Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Kraśnik > Żołnierz jechał na "podwójnym gazie̶

Utworzony przez seag, 4 listopada 2007 o 16:22
Witam, jestem byłym mieszkańcem regionu chełmskiego ale nadal czuję się ziomalem chełmszczyzny. Obecnie jestem żołnierzem zawodowym i chciałbym się wypowiedzieć na temat pijanych żołnierzy. Otóż nie słyszałem o jakichkolwiek zakłdach pracy które by poświęcały więcej czasu na problem alkoholizmu wśród młodzeży niż wojsko. Większość małolatów narzeka że wojsko to bagno i strata czasu, ale to właśnie tu okazuje się kim on naprawdę jest i co potrafi. Mam bardzo duże doświadczenie z taką młodzieżą, która nadużwa alkoholu. TO jest problem wyniesiony z domu a nie z wojska. Bardzo wiele osób uważa że to wojsko krzywdzi "nasze dzieci". Ale czy do momętu gdy ten młody człowiek nie poszedł do woja jego rodzice widzieli i wiedzieli co ich synalek robioł z kolegami na podwórku. Być może i tak, ale przymykali oczy na synusia a gdy zwrócono na to uwagę zaczyna się problem że to przez wojsko zaczął pić, palić i ćpać. Wojsko jest to zbiór wszelakiej młodzieży tak samo jak i szkoły. Więc czy to powinien być problem wojska czy rodziców ? Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Witam, jestem byłym mieszkańcem regionu chełmskiego ale nadal czuję się ziomalem chełmszczyzny. Obecnie jestem żołnierzem zawodowym i chciałbym się wypowiedzieć na temat pijanych żołnierzy. Otóż nie słyszałem o jakichkolwiek zakłdach pracy które by poświęcały więcej czasu na problem alkoholizmu wśród młodzeży niż wojsko. Większość małolatów narzeka że wojsko to bagno i strata czasu, ale to właśnie tu okazuje się kim on naprawdę jest i co potrafi. Mam bardzo duże doświadczenie z taką młodzieżą, która nadużwa alkoholu. TO jest problem wyniesiony z domu a nie z wojska. Bardzo wiele osób uważa że to wojsko krzywdzi "nasze dzieci". Ale czy do momętu gdy ten młody człowiek nie poszedł do woja jego rodzice widzieli i wiedzieli co ich synalek robioł z kolegami na podwórku. Być może i tak, ale przymykali oczy na synusia a gdy zwrócono na to uwagę zaczyna się problem że to przez wojsko zaczął pić, palić i ćpać. Wojsko jest to zbiór wszelakiej młodzieży tak samo jak i szkoły. Więc czy to powinien być problem wojska czy rodziców ? Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: