2016 roku – czyli FINAŁU STOLICY KULTURY otrzyma ich znacznie więcej – ostatni pochodzi z DZIENNIKA WSCHODNIEGO, artykuł z 17.X.2010 r. p.t.:”Inauguracja na KUL: Znani ludzie na rozpoczęciu roku akademickiego” i wygląda następująco: „POZDROWIENIA DLA GŁUPOLA PODPISUJĄCEGO SIĘ "KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW", KTÓRY NAPISAŁ POWYŻSZE FARMAZONY. TEN DEB*** JEST STAŁYM I CZOŁOWYM PISARCZYKIEM /CZYTAJ-KRETYNEM/ TEGO FORUM, KTÓRY Z LUBOŚCIĄ OPLUWA LUDZI, CZYNIĄC TO OCZYWIŚCIE Z UKRYCIA. „ KZ NSZZ SOLIDARNOŚC ORGANISTÓW i ASC przypomina, że nikt tak nie obraża głowy Państwa Polskiego jak KOŚCIÓŁ: w Częstochowie (w VIII.2010 r.) grzmiał abp. LESZEK SŁAWOJ GŁÓDŹ aby PRZEPROSIĆ PREZYDENTA! - zapomniał bidulka sprecyzować którego! Sam abp Głódź nie zauważył nawet WŁASNEJ SKLEROZY – kto obrażał Prezydenta R.P. i Jego Małżonkę w Świętych Rydzykownych Mediach – PRZECIEŻ SAM BOSKI NAMIESTNIK OJCIEC TADEUSZ RYDZYK głosząc Słowo Boże Parę Prezydencką określił w kwietniu 2007 r. "NIE NAZYWAJMY SZAMBA PERFUMERIĄ", samą zaś Żonę Prezydenta Kaczyńskiego – CZAROWNICĄ!: "PANI PREZYDENTOWA Z TAKĄ EUTANAZJĄ? TY CZAROWNICO! JA CI DAM! JAK ZABIJAĆ LUDZI, TO SAMA SIĘ PODSTAW PIERWSZA". I dalej: poczynając od Prezydenta R.P. Aleksandra Kwaśniewskiego stwierdza, że W OBRAŻANIU GŁOWY PAŃSTWA POLSKIEGO – PREZYDENTA – PRYM WIEDZIE KOŚCIÓŁ! To w roku 1995 Prymas Polski KS. KARDYNAŁ JÓZEF GLEMP ustami jakiegoś pionka w sutannie gardłował, że „PREZYDENT KOMUNISTA NAM NIEPOTRZEBNY”! Po czym spier...niczył głosować do Polonii Amerykańskiej – tak na wszelki wypadek. OBECNEGO ZAŚ PREZYDENTA R.P. BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO KLER W SŁOWIE BOŻYM ŁAJAŁ RÓWNIE I IDENTYCZNIE JAK POPRZEDNIKÓW KSIĄDZ Z KRAŚNIKA!: ( Dziennik Wschodni, art. Z dn. 6.VII.2010 r.: „KRAŚNIK: KSIĄDZ PORÓWNAŁ KOMOROWSKIEGO DO SZATANA”. Ostatnim zaś w wątku obrażania Prezydenta R.P. Okazał się do tej pory ks. ADAM BONIECKI komentujący (TVP 21.X.2010)prezydenckie słowa „PRZEPRASZAM” - czyli przetłumaczył je na Język Liturgiczny niczym Biblię !Mając na uwadze, że przed bożym Ciałem 2009 r. IPN podał informację o SB-ckiej Teczce JP 2; Prymas Polski Ks. Kard. Józef GLEMP na Liście Wildsteina widniał 2 x; pierwszy jego następca bp HENRYK MUSZYŃSKi 4 x na SB-ckiej Liście Wildsteina, a obecny Prymas Polski Abp Józef KOWALCZYK (były Nuncjusz Apostolski w Polsce) 15 x (słownie: PIĘTNAŚCIE RAZY!) wszystko jest rzeczą normalną! Najnowsze zaś wydarzenie Niebieskie w KULejnej i PATologicznej walce o in vitro oraz straszenie Posłów R.P. Przez księŻULA exkomuniką Wygląda iście PATologicznie, bo za wstawiennictwem samego JP2 wielu członków KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW zrezygnowało z pracy w kościele, wielu zmieniło zawód, a reszta stała się NIEZALEŻNA WYZNAIOWO – wypada więc, aby siejący strachy e-Pi S - ZKOP at zajął się reformą głównych Prawd Wia(g)ry Świętej i ciągle odmiawiał: „Wierzę w B(L)OGA, Ojca Wszechmogącego”, „Nie będziesz miał B(L)OGÓW Cudzych przede mną...” Jak widać – i wierzący i niewierzący żyją sobie jak Pan Bóg Przykazał, czy coś w PRL-u było nieświęcone, a teraz jest święcone -też nie ma żadnej różnicy, a właściwie jest jedna – księŻULOM odbija szajba..., a tu z B(L)OGIEM czy bez B(L)OGA ta sam droga... Ostatni zaś Poselski Incydent z „podchmielonym” posłem Andrzejem Pałysem w momencie debaty nad in vitro daje wiele do myślenia i dziwne, że tylko jeden poseł musiał sięgać po pomoc procentową – słuchając takich głupot Posłowie powinni się bać, aby nie wytrzeźwieć! Logiczna była więc w tym miejscu wypowiedź Posła Arlukowicza jako riposta PiSu za więzienie - „Karać za to, że chcą żyć”(?). Nagłośnienie też usuniętych krakowskich Krzyży z Salvatora dopiero teraz i Gorzkie Żale księŻULków, że zastanowią się czy nie wycofać religii z tej szkoły – tyle czasu minęło i nycz! Jednym słowem boją się wielkiej przegranej , bo z B(L)OGIEM, czy bez B(L)OGA i tak ta sama droga! Tak niestety działa w Polsce e-Pi S - ZKOP at! KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje wszystkim Posłom z procentami – po otrzeźwieniu oczywiście – skorzystać z Sakramentu Pokuty po uprzednim Uroczystym Odśpiewaniu Hymnu Nabożnego „SZEPTEM DO MNIE MÓW”: „Szeptem do mnie mów, mów szeptem, By nikt obcy twoich słów nie słyszał Jak najciszej, proszę, mów, a przedtem Spójrz w oczy tak, jak tylko ty patrzeć na mnie umiesz. Chcę uwierzyć, że przede mną Nikt nie uczył się tych słów na pamięć Więc mów szeptem. Szeptem się nie kłamie, A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń... Świat cały dziś mi zazdrości, Za oknem zaczaił się wiatr — Chce ukraść nam słowa miłości, Twe słowa, które starczyć maja nam na wiele, wiele lat. Dlatego ... Szeptem do mnie mów, mów szeptem Jak najciszej mów, bo wciąż się boję, By zły los słów nie podsłuchał twoich, Aby marzeń nam nie ukradł nikt. Codziennie ktoś komuś mówi To samo, co mówisz dziś ty, Lecz słowa tak łatwo pogubić, Więc wiele słów, a mało szczęścia spotyka się na świecie tym, Kochany... ... Szeptem do mnie mów, mów szeptem, By nikt obcy twoich słów nie słyszał I niech zamknie się nad nami cisza, w której już nie trzeba będzie wcale słów. „ Autorstwa Jacka Korczakowskiego i Jerzego Abratowskiego. (Melodia i tekst dostępne w internecie...) Dla Ciekawskich:więcej info ukazuje się po wpisaniu w GOOGLE hasła: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW (koniecznie wielkimi literami) czytać należy Związkowe wpisy pod artykułami. Trudno powstrzymać się od stwierdzenia, że Oni są ŻAŁOŚNI – Oni są Śmieszni! Z wdzięczności za m. in. wymrożone dzieci w 1994 r. Zostańcie z B(L)OGIEM Rektorem ASC jest *************** ****************, tel. +** *** *** ***.www.********/********.***, e-mail ****************@*******.*** (PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
psl trzeba chronić - takiego moheru na świecie już nie ma.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
O Janie Sokole czołowym lubelskim działaczu PSL, kandydacie do Rady Miasta Lublina i twórcy swojego Komitetu Wyborczego Jana Sokoła w Niedrzwicy DuzejPani Genowefa Tokarska Wojewoda Lubelski L i s t o t w a r t y Szanowna Pani Wojewodo, Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wystosowanie tej formy listu. Propozycję objęcia stanowiska Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego otrzymałem w lutym 2008 roku. Podjąłem to wyzwanie, gdyż jestem absolwentem Wydziału Handlu Wewnętrznego na kierunku Ekonomika i Organizacja Transportu Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie i propozycja objęcia powyższej funkcji była zgodna z moim wykształceniem. Stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie objąłem 10 marca 2008 roku. W tym czasie Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zajmował jedno z ostatnich miejsc w Polsce na tle pozostałych WITD, prawie we wszystkich statystykach. Sprawą nie cierpiącą zwłoki było wprowadzenie szeregu zmian, mających na celu poprawę funkcjonowania podległej mi jednostki. Pozyskanie nowego lokalu na siedzibę inspektoratu było jednym z pierwszych stojących przede mną zadań. W tym czasie patologia w przewozach pasażerskich na Lubelszczyźnie była niechlubnym ewenementem w skali kraju. Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego nie posiadał również odpowiedniego wyposażenia dającego możliwość podjęcia skutecznych działań, mających na celu eliminowanie nieprawidłowości występujących w przewozach osób i rzeczy. Przed końcem 2008 roku udało mi się pozyskać nowy lokal na siedzibę WITD w Lublinie, a w wyniku poczynionych starań uzyskałem zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego na uruchomienie jedynego w Polsce Centralnego Ośrodka Szkoleniowego ITD w Lublinie. Również wyłącznie dzięki mojej inicjatywie powstał Zespół d/s Poprawy Bezpieczeństwa w Przewozach Pasażerskich, składający się z przedstawicieli m.in.: Politechniki Lubelskiej, Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, którego podstawowym celem była poprawa bezpieczeństwa w przewozach osób na terenie województwa lubelskiego, a finalnym efektem pracy miał być elektroniczny rozkład jazdy eliminujący nieprawidłowości występujące w dotychczasowych rozkładach jazdy (niejednokrotnie są one bowiem sprzeczne z zasadami prawa o ruchu drogowym ). Oddziały Wydziału Inspekcji w Białej Podlaskiej i Zamościu były tylko oddziałami z nazwy. Jeszcze w 2008 roku doprowadziłem do uruchomienia dwóch oddziałów Wydziału Inspekcji w Zamościu i Międzyrzecu Podlaskim z pełną infrastrukturą niezbędną do ich prawidłowego funkcjonowania. Dzięki zakupom niezbędnego sprzętu w 2008 roku WITD w Lublinie mógł podjąć skuteczne działania, mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach Lubelszczyzny. Uważam, że dzięki trafnym i dobrze dokonanym zakupom staliśmy się najlepiej wyposażonym Inspektoratem w Polsce. Zakupione laserowe mierniki prędkości były pierwszymi tego typu urządzeniami na terenie naszego województwa i pierwszymi w ITD w Polsce, zaś laserowy miernik prędkości z możliwością nagrywania zdarzeń był pierwszym urządzeniem tego typu w naszym kraju. Nadmieniam, iż korzystając z naszych sukcesów i doświadczeń inne Wojewódzkie Inspektoraty Transportu Drogowego zakupiły również ten sprzęt, jednak za znacznie wyższą cenę. Na efekty mojej pracy nie trzeba było długo czekać. Wpływy do budżetu państwa wypracowane przez WITD w Lublinie w 2009 roku wyniosły prawie 7,4 mln złotych. W roku 2008 roku wpływy takie były o ponad połowę niższe i wynosiły 3,4 mln złotych. Efektem szeroko zakrojonej akcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, zapoczątkowanej już w 2008 roku, było przekazanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie obszernych materiałów, dokumentujących łamanie przepisów prawa przez „busy”, a następnie zmiana rozkładów jazdy przez Urząd Marszałkowski, uwzględniająca wszelkie zasady bezpieczeństwa. Byliśmy pierwszym w Polsce Inspektoratem, który opracował dokumentację pomocną w wyeliminowaniu wadliwych rozkładów jazdy. Niewątpliwie wpłynęło to na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Dało również możliwość korzystania z naszych doświadczeń innym inspektoratom transportu drogowego. Również dzięki mojej inicjatywie podpisana została umowa o wzajemnej współpracy z KWP w Lublinie, mającej na celu poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Działając w oparciu o art. 53 § 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874), niezwłocznie po moim powołaniu na stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, złożyłem do Pani Wojewody wniosek o powołanie na mojego zastępcę Pana Piotra Winiarskiego, poprzedniego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, jednak otrzymałem zdecydowaną odmowę. Jednocześnie dano mi do zrozumienia, że jedynym możliwym kandydatem do zaakceptowania przez Panią Wojewodę na mojego zastępcę jest Pan Jan Sokół. Z informacji uzyskanych od pracowników WITD w Lublinie dowiedziałem się, że jest on osobą mającą kontrowersyjną opinię. Mam wielu znajomych i przyjaciół w środowisku PSL w Białej Podlaskiej, dowiedziałem się od nich o niechlubnej przeszłości Pana Jana Sokoła, jaką się zapisał zarówno jako dyrektor banku w Leśnej Podlaskiej, jak i działacz PSL na terenie Białej Podlaskiej. Informacjami dotyczącymi działalności Pana Jana Sokoła (min. zakup działek i nieruchomości po rażąco zaniżonych cenach od banku, którego był wówczas dyrektorem) podzieliłem się z Panią Wojewodą. Z tego też powodu przez ponad dwa miesiące nie wyrażałem zgody na powołanie ww. osoby na mojego zastępcę. Jednak na skutek nacisków ze strony Pani Wojewody oraz gwarancji, iż w przypadku negatywnej oceny pracy Pana Sokoła na stanowisku Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, będę mógł skorzystać z przysługującego mi uprawnienia odwołania go z pełnienia ww. funkcji, podjąłem decyzję o powołaniu Pana Jana Sokoła na stanowisko mojego zastępcy. Niestety moje obawy, co do ww. osoby potwierdziły się, o czym wielokrotnie była Pani przeze mnie informowana w formie pisemnej. Zachowanie mojego zastępcy wskazywało, iż najwyraźniej chciał z WITD w Lublinie zrobić swój prywatny „ folwark”. O zagadnieniach merytorycznych jak i pracy w tego typu placówce nie miał żadnego pojęcia, nie wykazywał on również chęci zdobycia w tym zakresie jakiejkolwiek wiedzy. Przede wszystkim pozostawał on w błędzie co do roli jaką pełni Zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w jednostce. Nie wykonywał zadań z zakresu swoich obowiązków, natomiast próbował wchodzić w moje kompetencje, forsując swoje pomysły (min. usiłowanie naprawy samochodu służbowego u swego kolegi poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w WITD w Lublinie, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na mój temat), drwiąc z obowiązujących regulaminów i łamiąc prawo. Przy tym wykazywał się on przekonaniem, iż jest w stanie wpłynąć na zmianę zatrudnienia na stanowisku Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z uwagi na swoje prywatne koneksje. W związku z tą sytuacją, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego Tomaszem Połeć i po uzyskaniu jego akceptacji - z którą została Pani zapoznana - złożyłem w dniu 7 grudnia 2009 roku wniosek o odwołanie Pana Jana Sokoła ze stanowiska Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, jako podstawę wskazując naruszenie art. 100 § 1 i § 2 pkt 6 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94) Wniosek ten nigdy nie został przez Panią rozpatrzony. Nie otrzymałem również odpowiedzi od Pani na szereg pism dokumentujących wielokrotne przypadki łamania prawa przez Pana Sokoła. Dodatkowo, ww. osoba wielokrotnie próbowała wywrzeć na mnie presję mającą na celu wycofanie przedmiotowego wniosku, strasząc „zniszczeniem mnie i mojej rodziny”. Również o powyższym fakcie została Pani poinformowana. Pan Jan Sokół powoływał się przy tym na koneksje z Panią Wojewodą, jak również ze swoim sąsiadem, znanym posłem PSL, którego nazwiska, jako oczywistego nie będę przytaczał. Pan Sokół miał takie słynne powiedzenie: „przyjdzie Pan „W” tupnie nogą i będą po ścianach skakać”. Brak mojej zdecydowanej reakcji zarówno na groźby kierowane do mnie przez Sokoła, jak i nakłanianie mnie przez Panią Wojewodę, do wycofania wniosku, okazały się znamienne w skutkach. Złożone zostało doniesienie przeciwko mnie do Prokuratury przez Pana Jana Sokoła i Panią Wojewodę. Nie wiem, jakie są zależności między Panem Sokołem, a Panią Wojewodą, skoro Dyrektor Jarosław Szymczyk stwierdził, że została Pani „przyparta do muru przez Sokoła” i „musiała Pani złożyć doniesienie do Prokuratury na Jurkowskiego”. Pani ocena mojej pracy jako Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, nie była oceną merytoryczną, tylko opierała się na ocenie Jana Sokoła, który – jak sam twierdzi - jest Pani serdecznym przyjacielem. Ww. osoba wielokrotnie podkreślała to w rozmowach ze mną. O wysokim prawdopodobieństwie powyższego stwierdzenia, może świadczyć fakt zupełnego braku zainteresowania z Pani strony faktycznymi sukcesami Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, w czasie, gdy ja nim kierowałem. Nie sposób się również zgodzić ze stwierdzeniem , iż konflikt między mną, a moim zastępcą, był konfliktem politycznym. Nigdy nie byłem i nie jestem członkiem Platformy Obywatelskiej ani innego ugrupowania politycznego, w przeciwieństwie do Pana Sokoła, który przychodził do pracy w ubraniu strażackim i podkreślał, że jest wpływowym działaczem PSL. Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym (art. 52 § 3), to Wojewódzki Inspektor kieruje Wojewódzkim Inspektoratem Transportu Drogowego przy pomocy Wojewódzkiego Inspektoratu i tylko on odpowiada za jego prawidłowe funkcjonowanie, ma też prawo wnioskować o powołanie i odwołanie swego zastępcy. Termin „konflikt dyrektorów” jest zupełnie nieadekwatny do niekompetentnego, złośliwego i bezprawnego postępowania Pana Sokoła. Niezrozumiałym również dla mnie pozostaje twierdzenie, że „nie potrafili się dogadać”, gdy zupełnie nie chodziło o „dogadanie się” między mną a Panem Janem Sokołem tylko o kierowanie jednostką, bezprawne działania i ewidentne wkraczanie w kompetencje przełożonego przez Pana Sokoła. Fakt sprawowania funkcji Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nie może być przyzwoleniem na naganne działania, na powyższe nie może również wpływać fakt posiadania politycznych koneksji. Dodatkowo brak poszanowania dla reguł obowiązujących w miejscu pracy, m. in. dyscypliny czasu pracy i lojalności wobec przełożonego miał negatywny wpływ na nastroje panujące w jednostce. Wszystkie nieprawidłowości, o których mowa powyżej zostały szczegółowo udokumentowane oraz przedstawione Pani Wojewodzie. Fakt podania do publicznej wiadomości stanowiska w sprawie przyczyny pozbawienia mnie funkcji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, którego powodem miały być moje problemy z Prokuraturą cyt:. Dyrektor Jurkowski stracił stanowisko, bo jego działalnością zajęła się prokuratura”(wypowiedź Pani Wojewody dla Dziennika Wschodniego z dnia 19.03.2010), wydaje się co najmniej niezrozumiały. To przecież Pani Wojewoda złożyła wniosek o wszczęcie postępowania - jak twierdzi Dyrektor Jarosław Szymczyk - pod presją Jana Sokoła. Jan Sokół wykorzystywał wielokrotnie samochód służbowy do celów prywatnych. Powyższe zostało bardzo dokładnie udokumentowane (wielokrotne podróże Pana Sokoła zarówno w godzinach pracy jak i w godzinach nocnych, garażowanie w miejscach niedozwolonych, wszystko to zarejestrowało urządzenie GPS w które pojazd był wyposażony, wyjazdy te w żadnym wypadku nie były związane z pełnioną funkcją) . Jednak nawet tak poważne naruszenia jak użyczanie pojazdu służbowego członkom rodziny (podczas pobytu Jana Sokoła na urlopie z pojazdu służbowego korzystał jego syn), czy wielokrotne potwierdzenie nieprawdy w kartach drogowych pojazdu, nie były przedmiotem zainteresowania ze strony Pani Wojewody. Co najmniej dziwny wydaje się fakt nie wyciągnięcia przez Panią konsekwencji służbowych w stosunku do Pana Jana Sokoła. Znamienne pozostaje jednak, że najpierw uznała Pani, iż korzystanie przeze mnie z pojazdu służbowego na trasie Międzyrzec Podlaski – Lublin wypełnia przesłanki podróży służbowych (stanowisko potwierdzone wypowiedzią Pani Rzecznik z grudnia 2008 r., w tygodniku Słowo Podlasia), zaś następnie ta sama forma korzystania z pojazdu służbowego stanowiła przyczynę skierowania do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa. Z powyższego wynika, iż ww. sytuacja nie miała na celu dbania o szeroko rozumiane dobro publiczne, a pozwoliła dostarczyć pretekstu do odwołania mnie ze stanowiska Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Biorąc pod uwagę powyższe, należy skłonić się ku stanowisku, iż brak reakcji ze strony Pani Wojewody na naganne zachowania mojego ówczesnego zastępcy doprowadziły do sytuacji, w której poczuł on się bezkarny, co w sposób znaczący wpłynęło na atmosferę pracy w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Lublinie, czyniąc dalszą współpracę praktycznie niemożliwą. Tego rodzaju postawa oraz podejmowane przez Wojewodę Lubelskiego działania bezsprzecznie wykazały, iż dobro Inspekcji Transportu Drogowego i dobro Polski musi przegrać z układami. Szanowna Pani Wojewodo, w związku z całkowitym wykazaniem mojej niewinności przez Prokuraturę, wyrażającym się w umorzeniu wszelkich prowadzonych wobec mnie postępowań karnych oraz z uwagi na osobistą krzywdę, jaka została mi wyrządzona i mojej rodzinie, domagam się przywrócenia mnie do pracy w WITD w Lublinie oraz oficjalnego przeproszenia mojej osoby, z podaniem powyższego do wiadomości opinii publicznej. Bez względu na powyższe nadal głęboko wierzę, że jako przedstawiciel Rady Ministrów w województwie, potrafi Pani wyciągnąć wnioski z popełnionych przez siebie błędów i naprawić to, co zostało przez Pani działania zepsute. Mam nadzieję, iż w najbliższym czasie działania Pani Wojewody pozwolą mi utwierdzić się w przekonaniu, że w szeroko rozumianym życiu publicznym można liczyć na racjonalność organów państwowych i przejrzystość ich działań, wolnych od decyzji podejmowanych pod presją szeroko rozumianych układów polityczno – towarzyskich. Czas również, aby o tym panujących między WITD w Lublinie a Urzędem Wojewódzki w Lublinie dowiedziała się opinia publiczna. Jest to szczególnie istotne z tego względu, że na przestrzeni ostatnich miesięcy w prasie krajowej i lokalnej pojawił się szereg artykułów, stawiających mnie w bardzo niekorzystnym świetle, co było również skutkiem niektórych Pani wypowiedzi dla prasy. Wobec powyższego, cała opisana przeze mnie sprawa, sposób jej zakończenia, w tym sposób naprawienia przez Panią wyrządzonej mi krzywdy, winien być podany do wiadomości opinii publicznej. Z poważaniem __________________ Cezary Jurkowski Do wiadomości: 1.Pan Premier Donald Tusk ,Kancelaria Prezesa Rady Ministrów , 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3 2.Pan Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego 3.Pan Stanisław Żmijan, Przewodniczący PO w Lublinie ul. Krakowski Przedmieście 10/5, 20-002 Lublin 4.Pan Krzysztof Hetman, Prezes ZWPSL w Lublinie ul. Karłowicza 4, 20-027 Lublin 5.GRUPA WYDAWNICZA SŁOWO sp. z o.o. 21-500 Biała Podlaska, ul. Warszawska 15, 6.Dziennik Wschodni, 20-081 Lublin, ul. Staszica 20, 7.Polskapresse Sp. z o.o., ul. Domaniewska 41, 02-672 Warszawa 8.Presspublica Sp. z o.o. Prosta Office Center, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa, 9.Agora S.A., ul. Czerska 8/10
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: