Wrogowie demokracji? W trakcie sesji Rady Miasta Kraśnik, w dniu 14 lutego 2008 roku, radni zmienili uchwałę z dnia 30 maja 2007 roku w sprawie ustalenia zasad prywatyzacji Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej spółka z o.o. w drodze zbycia udziałów w Spółce. Z treści wyrzucony został zapis wiążący zbycie udziałów z podpisaniem pakietu socjalnego między nabywcą i pracownikami KPEC. Projekt zmiany, zaproponowany przez burmistrza, został dostarczony radnym po wejściu na salę obrad. Wywołało to ogromne zaskoczenie wśród radnych PiS. Praktyką w pracach samorządu jest bowiem opiniowanie uchwał przez komisje resortowe. Dostarczenie uchwały radnym w okresie poprzedzającym sesję umożliwia ponadto konsultowanie z wyborcami i dokładniejsze poznanie tematu. Rządzącym w Kraśniku politykom PO oraz postkomunistom procedury demokratyczne są jednak zbyteczne i decyzje podejmowane są w zaciszu gabinetów. Kolejnym zaskoczeniem okazało się to, że przedstawiciele związków zawodowych nie zostali zaproszeni na sesję, na której poruszano sprawę ich dotyczącą. Uzasadnieniem zmiany uchwały były rzekome trudności z wynegocjowaniem pakietu.W dobie telefonii komórkowej problem absencji działaczy związkowych udało się jednak rozwiązać. Powiadomieni przez radnych PiS pojawili się na sesji. Wyjaśnienia, jakich udzielili związkowcy nie wskazywały na brak możliwości zawarcia porozumienia z przyszłym właścicielem kraśnickiej ciepłowni firmą PRATERM. Jakiemu celowi służyło więc całe zamieszanie? W trakcie wystąpienia na sesji przewodniczący NSZZ „Solidarność” w KPEC, Krzysztof Skóra, zarzucił burmistrzowi miasta okłamanie załogi przedsiębiorstwa przed wyborami samorządowymi w roku 2006. Burmistrz obiecał bowiem nie sprzedawać spółki, przy czym nie omieszkał zaapelować o udzielenie mu poparcia. Po burzliwej dyskusji rada przegłosowała zmiany proponowane przez burmistrza. Przeciwko byli radni PiS oraz radny niezależny Jacek Zając. czytajcie: http://www.jaroslawstawiarski.pl/
Zaloguj się, aby oddać głos
0